1991-2017

26lat

Trochę humoru

Żeby się dobrze nauczyć przepisów ruchu drogowego - trzeba mieć zdrowe do nich podejście - na tej stronie szanowni kursanci Szkoły Jazdy ENIGMA znajdziecie trochę dobrego humoru, związanego nie tylko z prawem jazdy.  

ernest


Dlaczego Pan/Pani przekroczyli prędkość? Bo…

 

Olsztyńscy policjanci przygotowali na potrzeby dziennika „Gazeta Wyborcza” zestawienie usprawiedliwień jakie usłyszeli z ust zatrzymanych do kontroli kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość. Oto jak odpowiadali oni na pytanie: DLACZEGO PAN/PANI PRZEKROCZYŁ/A PRĘDKOŚĆ:

Miejsce 10. Żona dzwoniła, że woda zalewa sąsiadów

Miejsce 9. Spieszę się do szpitala, bo żona rodzi

Miejsce 8. Zostałem zwolniony z pracy i spieszę się, by oddać służbowy samochód

Miejsce 7. Ale to nie ja, to moje auto samo jechało tak prędko

Miejsce 6. Nie ma przecież zagrożenia, jest ładna pogoda, a droga jest sucha

Miejsce 5. Jak zobaczyłem znak, to zacząłem zwalniać, ale nie zdążyłem

Miejsce 4. Jadę szybciej, bo nie czuję w aucie prędkości

Miejsce 3. Chciałem dojechać do domu, nim skończy mi się benzyna

Miejsce 2. Spieszę się do dziecka, bo karmię piersią

Miejsce 1. Nie po to kupiłem taki samochód, żeby wolno jeździć

 


fastfood


vodka


wrong

 MALZENSTWO


A teraz kilka śmiesznych obrazków związanych z prawem jazdy i przepisami ruchu drogowego


You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

 


Kilka fajnych obrazków dla wielbicieli dwóch kółek

 

pamiętnik


 dzin

 


Profesor Miodek powiedział:

miodek1[1]


rozmowa kwalifikacyjna

EURO 2012

I trochę humorystycznych obrazków związanych z Euro 2012

piłka

piłka2

piłka3

 


gaz 


gówno 


luzak


lód


mąż żona


raport policyjny


TROCHĘ DOWCIPÓW I KAWAŁÓW


Dwóch kolegów jechało samochodem. Gdy przejechali skrzyżowanie na czerwonym świetle, ten siedzący na fotelu dla pasażera, myśląc, że kolega po prostu tego nie zauważył, w ogóle nie zareagował. Jednak gdy zdarzyło się to po raz drugi, pasażer zaniepokojony spytał: - Czemu przejeżdżasz na czerwonym? - Spokojnie, mój szwagier zawsze tak robi i nic mu się jeszcze nie stało. Jadą dalej. Kiedy podjechali do następnego skrzyżowania podczas gdy świeciło się zielone światło, kierowca niespodziewanie się zatrzymał. Zdziwiony kolega pyta:
- Dlaczego się zatrzymujesz, przecież mamy zielone?! - A jak szwagier będzie jechał?!

Wsiada pijany facet do taksówki. Taksówkarz się pyta: - Gdzie jedziemy?
- Do domu! - A dokładniej !? - Do dużego pokoju....


Policjanci zatrzymują dresiarza: - Imię? - Jan. - Nazwisko? - Kowalski. - Adresik? - Nówka Adidasa!


Jedzie dres nowiutką Betą 7. Nagle wjechał na butelkę i poszła guma. No to drech zabiera się za zmianę koła. Odkręca to koło i odkręca, a tym czasem podchodzi do niego drugi dresik i się pyta: -Co robisz? -No jak to co? Odkręcam koło!
Na to drugi dres jeb! w szybę kamieniem i mówi: -No to je biorę radio!


Blondynka jedzie Ferrari 250 km/h. Uderzyła w słup. - No, przecież trąbiłam.


Cztery dresy jadą nowiutka BMW. W pewnym niefortunnym momencie walnął w nich maluch. Zdenerwowani wysiedli z BMW. Po podejściu do drzwi malucha jeden z nich wybił szybę, wyciągnął przez nią kierowcę malucha i mówi: - No, to teraz będzie wpie... - Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam, słaby, mały a was jest czterech... Dresy odwróciły się by omówic sytuacje i po chwili jeden z nich mówi: - No dobra, to Basior i Grucha są z tobą...


- Jaka jest różnica między blondynką a Ferrari? - Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.


Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy: Egzaminator: Co by pani zrobiła gdyby w czasie jazdy odpadło pani koło? Blondynka : Zwiększyłabym prędkość by je dogonić!


- Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu? - "Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa..."


Jadą dwie blondynki maluchem i jedna mówi do drugiej: - Ty silnik nam zgasł. - Ty faktycznie sprawdźmy to. Blondynki wyszły na zewnątrz. Jedna mówi: - Ty zgubiłyśmy silnik. A druga zagląda do tyłu i mówi: - Spoko mamy zapasowy.


Patrol policyjny zatrzymał kierowcę, który prowadził wóz w sposób dość ekscentryczny. - Czy pan przypadkiem nie wypił paru kieliszków? - Skąd znowu! - Więc proszę przejść parę kroków po linii wyznaczającej oś jezdni.
- Po lewej czy po prawej?


Do Szkota: - Powinien pan kupić ten samochód, spala tylko łyżeczkę benzyny.
- Stołową czy od herbaty.


Podchodzi pijany facet do taksówki, patrzy na bagażnik i pyta się taksówkarza: - Panie, zmieszczą się tam dwie flaszki żytniej? - Zmieszczą się. - A talerz bigosu? - Pewnie. - 5 piw? - No jasne. - A torcik czekoladowy? - Torcik się zmieści. - Słoik śledzi? - Wejdzie. - A butelka szampana? - Zmieści się. - 15 kanapek? - Też się zmieści. - Otwieraj pan! Taksówkarz otworzył bagażnik, a facet: - BUUUUEEEEEEEE.....


- Słyszałem, że Wiesiek Kowalski kupił sobie nowy samochód? - Przecież to nie jego! - Skąd wiesz? - Wczoraj mi powiedział, że to Toyota Karola.


Po czym można rozpoznać wesołego motocyklistę: - Po komarach na zębach!


Sprawca wypadku w sądzie: - ...jadę ci ja sobie spokojnie, a tu nagle jakieś pijane drzewo na mnie wpada...


Jedzie facet swoim czerwonym Ferrari. Patrzy w lusterko i widzi, ze go dogania syrenka, a z jej okna wychyla się jakiś facet i wrzeszczy: -Panie, znasz pan syrenkę?!!! Zaklął i przycisnął gaz. Syrenka znów go dogoniła i sytuacja się powtarza. Po pięciu razach odpuścił sobie i odpowiedział: -Znam. -To powiedz mi pan, jak się dwójkę wrzuca?!


Dlaczego sołtys polonezem jechał do Kielc godzinę, a z powrotem trzy? Bo polonez ma tylko jeden wsteczny bieg.


Dlaczego trabant ma ogrzewaną tylną szybę? Żeby ręce nie marzły podczas pchania.


Podczas wsiadania do autobusu: - Panie, co się pan tak pchasz na chama!? - Że też człowiek nie wie na kogo się pcha.


Kiedy Trabant osiąga prędkość maksymalną? Podczas holowania.


Na tylnym siedzeniu w taksówce siedzi zamyślony pasażer. Nagle pochyla się i lekko klepie kierowcę w ramię, żeby go o coś zapytać. Taksówkarz wrzeszczy jak oparzony, podskakuje pod sufit i traci panowanie nad kierownicą. Samochód z trudem mija grupkę ludzi na przystanku i uderza w latarnię. Po kilku sekundach zapada cisza. Kierowca odwraca się do pasażera wściekły. - Niech pan nigdy tego więcej nie robi. Proszę mnie nie klepać po ramieniu, gdy prowadzę samochód. Przerażony pasażer kiwa głową, nie mogąc wymówić słowa. Taksówkarz dodaje już łagodniej: - No dobra, to nie pańska wina. To mój pierwszy dzień na taksówce, przez ostatnie 25 lat byłem kierowcą karawanu.


Jedzie sobie czołg koło niego jedzie maluch, a gość z czołgu krzyczy: - Maluch ma silnik w dupie! A koleś z malucha na to: - Wolę mieć silnik w dupie niż fiuta na czole.


Jechał gość Syrenką i zepsuła mu się. Próbował kogoś zatrzymać aby go zaholowano do warsztatu ale nikt się nie zatrzymywał, w pewnym momencie zatrzymuje się przy nim sportowy Lexus. Wychodzi elegancki gość i pyta się czy może pomóc. Biorą Syrenkę na hol i umawiają się, że jak będzie za szybko to ten z Syrenki będzie mrugał światłami. Po przejechaniu paru kilometrów wjeżdżają na dwu pasmową drogę (w jednym kierunku). Po pewnym czasie stają na światłach a obok Lexusa staje sportowe BMW. Gość z Lexusa patrzy się na BMW i myśli - Nie dam mu! Ruszyli z piskiem... 1bieg - 70km/h, 2bieg - 120km/h, 3bieg - 160km/h, idą łeb w łeb, 4 bieg - 210km/h BMW wyprzedziło Lexusa. Całą sytuację widział odlewający się przy drodze podpity koleś z przydrożnego baru. Wraca i opowiada kumplom: - Chłopaki nie uwierzycie mi co widziałem! Ścigały się przed chwila dwie wypasiaste bryki. Najpierw śmignęło BMW, pruje równo z dwie paki a za nim wyleciał Lexus też z 200km/h ale słuchajcie za nimi zapier... nasza polska Syrenka... i jeszcze mrugała światłami, że chce wyprzedzać!!!


Jadą dwie mrówki na motorze. Nagle jedna mówi: - Chyba mucha do oka mi wpadła ! Wisi maluch na drzewie. Ludzie pytają się właściciela, co się stało, a on na to: że mały - wiedziałem, że głośny - wiedziałem, ale że boi się psów - nie wiedziałem.


Nauka jazdy. Instruktor mówi do kursanta. -Jak jest czerwone to się zatrzymaj. -Jak jest zielone to jedź, -Jak ja jestem biały to zwolnij.


Nie ma to jak porada uzyskana w necie od kochanych, inteligentnych, przyjacielsko nastawionych internautów.....

  • Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać?
    odpowiedzi (prawie ratujące życie)
  • Przyswieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".
  • Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest górskie.
  • Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących informacji.
  • Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.


Szejk z Arabii Saudyjskiej był pierwszy raz w USA, został przyjęty na obiedzie w Białym Domu. Ale nieprzyzwyczajony do takich ilości soli (stek, frytki itp.) co jakiś czas wysyłał swojego służącego po szklankę wody. Za którymś razem, służący wrócił z pustą szklanką... - Abdulu, brzydki synu wielbłąda, dlaczego przynosisz mi pustą szklankę? - Nie obwiniaj mnie, o najłaskawszy! Poszedłem po wodę, jak kazałeś, ale biały człowiek siedział na studni...


-Pani zadaje Jasiowi pytanie: Jest 5 ptaków, jeden został zastrzelony. Ile ptaków zostało? -Jasiu odpowiada, że 1. -Pani się pyta Jasia: Dlaczego jeden powinno zostać 4. -Ale 4 odleciały bo usłyszały huk strzału, a ten jeden nie żywy został. -Jasiu podoba mi się Twój tok myślenia. -Może ja zadam Pani teraz zagadkę: 3 dziewczyny siedzą na ławce i mają lody. Pierwsza je tego loda, druga liże tego loda, a trzecia ssie. Która według Pani ma męża? -Sądzę Jasiu, że ta trzecia ma męża. -Nie. Ta, która ma obrączkę, ale podoba mi się Pani tok myślenia...


Wakacyjnie: Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary: - Urlop? - Tak... - A dzieci państwo posiadają? - Posiadają... - A to tym razem państwo nie zabrali? - Nie zabrali... - Tylko we dwoje? Romantyczny wypad! - Tak... - A kto został z dziećmi? - Żona.


Żona mówi do męża: - Kochanie, co kupimy matce na urodziny? - Wiem, że chciała coś na prąd. Może krzesło?


Jadą 2 blondynki na rowerach. Nagle jedna z nich zsiada z roweru i zaczyna spuszczać powietrze w obu kołach. Druga zdziwiona pyta: - A PO CO TY TO ROBISZ? - A BO MAM SIODEŁKO ZA WYSOKO Na co ta druga zaczyna majstrować przy swoim rowerze i zamieniać miejscami siodełko z kierownicą. - A TY CO ROBISZ ? - pyta pierwsza - ZAWRACAM NIE BĘDĘ JEŹDZIŁA Z TAKĄ IDIOTKĄ!


Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie: //- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy ?// - Motocyklista - odpowiada pytany. - Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista? - A ch... ich wie, skąd oni się biorą.


Egzamin z fizyki. Wykładowca mocno wku....ony. Wchodzi pierwszy student i dostaje pytanie: - Jedzie pan autobusem i jest bardzo gorąco co pan robi? - Otwieram okno - I bardzo dobrze, to proszę mi teraz obliczyć zmiany ciśnienia we wnętrzu pojazdu. - Eeeeee..... nie wiem Dostał 2. Po godzinie zadawania tego samego pytania wynik wykładowca kontra studenci 8:0. Wchodzi młoda studentka i słyszy pytanie: - Jedzie pani autobusem i jest bardzo gorąco co pani robi? - Ściągam bluzkę. - Ale jest bardzo bardzo gorąco! - To ściągam spodnie. - Ale pani mnie nie zrozumiała. Jest taki upał, że żar się z człowieka leje - To ściągam stanik i majtki i choćby mieli mnie wyruchać wszyscy faceci w autobusie to okna za ch..a nie otworzę.


Szpital psychiatryczny. Ordynator oprowadza młodego psychiatrę po oddziale: - Tutaj jest sala Napoleonów, a tutaj - mechaników samochodowych. - A gdzie oni są? Nikogo nie widzę. - Leżą pod łóżkami i naprawiają.


Autentyk: W którymś mieście domagano się, żeby zwolnić motocyklistów z opłaty parkingowej uiszczanej w parkomacie. Powód prozaiczny - gdzie zostawić kwitek. Pomysły były różne - np. zabierać kwitek ze sobą a w razie mandatu zwracać się z prośbą do urzędu o jego anulowanie i różne inne, równie durna opcje. No i reporter rozmawia z jakąś rozgarniętą panią z ważnego urzędu na ten temat, przekazując argumenty motocyklistów. Na to pani rzecze tak: "No ale niektóre motocykle mają szyby, więc można włożyć bilet z parkomatu za...... wycieraczkę......"


Organizacja pracy po polsku

organizacja pracy