1991-2017

26lat

Aktualności, nEWSY

W tej zakładce Szanowny Kursancie znajdziesz wszelkie nowości, które pojawiają się odnośnie przepisów Prawa o ruchu drogowym, egzaminów państwowych, pojazdów i ich wyposażenia, oraz materiałów eksploatacyjnych a także Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, zmian godzin pracy, wolnych etatów itd. itp. oraz ważne informacje odnośnie wolnych miejsc na kursach prawa jazdy i nie tylko organizowanych przez Szkołę Jazdy ENIGMA.

Zapraszamy do lektury. 


 
BLACK FRIDAY

UWAGA TYLKO W TEN PIĄTEK 25-11-2016
 
KATEGORIA B ZA 1000 ZŁ. 
 
Każdy kto zapisze się na kurs prawa jazdy kat. B w piątek 25-11-2016 roku zapłaci za niego jedyne 1000 zł
- to o 250 zł taniej niż w cenniku.
Zapraszamy.

Szkoła Jazdy ENIGMA zaprasza na BEZPŁATNE SZKOLENIA:
 
W ramach projektu, oferujemy BEZPŁATNE kursy zawodowe:
 
- Kierowca kategorii C,CE,Kwalifikacja Wstępna Przyspieszona
- Magazynier/spedytor w branży transportowej: wózek widłowy, obsługa programów magazynowych/obsługa komputera i oprogramowania spedycyjnego, kurs spedytora;
 
Gwarantujemy po ukończeniu szkolenia płatny 3-miesięczny staż zawodowy i możliwość zatrudnienia.
 
Zapewniamy:
 
- BEZPŁATNE SZKOLENIE,
- opłacone badania lekarskie i psychologiczne,
- opłacony Egzamin Państwowy w WORD Kielce,
- zwrot kosztów dojazdu,
- materiały szkoleniowe,
- catering na szkoleniu,
- stypendium szkoleniowe,
- stypendium stażowe
- warsztaty aktywnego poszukiwania pracy,
 
Warunki uczestnictwa:
 
Projekt skierowany jest do osób spełniających poniższe kryteria:
- wiek 18-29 lat
- niepracujących (bezrobotnych lub biernych zawodowo),
- niekształcących się (w trybie dziennym),
- zamieszkałych na terenie woj. świętokrzyskiego
 
Ilość miejsc ograniczona. Zainteresowanych zapraszamy do siedziby firmy: Kielce ul. Paderewskiego 14 tel. (41) 3431180 lub 602309181

 


 


 

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich kobiet z okazji ich święta - a szczególnie dla PRZE-sympatycznych kursantek Szkoły Jazdy ENIGMA w Kielcach. I oczywiście prezent dla każdej Pani która w dniu dzisiejszym zapisze się na kurs Prawa Jazdy rabat w wysokości 250 zł. na słodkości :)


Dnia 03-03-2016 oficjalnie przekazano ciężarówkę do szkolenia instruktorowi Andrzejowi

 

 


 

 02-03-2016 MAN TGL 12.250 gotowy do szkolenia

 


 

Dnia 01-03-2016 zarejestrowaliśmy nowy pojazd do nauki jazdy w Szkole Jazdy ENIGMA.

Fabrycznie nowa ciężarówka MAN TGL 12.250 do szkolenia na kategorie C, CE i kwalifikacje zawodowe odebrana od dealera MAN już zarejestrowana i czeka tylko na przystosowanie do nauki jazdy. Wkrótce zapraszamy nowych kursantów na kursy prawa jazdy na pierwszej w kieleckich szkołach jazdy nowej ciężarówce identycznej jak ta wykorzystywana przez WORD do egzaminowania.

Poniżej nasz najnowszy pojazd w obiektywie aparatu:

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

     

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 


25-02-2016 

Dzisiaj zostało opublikowane nowego rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa (Dz. U z 2016 r. poz. 232) w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach. M.in. zmienił się załącznik nr 5 (wzór nr 1) do ww. rozporządzenia (tj. ARKUSZ PRZEBIEGU CZĘŚCI PRAKTYCZNEJ EGZAMINU PAŃSTWOWEGO NA PRAWO JAZDY). Poniżej link do rozporządzenia w sprawie egzaminowania oraz nowy druk arkusza przebiegu egzaminu. 

http://www.dziennikustaw.gov.pl/du/2016/232


 

Na początku 2016 roku zamówiliśmy u dealera MAN nową ciężarówkę do szkolenia kandydatów na kierowców na kategorię Ci CE, oraz kwalifikacje zawodowe. Poniżej kilka zdjęć ciężarówki, która dotarła właśnie do Polski.

 


 

Dnia 02-10-2015 został naszej firmie przyznany certyfikat Firmy Przyjaznej Internautom. Dziękujemy wszystkim naszym byłym i obecnym kursantom za wystawione opinie Szkole Jazdy ENIGMA.

 


 29-09-2015 o godz. 16.30 odbył się egzamin państwowy na kwalifikację wstępną przyspieszoną w Szkole Jazdy ENIGMA, któremu przewodniczył przewodniczący komisji egzaminacyjnej Stanisław Wodyński. Wynik pozytywny otrzymało 11  zdających osób. Poniżej zdjęcia kursantów kursu KWP odbierających świadectwa kwalifikacji. Zapraszamy nowych kursantów na kolejne kursy.

 

Więcej zdjęć i informacji o egzaminie państwowym na kwalifikację wstępną przyspieszoną znajdziecie w zakładce: "Kurs na kwalifikację"

 


 

 Osoby które zakwalifikowały się na kurs prawa jazdy w super cenie 1000 zł. 

Ogłaszamy wyniki konkursu! Zgłoszeń przyszło bardzo dużo, za co serdecznie Wam dziękujemy! Poniżej podajemy nazwiska zwycięzców, którzy jako pierwsi przysłali do nas maila i zrealizują kurs prawa jazdy w super cenie 1000 zł! 

1. Małgorzata Bała
2. Karolina Woźnicka
3. Jakub Sołtysiak
4. Andrzej Stelmachowski
5. Krystian Wieniawski
6. Katarzyna Zapała
7. Barbara Piecaba
8. Krystyna Antosiewicz
9. Agata Jabłońska
10. Michalina Wlazło

Gratulujemy zwycięzcom! 
Pozostałych prosimy o dalsze śledzenie naszych postów na FB, już wkrótce kolejny konkurs!

 


UWAGA!!!


PROMOCJA 10 KURSÓW NA WAKACJE W SUPER CENIE - rozpoczyna się 22 czerwca 2015 o godz. 11.00.
Jak co roku na bardzo dobre rozpoczęcie wakacji z prawem jazdy zapraszamy na kurs prawa jazdy kategorii B w SUPER cenie.
Pierwsze 10 osób które zapiszą się w dniach od 22 do 26 czerwca na kurs rozpoczynający się dnia 29-06-2015 o godz. 16 - zapłacą za kurs jedyne 1000 zł.!!!

 

 


 

Od 18-05-2015 wchodzą nowe przepisy.

 
Nowe przepisy to reakcja władzy na statystyki wypadków, szczególnie w terenie zabudowanym. Według danych policji to właśnie tam dochodzi do trzech czwartych wszystkich wypadków, w których na utratę zdrowia i życia narażeni są piesi oraz rowerzyści. Dotychczasowe próby polepszenia sytuacji niewiele wniosły, dlatego przyszedł czas na radykalizację działań.
 

Zatrzymanie prawa jazdy

Najwięcej emocji wokół zmian w przepisach, które wchodzą dzisiaj w życie, wnosi kwestia zatrzymywania prawa jazdy. Kierowcy, którzy w terenie zabudowanym przekroczą prędkość o 50 km/h z miejsca stracą prawko na trzy miesiące. Należy pamiętać, że 3-miesięczny okres, na jaki zatrzymywane będzie prawo jazdy, zaczyna biec od daty jego faktycznego zatrzymania przez policjanta, a jeżeli czynność ta nie miała miejsca, dopiero od momentu jego zwrotu do właściwego organu (starosty). Jeżeli w tym czasie dana osoba znów wsiądzie za kółko i zostanie zatrzymana do kontroli, to okres zatrzymania prawa jazdy zostanie przedłużony do sześciu miesięcy. Kolejny raz skutkuje całkowitym odebraniem uprawnień. Okazuje się, że nie tylko za prędkość stracimy obligatoryjnie prawo jazdy. Kierowca, który przewozi w swoim samochodzie większą liczbę osób niż wskazuje dowód rejestracyjny, musi się liczyć na trzy miesiące bez możliwości wsiadania za kółko. W ostatnim czasie miało miejsce sporo wypadków, które zwróciły uwagę na ten problem. 
 

Kierowanie bez uprawnień i w stanie nietrzeźwości

Kolejna duża zmiana w przepisach to zmiana kwalifikacji z wykroczenia na przestępstwo w momencie, gdy kierowca prowadzi samochód bez wymaganych uprawnień, gdy zostały one odebrane przez sąd lub w drodze administracyjnej. Przestępstwo jest zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd będzie mógł orzec całkowity zakaz prowadzenia pojazdów. Zatrzymany samochód będzie odholowywany na koszt właściciela. W ostatnich latach statystyki dotyczące pijanych kierowców utrzymywały się na podobnym poziomie, więc dotychczasowe przepisy nie miały odpowiedniej skuteczności prewencyjnej. Według nowego prawa sędzia będzie mógł nałożyć dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, gdy kierowca zostanie drugi raz skazany za to samo przestępstwo. Za pierwszym razem prawo jazdy zostanie odebrane minimum na trzy, a maksymalnie na 15 lat. To jednak nie koniec zmian. Kierowca przyłapany na jeździe na podwójnym gazie, przy zawartości alkoholu przekraczającej 0,5 promila oprócz kary więzienia dostanie również po kieszeni. Będzie on musiał zapłacić co najmniej 5 tys. zł. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Przy drugim wyroku za to samo przestępstwo kwota zostanie pomnożona razy dwa. Kierowcy przyłapani po raz pierwszy na takim uczynku, będą mogli skrócić karę pod warunkiem instalacji urządzenia typu "alcolock". Będzie ono odblokowywać stacyjkę w samochodzie po sprawdzeniu trzeźwości. Z możliwości tej osoba będzie mogła jednak skorzystać nie wcześniej niż po upływie co najmniej połowy orzeczonej kary, a w przypadku gdy zakaz prowadzenia pojazdów orzeczono dożywotnio, po upływie co najmniej 10 lat. Istotne jest, iż o ewentualnej zmianie sposobu wykonywania zakazu ostatecznie zdecyduje sąd.
 

Zaostrzenie przepisów wobec "młodych kierowców"

Lekko nie będą mieli także nowi kierowcy. Jeżeli w okresie 2 lat od uzyskania prawa jazdy popełnią przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (np. spowodują wypadek lub wsiądą za kółko w stanie nietrzeźwości) to muszą się liczyć z utratą uprawnień. To samo dotyczy popełnienia trzech wykroczeń, które będą zagrażały bezpieczeństwu w ruchu drogowym, kierowca wsiądzie za kierownicę po spożyciu alkoholu lub przekroczy prędkość powyżej 30 km/h. Akurat to rozwiązanie będzie obowiązywało do 3 stycznia 2016 roku. Docelowo bowiem "młodzi kierowcy" objęci zostaną nadzorem w ramach okresu próbnego przewidzianego w ustawie o kierujących pojazdami, mającego wejść w życie z dniem 4 stycznia 2016 r.
 

Usunięcie pojazdu

Ustawa przewiduje od teraz nowy przypadek, kiedy pojazd zostanie obligatoryjnie usunięty z drogi na koszt jego właściciela. Przepis ten odnosi się do sytuacji, gdy pojazdem kierowała osoba nieposiadająca stosownego uprawnienia, a więc która nigdy uprawnienia tego nie uzyskała, bądź której zostało ono cofnięte w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z omawianą regulacją, pojazd zostanie usunięty z drogi także w przypadku, gdy kierowała nim osoba formalnie posiadająca stosowne uprawnienie, lecz której uprzednio zatrzymano dokument prawa jazdy, np. w związku z przekroczeniem liczby 24 punktów. W omawianym przypadku funkcjonariusz odstąpi od usunięcia pojazdu tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy możliwe będzie przekazanie go osobie znajdującej się w nim i posiadającej uprawnienie do kierowania tym pojazdem. Przepis, o którym mowa, z oczywistych względów nie będzie miał zastosowania w sytuacji, gdy kierujący pojazdem legitymuje się pokwitowaniem za zatrzymany dokument prawa jazdy, uprawniającym go do kierowania pojazdem.

 


 

Dnia 29-04-2015 odbył się kolejny egzamin na kwalifikację zawodową w Szkole Jazdy ENIGMA. Wynik pozytywny otrzymało 9  zdających osób. Poniżej zdjęcia zadowolonych abiturientów kursu KWP, oraz protokół egzaminacyjny.

Zapraszamy następnych chętnych - uczymy naprawdę dobrze - przyjdź i przekonaj sie sam.

 

DSC03396 resize

 

 

protok resize

 


Ciepłych, zdrowych i udanych Świąt Wielkanocnych
oraz wszelkiej pomyślności i radości
w życiu zawodowym  i prywatnym 

życzą Małgorzata i Artur Pluta

właściciele Szkoły Jazdy ENIGMA

 


 

2015-02-01 

UWAGA - PROMOCJA NA KURSY  PRAWA JAZDY KATEGORII B  - POWRÓCIŁA

 Przywracamy promocjię na najbardziej popularny kurs prawa jazdy - czyli na kategorię B.

 Do końca marca 2015 można zrobić kurs prawa jazdy kategorii B  o 150 zł. taniej.  Serdecznie zapraszamy.

promocja marzec 2014

 


 Dnia 27-05-2014 odbył się kolejny egzamin na kwalifikację zawodową w Szkole Jazdy ENIGMA. Wynik pozytywny otrzymało 9 na 10 zdających osób. Poniżej zdjęcia zadowolonych abiturientów kursu kwalifikacji wstępnej przyspieszonej.


 

UWAGA - PROMOCJA NA KURSY  PRAWA JAZDY KATEGORII B  - TRWA NADAL

Na prośbę naszych kursantów, przedłużamy czas trwania promocji na najbardziej popularny kurs prawa jazdy - czyli na kategorię B.

 Do końca maja 2014 można nadal zrobić kurs prawa jazdy kategorii B  o 150 zł. taniej.  Serdecznie zapraszamy.

promocja majowa 2014


W dniu dzisiejszym (9-04-2014) otrzymaliśmy serdeczne podziękowania za czynny udział i zaangażowanie Szkoły Nauki Jazdy Enigma w rozwój IX edycji ogólnopolskiego konkursu Najlepsze Zajęcia z Przedsiębiorczości. Poniżej prezentujemy otrzymane przez Szkołę Nauki Jazdy podziękowania.

BCC PODZIEKOWANIE


 

Szanowni  Kursanci, od 19 stycznia 2013r. obowiązują nowe zasady zapisów na kursy prawa jazdy. Poniżej przygotowaliśmy poradnik jak krok po kroku zapisać się na kurs. Czyli jak uzyskać Profil Kandydata na Kierowcę  – w skrócie PKK - jest to elektroniczny dokument, generowany w systemie "Kierowca", zawierający dane i informacje identyfikujące i opisujące osobę ubiegającą się o wydanie dokumentu stwierdzającego uprawnienia do kierowania pojazdami. Dokument ten jest niezbędny do rozpoczęcia szkolenia, oraz przystąpienia do egzaminu.

PKK wydaje się w przypadku:

  • ubiegania się po raz pierwszy o uprawnienie,
  • rozszerzenia uprawnień,
  • wymiany prawa jazdy z zagranicy (z wymaganym egzaminem teoretycznym),
  • sprawdzenia kwalifikacji (po dostarczeniu orzeczenia lekarskiego, lub psychologicznego):
  • posiadającego uprawnienia do jazdy pojazdami  z automatyczną skrzynią ubiegającego się o uprawnienia bez ograniczeń,
    • w przypadku ubiegania się ponownie o uprawnienia po rocznej przerwie (dokumenty przesłane przez WORD po niezdanym egzaminie)

POSZCZEGÓLNE KROKI WYMAGANE DO OTRZYMANIA PKK:

1. KROK PIERWSZY - LEKARZ

Pierwszym krokiem jest udanie się do lekarza uprawnionego do badań kierowców po orzeczenie dopuszczające nas do kursu na daną kategorią prawa jazdy. Skierowanie do lekarza można pobrać z naszego biura. Lekarz przyjmuje od poniedziałku do czwartku od 15 do 18, w soboty od 8 do 12. Koszt badania to kwota 70 zł. - płatne w gabinecie lekarza.

2. KROK DRUGI - FOTOGRAF

Potrzebujemy
zdjęcie o wymiarach 35 mm na 45mm, przedstawiające lewy półprofil, z odsłoniętym lewym uchem bez nakrycia głowy - będzie ono potrzebne przy składaniu dokumentów.  Koszt około 3 zł.

3. KROK TRZECI -
WNIOSEK O WYDANIE PRAWA JAZDY

Wniosek o wydanie prawa jazdy jest kolejnym, niezbędnym dokumentem przy uzyskiwaniu profilu kandydata na kierowcę (PKK). Można go otrzymać i wypełnić bezpośrednio w Urzędzie Miasta, lub Starostwie Powiatowym, w wydziale komunikacji. Można go również otrzymać w naszym biurze szkoły jazdy.

4. KROK CZWARTY – OBLIGATORYJNY, W INDYWIDUALNYCH  PRZYPADKACH

-  Oświadczenie od rodziców dla osób które nie ukończyły 18 roku życia (przy kat. AM, A1, B1, T), - zgoda rodziców

- Osoba zamieszkująca w innym mieście, niż jest zameldowana może wyrobić PKK w dowolnym Urzędzie Miasta ale należy złożyć oświadczenie o takim zamieszkaniu, bez konieczności wysyłania dokumentów do Urzędu gdzie jest zameldowana. Można je również otrzymać w naszym biurze szkoły jazdy.

- Upoważnienie do złożenia dokumentów o PKK (Osoba która chce, aby ktoś złożył w jej imieniu dokumenty - brak czasu, inne miejsce zamieszkania -  powinna wydać upoważnienie osobie, która składa za nią dokumenty tu jednak potrzebna jest opłata skarbowa 17 zł.)

-  kserokopia prawa jazdy (w przypadku, gdy wnioskodawca posiada prawo jazdy),

-  kserokopia prawa jazdy wydanego za granicą wraz tłumaczeniem (przy wymianie prawa jazdy nieokreślonego w konwencjach o ruchu drogowym),

- kserokopia karty pobytu, wizy, innego dokumentu lub potwierdzenia o pobycie na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej powyżej 185 dni w przypadku cudzoziemca.

5. KROK PIĄTY

Udajemy się do Urzędu Miasta, lub Starostwa Powiatowego - wydział komunikacji i składamy powyższe dokumenty z kroków od 1 do 4. Po dostarczeniu tych dokumentów otrzymujemy od ręki numer Profilu Kandydata na Kierowcę - PKK (ewentualny czas oczekiwania to 2 dni robocze).

6. KROK SZÓSTY

Posiadając już numer profilu Kandydata na Kierowcę - PKK - wreszcie można zapisać sie na kurs prawa jazdy w wybranej przez siebie szkole jazdy. Mamy nadzieję, że będzie to Szkoła Nauki Jazdy ENIGMA - serdecznie zapraszamy. 

 


 

Promocja na kursy prawa jazdy  tylko dla kobiet z okazji Międzynarodowego Święta Kobiet

8 marca 2014


 

Zapraszamy do naszego sklepu internetowego (kliknij w poniższy link)

enigma sklep internetowy

Od 1.03.2014 dodatkowa godzina jazdy na kategorię B zakupiona przez internet kosztuje tylko:

40zł


2014-02-20

UWAGA - PROMOCJA NA KURSY NA PRAWO JAZDY KATEGORII B POWRACA

Na prośbę naszych kursantów, przywracamy promocję na najbardziej popularny kurs prawa jazdy czyli na kategorię B. Od dnia dzisiejszego do końca marca 2014 obniżamy cenę o 150 zł. Serdecznie zapraszamy.

promocja marzec 2014


 

2014-02-17

Poniżej przedstawiamy krótki film z badania psychologicznego przeprowadzonego w naszej pracowni badań psychologicznych.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video


 

 

 

2014-01-10

Zapraszamy wszystkich chętnych i zainteresowanych badaniami psychologicznymi do naszej nowej pracowni mieszczącej się przy ul. Paderewskiego 14 w Kielcach. Wszystkie badania są wykonywane w miłej oraz przyjaznej atmosferze na nowym specjalistycznym sprzęcie.

DSC00816 resize

DSC00818 resizeDSC00843 resizeDSC00819 resize

 


2014-01-02

Rozpoczęliśmy nowy rok od nocnego szkolenia na kategorię BE. Poniżej krótki film z tego wydarzenia:

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video


 

2013-12-23

WESOŁYCH ŚWIĄT!
 
    Ośrodek Szkoleń ENIGMA pragnie złożyć najserdeczniejsze życzenia:
Cudownych Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnego ciepła i wielkiej radości,
pod żywą choinką zaś dużo prezentów, Świąt dających radość i odpoczynek,
oraz nadzieję na Nowy Rok, żeby był jeszcze lepszy niż ten, co właśnie mija.
                                           
                       

2013-10-22

UWAGA!

Jeżeli chcesz wygrać dodatkową godzinę jazdy weź udział w  konkursie

DROGOWE ZAGADKI Z ENIGMĄ na antenie Radia Kielce

http://www.radio.kielce.pl

 


2013-10-16

 Dnia 16-10-2013 odbył się kolejny egzamin na kwalifikację zawodową. Podchodziło do niego 5 osób i wszystkie zdały go z wynikiem pozytywnym. Poniżej kilka fotek z tego egzaminu.

 


 

 

2013-09-12

W całym kraju będą obowiązywać te same pytania w egzaminach na prawo jazdy

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych oraz Instytut Transportu Samochodowego opublikowały na swoich stronach internetowych jednobrzmiący oficjalny wspólny komunikat:

 

 

Do 23 września powstanie konsorcjum ITS i PWPW, które w całym kraju obsłuży proces egzaminowania kierowców w oparciu o system teleinformatyczny PWPW oraz bazę pytań ujednoliconą przez ITS i zweryfikowaną przez ekspertów MTBiGM.

28 sierpnia odbyło się posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego z udziałem Macieja Jankowskiego, Podsekretarza Stanu w MTBiGM. W trakcie spotkania zaprezentowano plan ujednolicenia systemu oraz bazy pytań egzaminacyjnych we wszystkich ośrodkach ruchu drogowego.

W najbliższych dniach PWPW i ITS uzgodnią harmonogram migracji WORDów z systemu dotychczas utrzymywanego przez ITS do systemu PWPW. Do 6 września harmonogram zostanie przekazany przewodniczącemu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu oraz Ministrowi Zbigniewowi Rynasiewiczowi, Sekretarzowi Stanu w MTBiGM. Zgodnie z deklaracjami złożonymi podczas obrad komisji, wdrożenie powinno zakończyć się najpóźniej do 30 listopada 2013r.

Dzięki przyjętym rozwiązaniom w 2014 roku wszystkie WORD będą przeprowadzać egzamin państwowy na prawo jazdy z wykorzystaniem jednolitego systemu teleinformatycznego oraz jednolitej bazy pytań egzaminacyjnych, zatwierdzanej przez MTBiGM. System będzie połączony interfejsem z systemem wydawania uprawnień do kierowania funkcjonującym w starostwach. W ten sposób połączone systemy zapewnią w pełni elektroniczny obieg informacji pomiędzy starostwem, OSK, WORD i CEPiK.

 


 

2013-08-26

Dnia 25-08-2013 o godz. 19 w Galerii Korona w Kielcach odbyło się losowanie głównej nagrody "weekendu edukacji" ufundowanej przez Szkołę Nauki Jazdy ENIGMA. Nagrodą tą był kursu prawa jazdy kategorii B  za 1 zł. Z pośród kilkudziesięciu kuponów został wylosowany ten wypełniony przez Panią Katarzynę W. z Kielc o końcówce numeru telefonu: xxx xxx 358. Zwyciężczynię zapraszamy do siedziby Szkoły Jazdy ENIGMA po odbiór nagrody. 

 


 

2013-08-24 i 25

Tylko dzisiaj i jutro tj. 24 i 25 sierpnia możesz wygrać kurs prawa jazdy za 1 zł - jedyny warunek to wypełnienie kuponu na naszym stoisku w Galerii Korona w Kielcach. Zapraszamy bo warto>

 


2013-08-21

Szkoła Nauki Jazdy ENIGMA bierze udział w akcji "Mama za kierownicą". Jeżeli jesteś obecną, lub przyszłą mamą nie zwlekaj tylko szybko kliknij w poniższy link:

http://www.mamopracuj.pl/mama-za-kierownica-szczegoly-akcji

mama za kierownica baner 728


2013-08-20

W najbliższy weekend tj 24 i 25.08.2013r w Galerii Korona w Kielcach odbędzie się impreza pt. "Weekend Edukacji". Szkoła Nauki Jazdy ENIGMA też tam będzie. Jeżeli ktoś chce uzyskać jakieś informacje, porozmawiać na żywo z instruktorami pracującymi w Szkole Jazdy, zapoznać się z ofertą szkoły, a także zapisać się na kurs ze zniżką - a w końcu mieć możliwość wygrania kursu prawa jazdy za 1 zł -  to serdecznie zapraszamy do Galerii Korona.

 


 

2013-08-07

Latem na myjni:


W sytuacji gdy korzystamy z usług myjni automatycznej, pamiętajmy o tym, żeby wybrany program zawierał mycie wstępne. Jeśli urządzenie takiej funkcji nie oferuje, warto skorzystać z myjki ciśnieniowej. Kurz i bród musi bowiem zostać "zmiękczony" przed właściwym myciem. W przeciwnym razie, gdy do akcji od razu wejdą szczotki, na twardym i zapuszczonym lakierze zadziałają jak papier ścierny. Oferowana często funkcja woskowania na gorąco, co prawda nie ma takiej jakości jak wykonanie tej czynności ręcznie, ale powinna wystarczyć na dwa, trzy kolejne mycia.  

Połysk
Jeżeli zależy nam na salonowym wyglądzie karoserii i decydujemy się na jej polerowanie, musimy pamiętać o kilku ważnych sprawach. Po pierwsze politury nie nakładamy, gdy lakier jest rozgrzany przez długi postój na słońcu. Po drugie powłoka lakiernicza musi być dokładnie wyczyszczona i wysuszona. Wreszcie polerowanie zostawmy profesjonalistom, jeśli nasza wiedza na ten temat jest mglista i nie mamy do tego odpowiednich narzędzi i produktów. Skoro o produktach mowa. Lepiej zainwestować większą kwotę w sprawdzone i polecane specyfiki, niż okazyjne woski i politury z marketów. Ostateczny efekt będzie zdecydowanie lepszy i bardziej wydajny w dłuższej perspektywie czasu.

Maszyna polerska zdecydowanie ułatwi proces polerowania karoserii. Pracując przy około 1200 obr./min. daje zdecydowanie lepsze efekty, niż polerka ręczna. Ale tutaj także ważna jest wiedza. Jeśli zamierzamy tą czynność wykonać sami, musimy między innymi pamiętać o właściwym wyborze gąbek polerskich. Zwracać uwagę na to, by nie dociskać urządzenia za mocno w jednym miejscu. W przeciwnym razie uszkodzenia powłoki lakierniczej mogą nas drogo kosztować.

Wykonanie tej usługi w profesjonalnych serwisach nigdy nie jest tanie.   
 
Suszenie karoserii
Wielu kierowców wychodzi z założenia, że wysoka temperatura załatwi sprawę osuszania karoserii. Nic bardziej mylnego! Nawet jeśli wyjeżdżamy prosto z myjni, która posiada program osuszania i tak jest niemal stuprocentowe pewne, że na nadwoziu pozostało trochę kropel wody. Resztki wilgoci powinniśmy ściągnąć miękką ścierką lub irchą. W pełnym słońcu krople wody działają jak soczewki okularów i skupiając mocny promień światła, przyczyniają się do gradacji powłoki lakierniczej.

Zarysowania
Do największych grzechów, jakie popełnia się w trakcie czyszczenia pojazdów, należy zły wybór gąbek i ręczników. Zbyt szorstkich, o grubych włóknach. Do kosza nadają się wszelkie papierowe ręczniki kuchenne i gąbki tapicerskie. Zbrodnią jest także przecieranie lakieru na sucho, nawet najbardziej miękką bawełną.
 
Ptasie odchody
Bez dwóch zdań należy usunąć je z karoserii jak najszybciej. Są toksyczne i potrafią wypalić i odbarwić lakier. Skutecznie radzi sobie z nimi zwykły płyn do mycia okien.

Żywica z drzew
W ciepłe dni parkowanie pod drzewami chroni samochód przed nagrzaniem. W konsekwencji często zdarza się, że lakier pokryty jest żywicą. Próba zeskrobania skończy się zarysowaniami, poza tym ciężko usunąć ją kompletnie. Problem może rozwiązać na kilka sposobów: specjalnym środkiem do usuwania żywicy, spirytusem lub izopropanolem.

 

 

2013-07-17

Polak za granicą - czyli ile nas kosztuje ułańska fantazja

Wyjeżdżając autem na wakacje po Europie schowajmy do kieszeni naszą „ułańską fantazję” i zamieńmy się raczej za kółkiem w „potulną owieczkę” – tak radzą eksperci ze Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. Jeśli nie chcemy stracić majątku na spłatę mandatów, ryzykować utraty samochodu, a nawet odsiadki w więzieniu, musimy bezwzględnie przestrzegać przepisów drogowych obowiązujących w kraju, przez który przejeżdżamy. Ale czy na pewno je znamy?

Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego zaprezentowało dzisiaj raport Polski kierowca zagranicą czyli jak bezpiecznie podróżować po Europie. Jest to unikalna i pierwsza, tak obszerna publikacja w Polsce, która skupia w jednym miejscu wybrane przepisy drogowe, informacje praktyczne i ciekawostki przydatne dla wszystkich, którzy wybierają się w wakacyjną podróż samochodem. W raporcie ujęto informacje dotyczące 41 krajów – od popularnej Chorwacji, Francji, czy Włoch po tak egzotyczne miejsca jak Islandia, Albania i Macedonia. Pełną listę krajów z opisami można znaleźć na stronie Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego pod adresem http://www.pbd.org.pl/kierowca-zagranica

Z raportu jednoznacznie wynika, że łamanie przepisów drogowych zagranicą to często nie przelewki. Najczęściej narzekamy w Polsce na dotkliwe kary za przekraczanie prędkości, tymczasem to szarżując na drogach Francji, Niemiec, Austrii, Hiszpanii czy Szwajcarii możemy stracić na mandatach prawdziwy majątek. Na przykład w tej ostatniej, czekają szczególnie poważne kary za przekraczanie prędkości: od 200 do 2000 zł przy przekroczeniu o 5 do 30 km/h, zależnie od typu drogi. Przy większych przekroczeniach sprawa trafia do sądu, który wymierza grzywnę od 17 000 do 140 000 zł i karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 3 lat.

Nie tylko szarżowanie drogo kosztuje! W Portugalii nieprawidłowo zaparkowany pojazd na trasie w nocy to koszt do 1250 euro. Nie ustąpienie pierwszeństwa pieszemu w Szwecji to grzywna w wysokości 375 euro. W Grecji za przejazd na czerwonym świetle zapłacimy nawet 700 euro. Warto także pamiętać, że nawet jeśli znamy lokalny język, zagranicą nie ma zwyczaju negocjowania wysokości kary.

Kolejny aspekt to antyradary. W Polsce rozkwita rynek, który zaopatruje kierowców w wszelkiego rodzaju CB radia, antyradary i GPS-y z funkcją powiadamiania o kontroli prędkości. A to wszystko po to, żeby przechytrzyć policję i przycisnąć pedał gazu, tam gdzie jesteśmy poza kontrolą. Kierowcy wybierający się w podróż po Europie powinni wiedzieć, że w wielu państwach (np. Czechy, Francja, Austria, Dania), takie urządzenia są całkowicie zakazane, a za ich używanie grożą bardzo wysokie kary.

Alkohol jest atrybutem letniego wypoczynku i relaksu, ale także naszym najgorszym wrogiem na drodze. Prowadzenie samochodu po spożyciu alkoholu jest bardzo surowo karane, a przepisy mogą dotyczyć nawet współpasażerów! Karą może być nie tylko wysoki mandat, ale także czasowy zakaz prowadzenia pojazdu. Dla przykładu w Belgii kary rosną astronomicznie! Ddopuszczalne stężenie alkoholu we krwi kierowcy wynosi 0,49 promila. Jeżeli stężenie alkoholu wynosi pomiędzy 0,5 a 0,79 promila kierowca otrzymuje mandat w wysokości 150 euro i zakaz prowadzenia pojazdu przez 3 godziny. W wypadku odmówienia uiszczenia mandatu na miejscu, prokurator nałoży grzywnę do wysokości 3000 euro. Przy stężeniu powyżej 0,8 promila – mandat 550 euro i zakaz prowadzenia na minimum 6 godzin. Przy stężeniu powyżej 1,5 promila – automatyczne wniesienie sprawy do sądu z zagrożeniem grzywny od 1200 do 12 000 euro oraz zatrzymaniem prawa jazdy od 8 dni do 5 lat. W przypadku recydywy sąd może orzec grzywnę w wysokości od 2400 do 30 000 euro i obligatoryjnie zatrzymuje prawo jazdy na okres od 8 dni do 5 lat. W skrajnych przypadkach sąd może orzec dożywotnie zatrzymanie prawa jazdy. Belgijscy kierowcy z mniejszym doświadczeniem (posiadający prawo jazdy przez okres krótszy niż dwa) nie podlegają karze mandatu, a automatycznie trafiają do postępowania sądowego.

Ciekawostkę stanowi fakt, że w wielu krajach europejskich młodym kierowcom (zazwyczaj do dwóch lat od uzyskania prawa jazdy) przysługuje mniejszy limit dopuszczalnego spożycia alkoholu. W Chorwacji - dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi dla kierowców poniżej 24 lat to 0,00 promila. Starsi kierowcy – 0,5 promila. Podwyższony limit nie dotyczy jednak kierowców zawodowych. W sąsiedniej Bośni i Hercegowinie, a także w Czarnogórze przepisy są nawet bardziej restrykcyjne - człowiek znajdujący się pod wyraźnym wpływem alkoholu nie może podróżować na fotelu pasażera z przodu!

W niektórych państwach, o dziwo tych posiadających długie tradycje związane z produkcją i spożyciem napojów wysokoprocentowych, obowiązuje bezwzględny zakaz prowadzenia po spożyciu alkoholu, np. w Czechach, Rosji i na Węgrzech.

Nawet jeśli sprawdzamy przed wyjazdem obowiązujące limity prędkości i poziom dozwolonego spożycia alkoholu we krwi, nie przychodzi nam do głowy, że niektóre państwa wymagają na przykład potwierdza na piśmie ewentualnych widocznych uszkodzeń auta. Potwierdzenie takie należy pokazać przy wjeździe. Jeżeli podczas pobytu w danym kraju dojdzie do uszkodzenia auta, należy na granicy pokazać odpowiednie zaświadczenie od policji.

Zwróciliśmy także szczególną uwagę na urządzenia zabezpieczające dla dzieci – najczęściej podróżujemy z całą rodziną i bardzo istotne jest, żebyśmy zadbali o nasze pociechy także w wypożyczonych samochodach! W Polsce, według nowego taryfikatora obowiązującego od 9 czerwca 2013 r., za przewożenie dziecka bez fotelika kierowca dostanie 6 punktów karnych. Czyli dwa razy więcej niż przed zmianą przepisów. Kara pieniężna jest mało uciążliwa, w tej sytuacji zapłacimy jedynie 150 zł kary grzywny. To nadal dość niska kara za narażenie dziecka na utratę życia i zdrowia. Dla porównania w Wielkiej Brytanii za brak fotelika grozi kara nawet do 500 funtów, a w Irlandii do 800 euro.

Tylko trzy państwa w Europie nie posiadają regulacji prawnej dotyczącej przewożenia dzieci w fotelikach – Ukraina, Macedonia i Czarnogóra. Prace nad takimi przepisami są prowadzone od kilku lat, na razie bezskutecznie.

Radzimy zawsze pamiętać o uniwersalnej zasadzie, która mówi: „Mocno kocham – mocno zapinam”.

„W zdecydowanej większości krajów w Europie przepisy bezpieczeństwa drogowego są bardziej rygorystyczne, kontrole nieuchronne a kary znacznie wyższe niż w Polsce. Efektem jest średnio 3-krotnie mniejsze ryzyko udziału w wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jadąc na wakacje dobrze jest poznać specyficzne przepisy państw, przez które zamierzamy podróżować, aby nie dać się zaskoczyć i przywieźć wyłącznie miłe wspomnienia" podkreśla Prezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego Bartłomiej Morzycki.

Najważniejsze abyśmy pamiętali, że duża ilość przepisów oraz surowych kar działa na naszą korzyść. W większość krajów europejskich mamy średnio 3 razy mniejsze szanse ulec wypadkowi śmiertelnemu. Jednocześnie podróżowanie jest łatwiejsze i spokojniejsze bo nikt nie wyprzedza „na trzeciego” ani nie szarżuje. Jeżeli jeszcze zawczasu zapoznamy się ze szczegółami dot. wyposażenia pojazdu, paliwa, OC, parkowania, itd., które są teraz dostępne na naszej stronie internetowej, to już nic nas nie zaskoczy! Życzymy wszystkim wspaniałego wypoczynku i bezpiecznych powrotów z wakacji. Szerokiej drogi!

Wybrane ciekawostki:

  • W Chorwacji policja może zatrzymać prawo jazdy obcokrajowca do 8 dni, w wypadku prowadzenia po spożyciu, bez okularów (o ile są przypisane przez lekarza, jako wymóg), w stanie skrajnego wyczerpania lub choroby. Zatrzymane prawo jazdy należy odebrać w ciągu 3 dni od końca okresu zatrzymania.
  • W Austrii za niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego wprowadzono tzw. “żółte kartki”, również dla cudzoziemców. Zebranie trzech żółtych kartek skutkuje zakazem prowadzenia samochodu po terytorium Austrii przez określony okres, nie krótszy niż 3 miesiące.
  • Czechy - standardowe mandaty drogowe mogą sięgać 850 zł. Najwyższe grzywny za przestępstwa w ruchu drogowym wynoszą nawet 17 000 zł.
  • W Czechach obowiązuje absolutny zakaz prowadzenia po spożyciu alkoholu, które traktowane jest jako przestępstwo. Konsekwencje są poważne: grzywny od 4 do 8 tys. zł, łącznie z zatrzymaniem prawa jazdy na dwa lata.
  • W wielu krajach obowiązują większe ograniczenia prędkości dla młodych kierowców (do 2 lat od uzyskania prawa jazdy).
  • W Danii wymiar kary za „jazdę pod wpływem” zależy od stężenia alkoholu we krwi: 0,5 - 1,2 promila - średnia miesięczna pensja netto proporcjonalnie do zawartości alkoholu we krwi; powyżej 1,2 promila - miesięczna pensja i do 20 dni aresztu (przy drugim zatrzymaniu - 30 dni aresztu, a przy następnym - 70 dni).
  • Francja - dopuszczalny limit stężenia alkoholu we krwi kierowcy to 0,5 promila, a 0,2 promila dla kierowców autobusów i autokarów. Przekroczenie tego limitu grozi grzywną od 135 do 4500 euro, karą pozbawienia wolności do lat 2, oraz konfiskatą prawa jazdy i/lub pojazdu.
  • Francja - przy powtórnym popełnieniu tego samego wykroczenia kary wzrastają o 100%. W przypadku notorycznego naruszania bezpieczeństwa innych użytkowników drogi kary mogą sięgnąć nawet 15000 euro, 1 roku więzienia i zatrzymania prawa jazdy na 5 lat.
  • We Francji kierowcy legitymujący się prawem jazdy UE a zatrzymani przy przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o ponad 40 km/h, podlegają karze natychmiastowej konfiskaty prawa jazdy.
  • Grecja – za przekroczenie prędkości o 30 km/h grozi mandat do 700 euro i zatrzymanie prawa jazdy na pół roku; za przejazd na czerwonym świetle: 700 euro i zatrzymanie prawa jazdy na okres 60 dni.
  • Na Litwie przy pobycie dłuższym niż 3 miesiące wymagane jest uzyskanie tymczasowych tablic rejestracyjnych.
  • Dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi kierowcy w Norwegii wynosi 0,2 promila. Wyższe stężenie alkoholu zagrożone jest grzywną, która może sięgać nawet 150% miesięcznej pensji winnego, zatrzymaniem prawa jazdy na 12 miesięcy albo zatrzymaniem winnego i/lub jego pojazdu.
  • Przejazd na czerwonym świetle w Norwegii to grzywna w wysokości 2600 zł
  • Przejazd na czerwonym świetle na Węgrzech to grzywna w wysokości 1500 zł
  • Szwajcaria - dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi kierowcy wynosi 0,5 promila. W przypadku jego przekroczenia, wymierzona zostaje dotkliwa kara finansowa, od 2 100 zł do nawet 630 000 zł i/lub zakaz prowadzenia na terytorium Szwajcarii przez minimum 1 miesiąc.
  • Węgry - przy wyjeździe pożyczonym samochodem niezbędne jest posiadanie zaświadczenia-pełnomocnictwa przetłumaczonego na język węgierski; ww. zaświadczenia wystawiają biura turystyki PZM.

 

2013-07-16

Hamowanie do zatrzymania we wskazanym miejscu”.

Coraz więcej zdających wykazuje zrozumienie istoty tego zadania jednak na egzaminie jeszcze wiele osób ma z nim problemy. Jakkolwiek zadanie to dotyczy wszystkich kategorii prawa jazdy to chciałbym opisać je na przykładzie kat. A. Zadanie to ma na celu sprawdzenie umiejętności zatrzymania pojazdu niewynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego, jakim jest np. zatrzymanie w celu wysadzenia pasażera lub jego zabrania. Musi ono być wykonane zgodnie z techniką kierowania pojazdem, czyli zdający powinien hamować w sposób łagodny i przewidywalny dla innych kierujących. Instruktorzy powinni uwrażliwić kursantów na to, by nie mylili tego zadania z hamowaniem wykonywanym w sytuacjach awaryjnych, co nierzadko ma miejsce na egzaminie państwowym. Oczywiście egzaminator starannie dobiera miejsce do wykonania tego zadania, lecz zaskakujące hamowanie awaryjne w momencie, gdy egzaminator spodziewa się spokojnego i płynnego hamowania może spowodować zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Należy również pamiętać, aby nie doprowadzić do unieruchomienia silnika podczas zatrzymania. Jak wspomniałem wcześniej zadanie to musi być wykonane zgodnie z techniką kierowania więc wszystkie zachowania i czynności prezentowane przez osobę zdającą powinny być zgodne z zasadami szeroko pojętej techniki jazdy. Pomimo tego, że egzaminator wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu np. na wysokości (obok) elementu infrastruktury lub obiektu przydrożnego to osoba egzaminowana musi pamiętać, aby zatrzymać pojazd zgodnie z przepisami ruchu drogowego. A więc zatrzymanie to będzie się wiązało z koniecznością spokojnego zatrzymania pojazdu jak najbliżej krawędzi jezdni i równolegle do niej. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na sformułowanie „jak najbliżej”, które jednoznacznie określa miejsce zatrzymania motocykla i nie pozwalają na szeroką tolerancję w zakresie odstępu od krawędzi jezdni. W przepisie ustawy Prawo o ruchu drogowym dotyczącym zatrzymania pojazdu na jezdni celowo nie zostało użyte słowo „możliwie” blisko lub „przy” krawędzi jezdni, aby nie ulegał wątpliwości fakt, iż każde zatrzymanie pojazdu na jezdni w niewielkim nawet odstępie od jej krawędzi może utrudnić ruch pojazdom lub innym uczestnikom ruchu. Konieczność sprawdzenia powyższych umiejętności skłania do zastanowienia się nad sensem wykonywaniem tego zadania na placu manewrowym ośrodka egzaminowania (ciągle jeszcze metoda ta jest dopuszczona przepisami prawnymi), gdzie poza zatrzymaniem pojazdu w określonym miejscu wskazanym przez egzaminatora żadne inne umiejętności nie zostaną sprawdzone. Zasadnym z punktu widzenia oceny kwalifikacji osoby zdającej wydaje się być wykonanie tego zadania w ruchu drogowym. Przecież egzamin powinien być odzwierciedleniem realnej jazdy w ruchu drogowym a nie sztucznym i czysto formalnym wypełnieniem obowiązku wynikającego z przepisu prawnego. Skoncentrujmy się więc na opisie tego zadania wykonywanego w ruchu miejskim.

Egzaminator wydaje osobie zdającej polecenie wykonania tego zadania odpowiednio wcześniej tak, aby mogła rozpędzić pojazd. Pamiętajmy, że zadanie to musi być wykonane od prędkości co najmniej 50 km/h. Powinien, jeśli oczywiście z jego punktu widzenia jest to istotne, określić stronę jezdni, po której zatrzymanie ma nastąpić. Jeśli tego nie zrobi musi się liczyć z tym, że osoba egzaminowana może wykonać zatrzymanie po lewej stronie jezdni, oczywiście przy zachowaniu warunków, w których takie zatrzymanie może nastąpić, czyli na obszarze zabudowanym na drodze jednokierunkowej lub na dwukierunkowej o małym natężeniu ruchu. Osobiście uważam, że zadnie to powinno być tak sformułowane, by zdający mógł samodzielnie podjąć decyzję, w którym miejscu zatrzymać pojazd przy uprzednim określeniu przez egzaminatora, że zatrzymanie ma nastąpić, na przykład na określonej drodze lub jej odcinku. Pozwoliłoby to na sprawdzenie dodatkowych umiejętności związanych ze świadomym wyborem bezpiecznego i zgodnego z przepisami miejsca do zatrzymania pojazdu. Wracając do tematu, nasuwa się pytanie czy pomimo zjechania do prawej lub lewej krawędzi i zatrzymania pojazdu równolegle do niej powinniśmy użyć kierunkowskazu. Przepisy szczegółowe nie nakładają obowiązku użycia kierunkowskazu zarówno podczas zjeżdżania do prawej strony podczas zatrzymania jak i podczas ruszania, gdy motocykl zbliża się do środka pasa ruchu. Jednak zgodnie z art. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym uczestnik ruchu musi unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie lub utrudnienie ruchu, a jak wiemy, przez działanie należy rozumieć również zaniechanie. Tak więc, użycie kierunkowskazu przez osobę zdającą będzie z pewnością działaniem na rzecz bezpieczeństwa i dodatkowym plusem w ocenie egzaminatora.

Jak już wiadomo takie zatrzymanie nie wynika z przepisów lub warunków ruchu drogowego więc rozpoczynając jazdę jesteśmy włączającymi się do ruchu. Musimy pamiętać, że skoro włączamy się do ruchu to ciąży na nas obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim innym jego uczestnikom. Egzaminator przywiązuje dużą wagę do prawidłowości włączenia się do ruchu przez osobę zdającą po uprzednim zatrzymaniu. Osoba zdająca powinna bacznie obserwować otoczenie pojazdu przed ruszeniem z miejsca. Mając na uwadze małe lusterka motocykla i ogromne martwe pole jakie towarzyszy tego rodzaju pojazdowi osoba zdająca powinna obrócić głowę w stronę jezdni i upewnić się, że będzie mogła spokojnie włączyć się do ruchu. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że jeśli zdający nie wykona wcześniej pewnych czynności to owe ruszenie będzie bardzo utrudnione. Bardzo ważną rzeczą podczas hamowania motocyklem jest redukcja biegów. Jeśli zatrzymamy motocykl np. na 4 biegu to zredukowanie przełożeń do jedynki będzie bardzo trudne a niekiedy wręcz niemożliwe bez przepchnięcia motocykla z jednoczesnym manipulowaniem dźwignią zmiany biegów i sprzęgłem. Takie zachowanie na drodze może utrudnić ruch innym uczestnikom, a sam zdający narazi się na krytyczną ocenę egzaminatora. Nieprawidłowo wykonane hamowanie do zatrzymania we wskazanym miejscu potraktowane zostanie jako błąd (np. zatrzymanie nastąpiło na środku jezdni lub pasa ruchu, było to hamowanie zbyt gwałtowne lub nie nastąpiło we wskazanym miejscu). Nieprawidłowe włączenie się do ruchu osoby zdającej bez następstwa, jakim jest nieustąpienie pierwszeństwa, potraktowane będzie jako błąd odznaczony w arkuszu przebiegu egzaminu jako nieprawidłowo wykonane zadanie „włączanie się do ruchu”. Jeżeli osoba nie ustąpi pierwszeństwa przejazdu podczas włączania się do ruchu, narażając na niebezpieczeństwo siebie i innych, egzamin zostanie przerwany z wynikiem negatywnym. Mam nadzieję, że powyższy opis pomoże osobom zdającym poprawnie wykonać to hamowanie na egzaminie państwowym, instruktorów uwrażliwi na zagrożenia związane z niewłaściwym wykonaniem zadania, a egzaminatorów przekona do wyboru odpowiedniego miejsca do realizacji tego elementu programu egzaminacyjnego, by sprawdzone zostały wszystkie umiejętności, które będą potrzebne zdającym w późniejszej samodzielnej jeździe.

 


2013-06-07

Dnai 7-06-2013 kielecki WORD obchodził 15 rocznicę działalności. Z tej okzaji Szkoła Nauki Jazdy  ENIGMA  została uhonorowana dyplomem uznania za owocną współpracę. Dyplom ten został nam wręczony przez marszałka województwa świętokrzyskiego pana Adama Jarubasa.

Dyplom word 15

 


 

2013-06-04

Inauguracja kampanii społecznej „Równi na drodze”

 

W siedzibie Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego odbyła się konferencja prasowa inaugurująca kampanię społeczną „Równi na drodze”, promującą partnerskie użytkowanie dróg wśród kierowców wszystkich pojazdów. Eksperci, w tym z Komendy Głównej Policji, przedstawią opinie i propozycje rozwiązań dotyczących bezpiecznego współużytkowania dróg. Gośćmi konferencji będą Beata Sadowska i Krzysztof Hołowczyc

 

Kampanię „RÓWNI NA DRODZE” honorowym patronatem objęła Komenda Główna Policji. Marek Konkolewski (fot.) z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji podkreślił, że wprowadzone zmiany w prawie o ruchu drogowym zapobiegają użytkowaniu najmocniejszych motocykli przez niedoświadczonych i nieprzygotowanych kierowców. "Zostały zróżnicowane cztery kategorie praw jazdy. Ten, kto nigdy nie miał kontaktu z motocyklem będzie mógł zdobyć najwyższą kategorie dopiero po ukończeniu 24. roku życia" - powiedział Konkolewski.

 

Po polskich drogach jeździ już ponad milion motocykli, jednakże miłośnicy dwóch kółek nie zawsze i nie dla wszystkich stanowią równoprawnych partnerów - uczestników ruchu drogowego. Aby zachęcić kierowców samochodów i motocyklistów do bezpiecznego oraz kulturalnego poruszania się i koegzystowania na drogach, rozpoczęła się kampania społeczna pod tytułem „Równi na drodze”.

Skierowana do wszystkich uczestników ruchu drogowego kampania jest organizowana przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego pod honorowym patronatem Komendy Głównej Policji. Ma na celu poprawę bezpieczeństwa poprzez zwiększenie u kierowców samochodów świadomości obecności motocykli w ruchu drogowym, popularyzację nawyków poprawiających bezpieczeństwo motocyklistów takich jak np. patrzenie w lusterka czy nie otwieranie drzwi w korkach, a także zbudowanie wśród motocyklistów odpowiedzialności za koegzystencję w ruchu drogowym z innymi pojazdami i przekonania o konieczności przestrzegania przepisów. -Chcemy uświadomić kierowcom, że akceptacja motocykli w ruchu drogowym przyniesie konkretne korzyści. Poprawi bezpieczeństwo, zmniejszy liczbę korków, upłynni ruch, więc ograniczy stres podczas jazdy – mówi Jakub Faryś, prezes PZPM. Statystyki pokazują, że od kwietnia do października wyraźnie zwiększa się ilość pojazdów na drogach. Wynika to także z faktu, że w tym okresie trwa tzw. sezon motocyklowy. Ciepłe dni to czas weekendowych wyjazdów „za miasto”, co sprzyja zasiadaniu za kółkiem większej liczby tzw. „niedzielnych kierowców”. Kampania propaguje pozytywne zachowania wśród wszystkich kierowców i zachęca do respektowania ogólnych zasad ruchu drogowego. Billboardy promujące kampanię pojawią się w największych miastach Polski oraz na autobusach komunikacji miejskiej. Partnerem wspierającym jest Fundacja „Jednym Śladem”, która w swoich działaniach promuje pozytywny wizerunek motocyklistów, zachęca do zmiany zachowań oraz integracji wszystkich użytkowników dróg, w ramach podnoszenia bezpieczeństwa i redukcji liczby wypadków. Kampania ma swoją stronę internetową www.rowninadrodze.pl oraz fanpage na Facebooku, gdzie na bieżąco będą zamieszczane ciekawostki i informacje o wszystkich wydarzeniach z nią związanych. Akcja rozpoczęła się w połowie maja i potrwa do późnej jesieni.

 

 

Link do źródła: Onet.pl – „Rusza kampania społeczna „Równi na drodze”” - http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rusza-kampania-spoleczna-rowni-na-drodze,1,5523256,wiadomosc.html

 


 

 

 

 UWAGA WAŻNA WIADOMOŚĆ DLA ZDAJĄCYCH

Od 2-IV-2013 w WORD Kielce nie można zapisać się już na egzamin praktyczny przeprowadzany na Nissanie Micra

 


2013-04-08

Zatrzymani egzaminatorzy i instruktorzy

 

Jak informuje Komenda Główna Policji - od trzech dni policjanci prowadzili szeroko zakrojone działania przeciwko grupie zajmującej się nielegalnym procederem ułatwiającym kursantom zdobycie prawa jazdy. W tej sprawie zatrzymano 8 egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu i 5 instruktorów szkół jazdy z województwa podkarpackiego, świętokrzyskiego i lubelskiego. Wszyscy usłyszeli zarzuty korupcyjne.

54 policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu, Wydziału do Walki z Korupcją z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie i Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach brało udział w realizacji sprawy korupcyjnej. Funkcjonariusze rozbili grupę zajmującą się nielegalnym procederem łapownictwa związanego ze zdobywaniem praw jazdy. Od poniedziałku trwały zatrzymania. Policjanci zatrzymali 8 egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu i 5 instruktorów szkół jazdy z województwa podkarpackiego, lubelskiego i świętokrzyskiego. Jak ustalili policjanci, kursanci chcący pomyślnie zdać egzamin na prawo jazdy, wręczali łapówki instruktorom, a ci z kolei, powołując się na znajomości, pośredniczyli w przekazywaniu pieniędzy egzaminatorom Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. Podczas prowadzonych od poniedziałku do środy czynności, funkcjonariusze dokonali 76 przeszukań osób, pomieszczeń i samochodów, w trakcie których ujawnili pieniądze w walucie polskiej, euro, dolary oraz znaczne ilości alkoholu mogące pochodzić z procederu korupcyjnego. Sześciu egzaminatorom przedstawiono łącznie kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych. Ustalonym pośrednikom - instruktorom szkół jazdy - również przedstawiono zarzuty korupcyjne. W tej sprawie policjanci w Tarnobrzegu, Rzeszowie i Kielcach przesłuchali ponad 100 świadków poszerzając tym samym zgromadzony materiał dowodowy, który dał podstawę prokuratorom i sędziom do zastosowania środków zapobiegawczych. Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu zastosował wobec czterech egzaminatorów tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Wobec dwóch kolejnych egzaminatorów, tarnobrzeska Prokuratura Okręgowa, która nadzoruje to śledztwo, zastosowała środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych w kwotach 7 i 20 tys. złotych, zawieszenie w czynnościach służbowych oraz zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu. Pięciu instruktorów objętych zostało środkami wolnościowymi w postaci poręczeń majątkowych w kwocie 1,5 i 7 tys. złotych. Przyjmowanie korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy, to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Taka sama kara grozi tym, którzy takiej korzyści udzielają lub obiecują udzielić, albo też powołując się na wpływy podejmują się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową lub osobistą lub jej obietnicę. Funkcjonariusze prowadzą dalsze czynności wyjaśniające. Sprawa ma charakter rozwojowy.

 

 

 

Link do źródła: Komenda Główna Policji - „Policjanci rozbili grupę ułatwiającą zdobycie prawa jazdy” - http://www.policja.pl/portal/pol/1/85467/Policjanci_rozbili_grupe_ulatwiajaca_zdobycie_prawa_jazdy.html oraz Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie – „Policjanci rozbili grupę ułatwiająca zdobycie prawa jazdy” - http://www.podkarpacka.policja.gov.pl/komendy-miejskie-i-powiatowe/kmp-tarnobrzeg/wydarzenia/art1442,policjanci-rozbili-grupe-ulatwiajaca-zdobycie-prawa-jazdy.html

 


 

 

 

8 kwietnia 2013

 

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego przekazał kieleckiej policji nissany micra

Czerwone nissany micra zasiły w poniedziałek kielecką policję. Dotychczas służyły egzaminowaniu kierowców, teraz być może pomogą policjantom w rozliczaniu ich umiejętności w praktyce.

micra dla policjibeznazwybeznazwy1

                       

Przekazanie samochodów odbyło się na placu manewrowym ośrodka. (fot. Aleksander Piekarski)

 

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego pięć lat temu przekazał policji ople corsy, które w jej zasobach motoryzacyjnych od początku dobrze się spisywały. –Samochody przez nas eksploatowane wbrew temu, jakby można przypuszczać nie są nadmiernie wyeksploatowane- mówił po przekazaniu aut dyrektor ośrodka Czesław Dawid. – Służą egzaminowaniu kierowców, mają przebiegi w granicach 50 do 60 tysięcy kilometrów. Do ich wymiany zmuszają nas obowiązujące przepisy.

Kluczyki od nissanów przekazał komendantowi świętokrzyskiej policji, Jarosławowi Szymczykowi marszałek województwa, Adam Jarubas, ponieważ WORD jest jednostką podległą samorządowi naszego regionu. Samochody wyjadą na służbę za kilka dni po zamontowaniu w nich policyjnych środków łączności.

 


 

 

 

 

 

 

2013-03-29

ZDROWYCH, RADOSNYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH 2013 ROKU ŻYCZY WSZYSTKIM NASZYM KURSANTOM, PROCOWNIKOM, WSPÓŁPRACOWNIKOM

ZARZĄD SZKOŁY JAZDY ENIGMA

 jajo2013

 


 

 

 

 

 

 

2013-03-26

Poniżej zamieszczamy link do portalu publikującego filmy z tras egzaminacyjnych, na których odbywają się egzaminy państwowe na prawo jazdy:

www.egzaminnaprawko.pl

 


2013-03-25

Żółte światło  - jechać czy hamować.

 

Osoba egzaminowana w trakcie egzaminu dojeżdżając do skrzyżowania, czy też przejścia dla pieszych o ruchu kierowanym sygnalizacją świetlną gdzie w danym momencie nadawany jest sygnał zielony najczęściej wstrzymuje oddech z obawy, aby nie włączył się sygnał żółty. Po wjechaniu za sygnalizator powietrze schodzi i dalej kontynuuje jazdę. W sytuacji, kiedy sygnał żółty pojawi się na sygnalizatorze najczęstszą reakcją zdającego jest hamowanie za wszelką cenę tak aby doprowadzić do zatrzymania przed sygnalizatorem. Ruch, który odbywa się wokół jest wtedy nieistotny. Nie ma znaczenia dla osoby czy pojazd z tyłu jest blisko, czy ten pojazd się również zatrzyma, czy jest to samochód osobowy, ciężarowy, czy też autobus. Podejmując decyzję o hamowaniu nie tylko przed sygnalizatorem, ale w każdej sytuacji powinniśmy wiedzieć co się dzieje z tyłu. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, określa zachowanie kierującego na sygnał żółty. Kiedy ten sygnał jest nadawany przez sygnalizator oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator, chyba że w chwili zapalenia tego sygnału pojazd znajduje się tak blisko sygnalizatora, że nie może być zatrzymany przed nim bez gwałtownego hamowania, sygnał ten oznacza jednocześnie, że za chwilę zapali się sygnał czerwony. Prawodawca tworząc ten przepis wziął pod uwagę wszystkie czynniki ruchu jakie mogą spotkać kierującego, a przede wszystkim jego bezpieczeństwo, dlatego też stworzył możliwość wjazdu za sygnalizator nawet przy nadawanym sygnale żółtym.

Jak wobec tego powinniśmy zachować się zbliżając się do sygnalizacji świetlnej?

Pierwszy warunek jaki powinniśmy spełnić to zachować szczególną ostrożność i przewidywać zmianę nadawanych sygnałów, obserwować sygnalizatory w tym samym kierunku dla pieszych, czy też pojazdów szynowych, gdzie najczęściej ruch jest zamykany wcześniej niż dla pojazdów poruszających się jezdnią. W przypadku zauważenia z daleka, że sygnał zielony dla pieszych miga możemy przypuszczać, że dla nas również ruch się zamknie. Oczywiście nie w każdym przypadku ta zasada się sprawdzi, ale jest to bardzo istotna informacja w podjęciu decyzji wjazdu za sygnalizator.

Drugim warunkiem w przypadku zapalenia się sygnału żółtego jest właściwe podjęcie decyzji hamować, czy jechać. Zatrzymując pojazd należy hamować w sposób łagodny i przewidywalny dla innych uczestników ruchu drogowego. Hamowanie nagłe, gwałtowne, nieoczekiwane dla innych może być przyczyną realnego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Aby dobrze zrozumieć jak hamować należy mieć na uwadze również opóźnienie hamowania konkretnych pojazdów. I tak opóźnienie hamowania samochodu osobowego na jezdni suchej to 6-9 m/s2, na jezdni mokrej 3-5 m/s2, na jezdni pokrytej śniegiem 1-3 m/s2, natomiast opóźnienie hamowania autobusu bezpieczne dla pasażerów wynosi 2 m/s2, niebezpieczne dla pasażerów 3 m/s2. To znaczy, że w sytuacji gwałtownego hamowania samochodem osobowym, kiedy za nami jedzie autobus spowodujemy, że wszyscy pasażerowie znajdą się przy kierowcy.

Kolejny aspekt to zrozumienie jak dochodzi do zmiany nadawanych sygnałów przez sygnalizatory. Sygnał żółty trwa około 4 sekundy, znam dwa skrzyżowania w Polsce gdzie ten czas jest skrócony do 3 sekund. Okres międzyfazowy, czyli czas od momentu włączenia się sygnału czerwonego do otwarcia się ruchu poprzecznego to 2-4 sekundy (zależnie od natężenia ruchu). Czyli otwarcie ruchu poprzecznego następuje po 6-8 sekundach.

 

 

 

 

 

Szanowni Państwo wjazd za sygnalizator nadający sygnał żółty musi być indywidualną oceną kierującego, który weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności, jakie w tym czasie i w tym miejscu występują. Pamiętajmy, jednak że hamowanie przed sygnalizatorem nadającym sygnał żółty nie jest sytuacją awaryjną

 

 

 


 

 

 

 

 

2013-02-02

Ważna wiadomość dla osób robiących kurs na prawo jazdy kat. C i CE, które ze wzglądu na wejście w życie dnia 19.01.2013r ustawy o kierujących pojazdami utraciły możliwość zdobycia prawa jazdy ze względu na zmianę wieku z 18 na 21 lat> Zgodnie z rozporządzeniem MTBIGM z dnia 10-01-2013r.  (Dz. U. poz 93) ukończenie kwalifikacji wstępnej pozwala na obniżenie wieku do uzyskania prawa jazdy kategorii ciężarowych. Wszystkie osoby nie mające wieku 21 lat, które chcą zdać egzamin i uzyskać uprawnienia do kierowania w zakresie prawa jazdy kat. C i CE przed osiągnięciem wymaganego przez prawo wieku 21 lat zapraszamy na kursy kwalifikacji wstępnej. Szczegółowe informacje o kursie znajdują się pod tym linkiem: http://enigma.kielce.pl/nauka_jazdy/kurs-na-kwalifikacje.html

 


2013-02-01

Absurdy na drodze

 

 

 

 

 

 

 

 

 

L

Bezsensownie postawione znaki drogowe to żelazny temat mediów. Gazety, internet niemal codziennie prześcigają się w publikowaniu zdjęć ilustrujących ten problem, stacje telewizyjne też dokładają swoje, emitując filmowe obrazki, wykpiwając bardziej lub mniej udane urzędnicze pomysły.

(Zdj. Przekreślona litera „L” nie jest znakiem ujętym w ministerialnym rozporządzeniu o znakach i sygnałach drogowych. Można go więc ignorować, nawet na terenie prywatnym)

Faktycznie, problem jest, bo każdy zdrowo funkcjonujący przedstawiciel gatunku homo sapiens zdaje sobie doskonale sprawę, że znaki przy jezdni, na jezdni lub nad nią to ważny element tzw. infrastruktury drogowej, bez którego cała organizacja ruchu kołowego wzięłaby w łeb, a na ulicach i trasach komunikacyjnych zapanowałoby totalne bezhołowie. Dlatego każdy znak, ujęty w Spisie wzorów znaków i sygnałów drogowych, nie może dezinformować, być nieczytelny (zamazany, zamalowany, zabłocony, skorodowany), wątpliwy logicznie (niezrozumiały), słabo widoczny (zasłonięty jakąś przeszkodą), zniszczony, ustawiony samowolnie, i do tego występować w ilościach porównywalnych z billboardami. To oczywistość, więc skąd te rozterki?

KTO RZĄDZI?

– Znaki drogowe nie mogą być umieszczane w sposób dowolny – podkreśla Mariusz Wasiak, główny specjalista Biura Ruchu Drogowego KGP. – Istnieją bardzo szczegółowe i precyzyjne przepisy normujące warunki techniczne dotyczące ich wykonania oraz umieszczania na drodze. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz.U. nr 220, poz. 2181, z późn. zm.) określa m.in. normy dotyczące wielkości i wymiarów znaków, barw i odblaskowości, liternictwa, zasad tworzenia napisów, sposobów umieszczania, odległości od jezdni czy też ich wysokości.

Trzeba też pamiętać, że decyzję o lokalizacji wszystkich znaków drogowych: pionowych, poziomych, sygnalizacji świetlnej oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, podejmuje organ zarządzający ruchem właściwy dla danej drogi. Organ ten, a właściwie organy, bo jest ich kilka, w myśl przepisów par. 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz.U. nr 177, poz. 1729), zatwierdzają organizację ruchu na podstawie złożonego projektu. I tak, ruchem na drogach krajowych zarządza generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad (GDDKiA); na drogach wojewódzkich – marszałek województwa; na drogach powiatowych i gminnych – starosta. Natomiast organem zarządzającym ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu (z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych) jest prezydent miasta. To tam należy kierować wszelkie zauważone uchybienia i niekonsekwencje w oznakowaniu drogowym, jak również wnioski o wymianę znaku czy postawienie nowego.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2013-02-01

PKK (profil kandydata na kierowę)

Od 19.01.2013 przychodząc do Szkoły Jazdy należy posiadać PKK (Profil Kandydata na Kierowcę). Osoby nie posiadające PKK a mające zameldowanie w Kielcach powinny udać się do Urzedu Miasta Kielce ul. Rynek 1- pokój nr 26, natomiast osoby z poza miasta udają się do Starostwa Powiatowego w Kielcach ul. Malików 159 - pokój nr 20. Osoby posiadające zameldowanie w innych miejscowościach powinny udać się do swojego starostwa powiatowego, gdzie będą mogły pobrać PKK.

Aby pobrać PKK należy złożyć w urzędzie następujące dokumenty:

- wniosek o wydanie uprawnień

- badanie lekarskie

- badanie psychologiczne (dotyczy osób na kat: C i CE)

- kolorowe zdjęcie o wymiarach 3,5 cm x 4,5 cm

- kserokopię dowodu osobistego, lub paszportu

- kserokopię prawa jazdy (dotyczy osób, które posiadają już jakąś kategorię prawa jazdy)

- zgodę rodziców (dotyczy osób niepełnoletnich)

Po otrzymaniu PKK należy dostarczyć go do Szkoły Jazdy ENIGMA, aby móc rozpocząć szkolenie.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Relacja telewizji NTV Kielce z 31-01-2013 na temat kobiet kierowców i instruktorów:

http://ntvkielce.pl/index.php/aktualnosci/7776-kierowca-kobiecy-zawod.html

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Relacja telewizji NTV Kielce z 8-01-2013 na temat nowych zasad szkolenia, które będą obowiązywały w Szkołach Jazdy od 19-01-2013:

http://ntvkielce.pl/index.php/aktualnosci/7654-problemow-z-prawkiem-cd.html

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-12-31

Z okazji nadchodzącego nowego 2013 roku życzymy naszym pracownikom, współpracownikom, kontrahentom, oraz wszystkim byłym, obecnym i przyszłym kursantom wszystkiego najlepszego, dużo szczęścia, zdrowia i pomyślności, oraz aby nowy nadchodzący rok przynajmniej nie był gorszy od mijającego.

właściciele Szkoły Jazdy ENIGMA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-12-23

Spotkanie Świąteczno-Noworoczne zakończyło 2012 rok pracy  w Szkole Jazdy ENIGMA. Poniżej grupowe zdjęcie pracowników wykonane podczas tego spotkania.

DSC 4428 resize

 

2012-12-17

Podwyżka w WORD: egzamin na kat. B od 19 stycznia ma kosztować 170 zł!

Potwierdzają się wcześniejsze przypuszczenia, cena egzaminu na prawo jazdy ma wzrosnąć, ale wbrew przewidywaniom nie będą to podwyżki tak drastyczne, jak się wcześniej zapowiadało. W przypadku pełnego egzaminu na kategorię B wzrost wynosi 27 procent. Ministerstwo transportu opublikowało właśnie projekt rozporządzenia w tej sprawie.

Pełna treść projektu:

Projekt rozporządzenia w sprawie wysokości opłat za przeprowadzenie egzaminu państwowego oraz stawek wynagrodzenia związanych z uzyskiwaniem uprawnień przez egzaminatorów

Podwyżka cen była już wcześniej anonsowana w ustawie o kierujących pojazdami. Tam ustalono górną granicę ewentualnych wzrostów na kwocie 250 zł za całość egzaminu na kategorię B, z czego cena egzaminu teoretycznego mogłaby wynosić 50 zł.

Ceny egzaminów nie zmieniły się od 2006 r. Dyrektorzy WORD już od kilku lat postulowali zmianę cen, argumentując to problemami finansowymi ośrodków. Na kłopoty te złożyły się zarówno koszty paliwa, utrzymania obiektów, jak również ustawowy wzrost wynagrodzeń egzaminatorów. W tym czasie zdecydowanie spadły wydatki WORD na rzecz BRD. Wcześniej ośrodki egzaminacyjne często kupowały drogie prezenty na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego np. karetki pogotowia dla szpitali, radiowozy dla policji itp. Obecnie tego typu działania są rzadkością. WORD-y są jednostkami samofinansującymi się, ich dochody pochodzą w większości z opat za egzaminy. Niewykluczone, że dzięki podwyżce cen, działania na rzecz BRD znów nabiorą rozmachu.

Stawki opłat egzaminacyjnych określa paragraf trzeci rozporządzenia:

 

§ 3. 1. Za przeprowadzenie egzaminu państwowego pobiera się opłatę w wysokości:

1) 30 zł - za część teoretyczną egzaminu państwowego;

2) 140 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii AM;

3) 180 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii A1, A2

lub A;

4) 140 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii B;

5) 170 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii B1, C1, D1 lub T;

6) 200 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii C, D,lub B+E;

7) 245 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii C1+E, C+E, D1+E lub D+E;

8) 125 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego przeprowadzanego w celu

wydania pozwolenia na kierowanie tramwajem, zwanego dalej "pozwoleniem"

W uzasadnieniu do projekty czytamy:

„Obecnie stosowane opłaty zostały ustalone na początku stycznia 2006 r. i od tego czasu nie ulegały zmianie. Dlatego też w przedmiotowym rozporządzeniu proponujemy wzrost przedmiotowych opłat średnio o 26,10 %. Proponowana wysokość poszczególnych stawek opłat jest związana bezpośrednio z wysokością nakładów jakie ponosi Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w związku z organizacją poszczególnych egzaminów. Na 30% wzrost stawek opłat ma przede wszystkim wpływ realny wzrost kosztów, w tym przede wszystkim kosztów paliwa od 2006 r., a także fakt, że poprzednio stawki były ustalone w oparciu o dane demograficzne pozwalające na określenie, że w latach następnych do egzaminu na prawo jazdy przystąpią osoby, które urodziły się w końcówce wyżu demograficznego. Obecnie dane statystyczne wskazują, że w ciągu najbliższych lat będziemy mieli do czynienia z osobami które urodziły się w trakcie niżu demograficznego, czyli będzie ich mniej o około 40 %. Spadek na poziomie 40 % liczby osób przystępujących do egzaminu na prawo jazdy zaobserwowano w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego już na początku 2011 r. Taka sytuacja ma znaczny wpływ na pogorszenie się sytuacji finansowej tych podmiotów, a niektórych przypadkach kłopoty z płynnością finansową”.

Zmiany są wprowadzane przy okazji wejścia w życie ustawy o kierujących pojazdami dnia 19 stycznia 2013 r. Tego dnia w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego ma zacząć funkcjonować nowy egzamin teoretyczny z klipami filmowymi, a także elektroniczny obieg dokumentów z tzw. profilem kandydata na kierowcę.

Przemysław Pogorzelski

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-12-01

Rozpoczęliśmy szkolenie na kolejnym nowym pojeździe - tym razem jest to TOYOTA YARIS koloru czerwonego z nr. 14, również  z silnikiem o pojemności 1,33L. Poniżej pierwsze zdjęcia nowego pojazdu:

DSCN5231 resize

 

DSCN5251 resize

 

DSCN5246 resize


2012-11-24

Używane pojazdy sprowadzane z zagranicy, które wyposażono w plastikowe tablice rejestracyjne, tzw. "wyklejanki" – sa nielegalne. Korzystanie z nich najczęściej kończy się mandatem. Obok rutynowego sprawdzenia wielu ważnych elementów kupowanego pojazdu z drugiej ręki, należy również przyjrzeć się tablicom rejestracyjnym pojazdów kukpowanych poza graniczami. Jak alarmują policjanci coraz częściej zdarzają się przypadki, w których nieświadomi niczego kupujący wyjeżdżają na drogi samochodami wyposażonymi w tzw. "wyklejanki". Są to tablice rejestracyjne wykonane bezpośrednio przez sprzedawców aut lub na ich zlecenie. Wyglądem do złudzenia przypominają oryginalne "blachy", jednak w rzeczywistości są tylko kawałkiem plastiku nie spełniającym cech właściwych tablic rejestracyjnych. - Z całą pewnością tablica wykonana na kawałku pleksi nie spełnia warunków dopuszczenia do ruchu - mówi asp. Robert Opas z zespołu prasowej Komendy Stołecznej Policji. Kierowcy, którzy mimo to zaryzykują wyjazd na ulice z takimi tablicami mogą zostać ukarane mandatem. - Za to wykroczenie możemy się spodziewać mandatu w wysokości do 500 zł i 1 pkt karnego - dodaje asp. Opas. To jednak nie wszystko. Dalsza jazda takim pojazdem jest niedozwolona, w związku z czym kierowcy pozostaje jedynie wezwanie lawety lub pozostawienie auta w bezpiecznym miejscu do czasu zamontowania legalnych tablic rejestracyjnych.

 

 

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym:

„Art. 75a. 1. Produkcja tablic rejestracyjnych jest działalnością regulowaną w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2010 r. Nr 220, poz. 1447 z późn. zm.162)) i wymaga wpisu do rejestru przedsiębiorców produkujących tablice rejestracyjne, zwanego dalej "rejestrem".

2. Działalność, o której mowa w ust. 1, może wykonywać przedsiębiorca, który spełnia następujące warunki:

1) posiada możliwości techniczne gwarantujące wykonywanie tablic rejestracyjnych lub materiałów służących do ich produkcji zgodnie z warunkami technicznymi; warunek ten nie dotyczy przedsiębiorców sprowadzających z zagranicy materiały służące do wyrobu tablic rejestracyjnych;

2) posiada certyfikat na zgodność tablic rejestracyjnych lub materiałów służących do ich produkcji z warunkami technicznymi;

3) nie jest podmiotem, w stosunku do którego wszczęto postępowanie upadłościowe lub likwidacyjne;

4) nie zalega z uiszczeniem podatków, opłat lub składek na ubezpieczenie społeczne;

5) nie został prawomocnie skazany za przestępstwo popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub przestępstwo przeciwko dokumentom - dotyczy osoby fizycznej lub członków organów osoby prawnej.

3. Za przedsiębiorcę produkującego tablice rejestracyjne, o którym mowa w ust. 2, uważa się jednostkę:

1) produkującą tablice rejestracyjne z wytłoczonymi numerami rejestracyjnymi;

2) produkującą tablice rejestracyjne bez wytłoczonych numerów rejestracyjnych;

3) tłoczącą numery rejestracyjne;

4) produkującą lub sprowadzającą z zagranicy materiały mające szczególne znaczenie do produkcji tablic rejestracyjnych;

5) przetwarzającą materiały mające szczególne znaczenie do produkcji tablic rejestracyjnych.

4. Tablice rejestracyjne są produkowane wyłącznie na zamówienie:

1) organu właściwego w sprawach rejestracji pojazdów - z wytłoczonymi numerami rejestracyjnymi;

2) przedsiębiorcy, o którym mowa w ust. 3 pkt 3 - bez wytłoczonych numerów rejestracyjnych.

5. Materiały, o których mowa w ust. 3 pkt 4 i 5, są przetwarzane, produkowane lub sprowadzane z zagranicy na zamówienie przedsiębiorcy, o którym mowa w ust. 2.

6. Przedsiębiorca, o którym mowa w ust. 2, prowadzi ewidencje:

1) materiałów do produkcji tablic rejestracyjnych, o których mowa w ust. 3 pkt 4 i 5;

2) wyprodukowanych tablic rejestracyjnych;

3) sprzedanych tablic rejestracyjnych. (…)

Art. 75b. Organ właściwy w sprawach rejestracji legalizuje tablice rejestracyjne, umieszczając na nich znak legalizacyjny.”

 

 

Link do źródła: MOTO FAKTY PL - Przemysław Pepla: "Jazda na "wyklejankach" nielegalna" - http://www.motofakty.pl/artykul/jazda-na-wyklejankach-nielegalna.html

 


 

2012-11-21

Jak najbezpieczniej jechać nocą

 

Z policyjnych statystyk wynika, że w nocy, na drogach nieoświetlonych występuje największy wskaźnik osób zabitych, w co czwartym takim wypadku ginie człowiek. Dla porównania - za dnia w co trzynastym. Jak podaje Komenda Główna Policji w ubiegłym roku w nocy na drogach oświetlonych doszło do 5925 wypadków, w których zginęły 643 osoby, a 7086 zostało rannych. Na drogach nieoświetlonych zanotowano 4037 wypadków, w których śmierć poniosło 1078 osób 4833 zostały ranne.

Jak jechać nocą? - Jazda po zmroku jest dużo bardziej niebezpieczna i trudniejsza niż za dnia - przekonuje Jan Parkitny, doświadczony instruktor nauki jazdy z Opola. - Powód jest banalny. Ograniczona widoczność, a więc trudniej jest zauważyć pieszych, rowerzystów, różne przeszkody, które pojawiają się na drodze. Na drogach nieoświetlonych latarniami ulicznymi widoczność zależy głównie od sprawnego oświetlenia zewnętrznego pojazdu oraz od czystości reflektorów, lusterek i szyb. Po zmroku pojawia się również problem z prawidłową oceną sytuacji na drodze. Z tego powodu nocą zaleca się zachowanie większej ostrożności w przypadku manewrów takich jak skręt, omijanie czy wyprzedzanie, które wymagają oceny odległości od innych pojazdów. Wstępne rady - pamiętajmy o zdjęciu nogi z gazu; obserwuj i wyciągaj wnioski; aby zauważyć przeszkody na drodze, kierowcy mogą wykorzystywać reflektory innych pojazdów. Tylne światła i błyskające od czasu do czasu światła stopu samochodu jadącego z przodu mogą nas informować o zagrożeniu, na które natknął się kierowca itd. itd. Czy można przygotować się do jazdy do zmroku? Tak i w tym celu: wyczyść światła z przodu i z tyłu; sprawdź, czy wszystkie żarówki są sprawne; sprawdź ustawienie przednich reflektorów, pamiętaj o regulacji reflektorów. Zwolnij i zwiększ dystans od poprzedzającego samochodu. Poza obszarem zabudowanym używaj świateł drogowych (tzw. długich). Należy je jednak wyłączyć, jak tylko zobaczysz samochód jadący z przeciwka lub przed tobą. Zgodnie z przepisami nie należy też używać ich w obszarze zabudowanym. - Zwolnij i zwiększ dystans od poprzedzającego samochodu. W nocy trudniej jest ocenić prędkość i odległość. Nie pal za kółkiem. Nikotyna i tlenek węgla pogarszają nocne widzenie. Jeśli masz awarię, zjedź z drogi i zatrzymaj się jak najdalej od pasa ruchu. Załóż kamizelkę odblaskową, wystaw trójkąt odblaskowy, włącz światła awaryjne oraz pozycyjne i światło wewnątrz samochodu. Trzymaj się z daleka od szosy i poproś pasażerów, by opuścili samochód i zeszli z drogi. - Regularnie rób przerwy. Podczas postoju warto zrobić kilka ćwiczeń. Jeśli czujesz się bardzo zmęczony, prześpij się. - Jeśli samochód nadjeżdżający z przeciwka nie wyłącza długich świateł, unikaj oślepienia patrząc na prawą krawędź drogi i używając jej jako punktu odniesienia.


 


2012-11-20

Liść klonowy i okres próbny 

Od 19 stycznia 2013 r. - według obowiązującego na dzień dzisiejszy stanu prawnego - mają obowiązywać oznaczenia pojazdów młodych kierowców - zielonym listkiem. To oznaczenie samochodów ma wpłynąć na zwiększenie nadzoru nad początkującymi kierowcami, ma także ostrzegać innych uczestników ruchu i zapobiegać niepotrzebnym kolizjom. "Dziennik Gazeta Prawna" informuje czytelników, iż uczestnicy ruchu drogowego z "zielonym listkiem" to osoby, które uzyskają prawo jazdy kat. B po raz pierwszy i w trakcie dwuletniego okresu próbnego. Z takim oznaczeniem będą mieli obowiązek jeździć pierwsze osiem miesięcy.

Okres próbny ustawodawca omówił w rozdziale 14 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (art. 91-95). Przypomnijmy – okres próbny dotyczy osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kat. B; trwa 2 lata (liczony od daty wydania prawa jazdy); w tym czasie młody kierowca ma obowiązki: odbycia (między 4 a 8 miesiącem) kursu dokształcającego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego (prowadzony w formie zajęć teoretycznych w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego) i praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym (prowadzi ośrodek doskonalenia techniki jazdy); następnie przedstawia staroście zaświadczenie o ukończeniu szkolenia i kursu (w tym czasie jego pojazd jest oznaczony nalepką z zielonym listkiem). Czego wówczas (przed upływem 8 miesiąca) kierowca nie może: przekraczać prędkości 50 km/godz. w obszarze zabudowanym i 80 km/godz. poza nim oraz 100 km/godz. na autostradzie i drodze ekspresowej dwujezdniowej; nie może także kierować pojazdem bez stosownego oznaczenia; nie może podejmować pracy zarobkowej w charakterze kierowcy pojazdu kat. B; zakazane jest także dla niego osobiste wykonywania działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu pojazdem kat. B.

Okres próbny może być przedłużony. Taką decyzję wydaje starosta. Przedłużenie o kolejne 2 lata następuje wówczas, gdy kierowca popełnił dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji lub o czas zatrzymania prawa jazdy. Informacje takie przekazuje do wydziału komunikacji administrator centralnej ewidencji kierowców.

Aktem wykonawczym w przedmiotowym zakresie ma być rozporządzenie ministra transportu, w którym pomieszczone być powinny: szczegółowe programy kursu dokształcającego w zakresie brd i praktycznego szkolenia w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym; wzory stosownych dokumentów; określona wysokość opłat. Czekamy na uregulowania

 


 

2012-11-19

Jak powinien zachować się świadek wypadku

 

Jak powinien zachować się świadek kolizji lub wypadku drogowego? Przepisy nie precyzują tych zachowań. Pamiętać trzeba o ustawowym obowiązku niesienia poszkodowanym pomocy - tu przepisy są precyzyjne. W przypadku nieudzielania takiej pomocy możemy zostać pociągnięci nawet do odpowiedzialności karnej. I przechodząc do meritum. Widzimy wypadek lub kolizję - przede wszystkim musimy zadbać o bezpieczeństwo - zarówno własne, jak i innych. Nie możemy narażać własnego życia i zdrowia. Przed rozpoczęciem udzielania pomocy powinniśmy zabezpieczyć miejsce zdarzenia i uszkodzone pojazdy. Jeżeli silniki rozbitych samochodów w dalszym ciągu pracują, powinniśmy je wyłączyć, wyciągając kluczyki ze stacyjki, co pozwoli uniknąć samozapłonu. Jeśli do zdarzenia doszło w miejscu szczególnie niebezpiecznym lub uszkodzone samochody tarasują drogę, powinniśmy spróbować zapewnić maksymalne bezpieczeństwo sobie i innym uczestnikom ruchu, poprzez odpowiednie oznakowanie miejsca trójkątami ostrzegawczymi i umożliwienie bezpiecznego zatrzymania się lub ominięcia rozbitych aut. Jeśli odpowiednio zabezpieczymy miejsce powinniśmy zorientować się w stanie poszkodowanych i wezwać pomoc (numer alarmowy 112). Dzwoniąc podajemy maksymalnie dużo konkretnych informacji na temat liczby i stanu osób poszkodowanych oraz miejsca zdarzenia. W przypadku otrzymania od odpowiednich służb poleceń, należy je wykonać.


2012-11-17

Zwlekasz z zapłaceniem mandatu?

 

Podczas kontroli drogowej przyjęliśmy mandat. I co dalej? Oznacza to, że nie możemy się już odwoływać od niego w sądzie, gdyż podpisując go przyznaliśmy się do winy. Jeśli mandat otrzymało się podczas kontroli policyjnej, ma się 7 dni na jego zapłacenie. Gdy mandat nie zostanie zapłacony w terminie ściągnięcie grzywny nastąpi zgodnie z przepisami ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. W tym przypadku organem odpowiedzialnym za wyegzekwowanie zapłaty jest naczelnik Urzędu Skarbowego, któremu podlega osoba, która popełniła wykroczenie. Urząd Skarbowy „wkracza do akcji” po otrzymaniu z Urzędu Wojewódzkiego tytułu wykonawczego. Wystawiany jest on w momencie nieodnotowania na odpowiednim koncie wpłaty z tytułu mandatu. Jeżeli mandat został wystawiony przez straż miejską tytuł wykonawczy wystawia prezydent miasta, burmistrz lub wójt. Pamiętajmy, iż urząd skarbowy może podjąć decyzję o zajęciu: nadpłaty podatku, ale też innych dochodów (renta, emerytura zasiłek, wynagrodzenie). W dalszej procedurze może wystąpić do banku o zajęcie środków znajdujących się na koncie. I jeszcze jeden krok - do naszego domu może przybyć poborca podatkowy, ten ma prawo do zajęcia ruchomego majątku w poczet zaległości. Pamiętajmy też, iż urząd nie ma obowiązku wysyłania upomnień odnośnie mandatów. Kiedy przedawnienie - to często zadawane pytanie kierowców, którzy chcą uniknąć kary - otóż po trzech latach.

 

 

 

 

 

 

Link do źródła: Onet.pl - „Niezapłacony mandat. I co dalej?” – http://moto.onet.pl/1670976,1,niezaplacony-mandat-i-co-dalej,artykul.html?node=13

 

 


2012-11-15

Po spożyciu nie chroni polisa OC lub ubezpieczenie dobrowolne

Eksperci portalu INTERIA pl przypominają, iż w sytuacji, gdy sprawcą wypadku jest pijany kierowca lub pod wpływem innych odurzających środków (np. narkotyków) nie działa ochrona polisy OC ani żadne ubezpieczenie dobrowolne. Wówczas też szkody, związane np. z naprawą zniszczonego samochodu, leczeniem, rehabilitacją czy wyrównawczą rentą dożywotnią dla poszkodowanych (jeżeli osoba poszkodowana straciła zdolność do pracy), pokrywa z własnej kieszeni kierowca. Polisa jednak chroni poszkodowanego, otrzyma odszkodowanie z polisy OC sprawcy, mimo faktu, iż ten ostatni właśnie był pod wpływem alkoholu. Ubezpieczyciel - po wypłacie odszkodowania poszkodowanemu - ma prawo zażądać zwrotu pieniędzy od sprawcy wypadku (tzw. regres, czyli żądanie zwrotu pełnej wypłaconej kwoty). Wszelkie kwestie dotyczące polisy OC i wyłączenia związanego z prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu wynikają bezpośrednio z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych, np. autocasco (AC) czy ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Tej kwestii wprawdzie nie reguluje ustawa, ale każdorazowo wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę znajduje się w ogólnych warunkach ubezpieczenia. - Jeżeli spowodowaliśmy wypadek po alkoholu i nikt w nim nie ucierpiał, ale ucierpiał np. nasz samochód, to w takiej sytuacji nie mamy co liczyć na to, że otrzymamy odszkodowanie z tytułu AC - podkreślają eksperci.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Link do źródła: INTERIA. pl - "Wsiadasz za kółko po kielichu? Weź pod uwagę" - http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/wsiadasz-za-kolko-po-kielichu-wez-to-pod-uwage,1859685,415

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-10-31

Wprowadziliśmy do szkolenia w Szkole Jazdy ENIGMA nowy pojazd w zakresie kategorii B+E. Jest to Volkswagen Transporter T5 Caravela - taki sam jak pojazd stosowany do przeprowadzania egzaminów państwowych w WORD Kielce

DSCN5320 resize

DSCN5314 resize

DSCN5312 resize

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-10-15

Rozpoczęliśmy szkolenie na kolejnym nowym pojeździe - jest to TOYOTA YARIS tym razem z nr. 12, również  z silnikiem o pojemności 1,33L. Poniżej pierwsze zdjęcia nowego pojazdu:

DSCN5175 resize

DSCN5186 resize

DSCN5198 resize


 

2012-10-10

Zderzenie ze zwierzęciem dzikim, gospodarskim czy domowym

Pytanie:Witam, pisze do Redakcji w sprawie wypadku z udziałem dzika, który miał miejsce 5 października 2012 miedzy godz. 21 a 22 na trasie numer 134, miedzy Osiem Lubuskim a Krzeszewicami. Wskutek czego autem wjechałem do rowu kilka razy dachowałem oraz uderzyłem w drzewo. Auto cale do kasacji, ja osobiście miałem uraz twarzy oraz nóg i żeber , reszta pasażerów wyszła następnego dnia ze szpitala. Dodam, iż wracaliśmy z pracy z terytorium Niemiec, gdzie do przejechania mieliśmy jeszcze z 250 km w stronę domu . W sprawie tej zgłosiłem się do Nadleśnictwa w Osinie Lubuskim, w celu uzyskania informacji o odszkodowaniu, tam powiedziano mi, że oni nie mają z tym nic wspólnego i odesłano mnie do Koła Łowieckiego, które dzierżawi tereny leśne i że to oni są odpowiedzialni za zwierzynę. Po rozmowie z przemiłą panią uzyskałem nr polisy ubezpieczeniowej, ale co dalej skoro pani ta twierdzi, że nic nie wskóram. Chciałbym dodać, że droga na, której to się stało jest drogą wojewódzką. W miejscu gdzie doszło do wypadku tj. między Osnem a Krzeszycami nie ma oznakowania drogowego (uwaga dzika zwierzyna).

Proszę o pomoc w tej sprawie. Może osoby, które miały podobne zdarzenie coś podpowiedzą, gdzie mam się z tym udać, jakie kroki podjąć.

Odpowiedź:  o wyjaśnienie poprosiliśmy Roberta Łysakowskiego z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Poprosiliśmy o nieco szerszą odpowiedź, z uwzględnieniem zwierząt gospodarskich I domowych. Oto co powiedział ekspert:

 

Corocznie na drogach naszego kraju dochodzi do wielu zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. Likwidacja szkód powstałych w wyniku takich zdarzeń jest z zasady niezwykle problematyczna i najczęściej sprowadza się do tego, iż osoba która poniosła szkodę w związku z takim zdarzeniem ponosi samodzielnie koszty naprawy pojazdu lub w bardziej ekstremalnych przypadkach koszty leczenia i ew. rehabilitacji osób poszkodowanych. W komfortowej sytuacji są posiadacze ubezpieczenia AutoCasco oraz NNW. Bowiem z tego rodzaju ubezpieczeń są najczęściej likwidowane szkody w mieniu i na osobach w przypadku zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt.

W stosunkowo dobrej sytuacji są uczestnicy zdarzeń z udziałem zwierząt gospodarskich lub domowych. Za szkody powstałe w wyniku takich zdarzeń odpowiedzialni są ich właściciele. Przy czym w przypadku zwierząt gospodarskich najczęściej nie ma problemu z ustaleniem właściciela zwierzęcia i likwidacji powstałych szkód z obowiązkowego ubezpieczenia OC tzw. "rolniczego". W przypadku zaistnienia takiego zdarzenia musimy ustalić, kto jest właścicielem zwierzęcia oraz następnie nazwę ubezpieczyciela i numer polisy ubezpieczeniowej. Zgłoszenie szkody kierujemy wtedy bezpośrednio do firmy ubezpieczeniowej, w której rolnik ma wykupioną polisę OC, która to następnie likwiduje powstałe szkody. Problemem może być tu tylko sytuacja, w której zwierzę gospodarskie było wykorzystywanie do celów nie związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolniczego, ale są to już w tej chwili przypadki marginalne i raczej nie występujące.

Trudniejsza i bardziej skomplikowaną sprawą jest zdarzenie z udziałem tzw. "zwierzęcia domowego" takiego jak np. pies, który jest zazwyczaj hodowany jest tylko i wyłącznie dla potrzeb duchowych, uciech i przyjemności jego właściciela. Wbrew pozorom niekiedy ustalenie właściciela zwierzęcia domowego jest po prostu niemożliwe, a więc nie ma do kogo osobowo kierować swoich roszczeń związanych z poniesionymi stratami, co jest warunkiem podjęcia działań w kierunku uzyskania odszkodowania za powstałe szkody. Znanych jest wiele przypadków, gdy osoba, która jest wskazywana, jako właściciel zwierzęcia domowego twierdzi, że tylko np. jakiś czas dokarmiała z litości zwierzę, które się przybłąkało i przebywało na terenie jej posesji, przy czym nigdy nie była i nie miała zamiaru być właścicielem tego zwierzęcia, a tylko z dobrego serca i miłości dla zwierząt pomagała mu w niedoli. Udowodnienie, iż taka osoba winna być traktowana, jako właściciel psa jest bardzo żmudne i kłopotliwe, a czasami jak już wspomniałem wyżej po prostu niemożliwe. Jednak należy wskazać, iż nawet pies może być traktowany, jako zwierzę gospodarskie. Jeśli był on używany przez właściciela - rolnika np. do celów pasterskich lub nawet chociażby do pilnowania gospodarstwa to traktuje się go, jako zwierzę gospodarskie. Ten fakt jednak należy odpowiednio udowodnić i ten obowiązek będzie spoczywał na poszkodowanym, który wysuwa swoje roszczenia wobec właściciela zwierzęcia.

Najtrudniejszymi przypadkami są jednak zdarzenia drogowe z udziałem zwierząt dziko żyjących. W takich przypadkach otrzymanie odszkodowania, jeśli nie jest się ubezpieczonym w zakresie AutoCasco i NNW w zasadzie graniczy częstokroć z cudem. Przepisy regulujące postępowanie, w zakresie odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku zdarzeń w ruchu drogowym z udziałem dzikich zwierząt w zasadzie tak naprawdę nie istnieją, a jeśli już to szczątkowo określają zasady odpowiedzialności i tylko w wąskim zakresie. Po zaistnieniu zdarzenia z udziałem zwierzęcia dziko żyjącego należy przede wszystkim ustalić czy jest to zwierzę łowne czy też chronione. Te ustalenia są podstawą do dalszych ewentualnych działań. Generalnie „właścicielem” zwierząt łownych dziko żyjących jest Skarb Państwa i zwierzęta żyjące na wolności stanowią dobro ogólnonarodowe, co stwierdza art. 2 Ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo Łowieckie (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 127 poz.1066 z późn.zm.). Jednak i tu trafiamy na pewien „haczyk”. Mianowicie dochodzenie roszczeń tytułem odszkodowania za szkody powstałe w wyniku zdarzenia drogowego z udziałem zwierząt dziko żyjących odbywa się na drodze postępowania cywilnego, czyli na podstawie przepisów Kodeksu Cywilnego. W jednym z wyroków Sądu Najwyższego możemy znaleźć zapis, w którym Sąd Najwyższy stwierdza, iż zwierzęta leśne (dziko żyjące) nie są rzeczami w rozumieniu art. 45 Kodeksu Cywilnego w związku z czym, państwo nie może być uznane za ich właściciela w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Stanowi to poważne utrudnienie w dochodzeniu roszczeń od Skarbu Państwa w szczególności, gdy nie jest to jasno określone i sprecyzowane w stosownych przepisach prawnych. Niemniej jednak, jeśli w zdarzeniu drogowym bierze udział zwierzę łowne sprawa nie jest jeszcze beznadziejna. M.in. art. 46 ust. 1 pkt 2 Ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo Łowieckie stwierdza, iż dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych przy wykonywaniu polowania. Na obszarach nienależących do żadnego obwodu łowieckiego lub też obwodów łowieckich o szczególnym charakterze obowiązanie to na zasadzie art. 50 cytowanej wyżej ustawy zostało przeniesione na Skarb Państwa w przypadku zwierząt łownych objętych całoroczną ochroną. Oznacza to, iż jeżeli do zdarzenia drogowego z udziałem zwierzyny łownej doszło np. w związku z prowadzonym na obszarze, przez który przebiega droga, na której miało miejsce zdarzenie polowaniem odpowiedzialność za powstałe szkody ponosi dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego tj. z zasady określone koło łowieckie lub też Skarb Państwa. Warunkiem uznania tej odpowiedzialności jest udowodnienie, iż zwierzę, które brało udział w zdarzeniu zostało np. płoszone przez nagankę i w wyniku czynności związanych z polowaniem wtargnęło na drogę. Jednym słowem należy udowodnić związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy prowadzonym polowaniem, a zdarzeniem w ruchu drogowym. Każde koło łowieckie posiada stosowne ubezpieczenie, z którego ubezpieczyciel dokona likwidacji powstałej szkody. W takich przypadkach należy w odpowiednim kole łowieckim ustalić i potwierdzić czy w rejonie zdarzenia prowadzone było polowanie oraz nazwę ubezpieczyciela i numer polisy ubezpieczeniowej. W takich przypadkach zgłoszenie szkody kierujemy bezpośrednio do wskazanej w kole łowieckim firmy ubezpieczeniowej. Przepisy Prawa Łowieckiego nie przewidują innych możliwości ponoszenia odpowiedzialności przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego. Czyli nie występuje odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną, która wtargnęła na drogę w okolicznościach innych niż wyżej opisane tj. w związku z prowadzonym polowaniem. Możliwe jednak jest dochodzenie roszczeń na podstawie przepisów Kodeksu Cywilnego wtedy, gdy udowodnimy, iż dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego nie dopełnił swoich obowiązków lub zaniechał działania. Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego jest odpowiedzialny za prawidłową gospodarkę na podległym terenie oraz współpracę w tym zakresie z innymi podmiotami. Jeśli będziemy w stanie udowodnić, iż np. w wyniku nieprawidłowej gospodarki na określonym terenie nastąpił znaczny wzrost populacji zwierzyny łownej, co w konsekwencji doprowadziło do nasilenia się przemieszczania tej zwierzyny w rejonie miejsca zdarzenia, a dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego miał wiedzę o tym, że trasy tego przemieszczania się przebiegają w określonych miejscach drogi lub na określonych odcinkach dróg i nie poinformował zarządcy drogi o tym fakcie w celu odpowiedniego oznakowania drogi można domniemać, iż dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego nie dopełnił swoich obowiązków w związku z czym, pośrednio przyczynił się niejako do powstania zdarzenia w ruchu drogowym. Analogicznie można dochodzić swoich roszczeń od zarządcy drogi, jeśli udowodnimy mu, iż nie dopełnił swoich obowiązków. Będzie to miało miejsce wtedy, kiedy np. zarządca drogi miał wiedzę, iż dane miejsce na drodze lub dany odcinek drogi jest szczególnie uczęszczany przez zwierzęta dziko żyjące i nie oznakował go odpowiednio znakiem A-18b ostrzegającym uczestników ruchu drogowego o występującym zagrożeniu. Jednakże udowodnienie takiego faktu nie będzie ani proste ani łatwe. W przypadkach, kiedy do zdarzenia w ruchu drogowym z udziałem zwierzyny dziko żyjącej doszło na odcinku drogi oznaczonym znakiem A-18b na jakiekolwiek odszkodowanie w zasadzie nie mamy szans chyba, że jak to zostało wspomniane na wstępie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami polisy AutoCasco i NNW.

Odpowiedzi udzielił: mł. asp. Robert Łysakowski, asystenta Wydziału Ruchu Drogowego

Komendy Miejskiej Policji w Lublinie

 

2012-09-28

Nowe egzaminy na prawo jazdy wejdą w życie z opóźnieniem?

 

Od 19 stycznia 2013 roku mają zacząć obowiązywać zaczną nowe przepisy dotyczące egzaminów na kierowców. Jedną z nowości ma być bardziej rozbudowana „teoria".
Nowe przepisy na prawo jazdy wejdą z opóźnieniem?
Nowe zadania dla motocyklistów wymagają przystosowania obecnych placów. - Gdyby to okazało się niemożliwe poszukamy takiego miejsca poza WORD-em – tłumaczy Czesław Dawid, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kielcach.

 

Aktualnie egzamin teoretyczny sprawdzający znajomość m.in. przepisów drogowych, czy podstawowych zagadnień z pomocy przedmedycznej trwa 25 minut. Podczas testu osoba egzaminowana musi odpowiedzieć na 18 pytań losowo wybranych przez komputer.

Po 19 stycznia ustawodawca przewidział ten sam czas na  część teoretyczną, ale będzie za to więcej zadań do rozwiązania. Nowy test składać się będzie 20 pytań z wiedzy podstawowej i następnych 12 z wiedzy specjalistycznej w zakresie poszczególnych kategorii prawa jazdy. Za każdą prawidłową odpowiedź – w zależności od znaczenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego – będzie można uzyskać 1, 2 lub 3 punkty. Odpowiadając na wszystkie pytania prawidłowo będzie można uzyskać 74 punkty, ale do pozytywnego zaliczenia egzaminu wystarczy już 68 punktów.

Część osób ze środowiska właścicieli i instruktorów szkół jazdy ma jednak pewne obawy, czy nowe testy wystartują w podanym przez ustawodawcę czasie, chociaż termin wprowadzenia nowych przepisów w życie był już przesuwany. – Nie wiadomo, czy nowe oprogramowanie będzie gotowe na czas. W końcu na takie duże projekty potrzeba ogłosić przetargi, a w środowisku jest cicho na ten temat – mówi Piotr Rogula, właściciel Rajdowej Szkoły Jazdy z Kielc. – Niestety obawiam się, że po raz kolejny nastąpi opóźnienie, może o kilka miesięcy, a może i o rok – dodał.

 

Coś może być na rzeczy, gdyż, jak poinformował nas Czesław Dawid, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kielcach, żaden WORD w Polsce nie posiada jeszcze oprogramowania umożliwiającego przeprowadzania egzaminów na nowych zasadach.

Poza zmianami w egzaminie teoretycznym pojawi się również kilka nowych kategorii prawa jazdy. Dotychczas miłośnicy jazdy na dwóch kółkach mogli uzyskać kategorię A1 (od 16 lat, silnik o pojemności skokowej nie przekraczającej 125 ccm i mocy poniżej 11 kW) oraz A (od 18 lat, powyżej 125 ccm).

W ramach znowelizowanej ustawy zamiast karty motorowerowej pojawi się kategoria AM, pozwalająca na jazdę skuterami i lekkimi czterokołowcami (masa do 350 kg, prędkość do 45 km/h, silnik o pojemności do 50 ccm). Kategoria ta dostępna będzie po ukończeniu 14 lat. Następna kategoria A1, upoważniająca do jazdy motocyklami o pojemności do 125 ccm, mocy do 11 kW oraz do jazdy motocyklami trzykołowymi o mocy do 15 kW. Kategoria ta dostępna jest po ukończeniu 16 lat. Kategoria A2, pozwalać będzie na jazdę jednośladami z jednostką napędową o mocy do 35 kW i będzie dostępna po ukończeniu 18 lat. Dająca dostęp do najmocniejszych i najszybszych maszyn kategoria A (o mocy większej niż 47 KM) będzie dostępna dopiero po ukończeniu 24 lat.

W przypadku praktycznego egzaminu dla jednośladów na placu manewrowym pojawi się kolejna nowość. Osoba egzaminowana będzie musiała przejechać szybki slalom – przejazd między słupkami rozstawionymi zgodnie z rozporządzeniem, na minimum 2 lub 3 biegu, przy prędkości minimalnej 30 km/h. Kolejną nowością będzie ominięcie przeszkody z lewej lub prawej strony przy prędkości jazdy minimum 50 km/h. Oba te ćwiczenia mogą być trudne do wykonania na istniejących już placach w ośrodkach egzaminujących.

- Postaramy się wyznaczyć na naszym placu miejsce na slalom motocyklowy. Gdyby to okazało się niemożliwe poszukamy takiego miejsca poza WORD-em – tłumaczy Czesław Dawid, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kielcach.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-09-22

Wiosną egzaminy z użyciem motocykli zostaną wznowione w zupełnie nowej formule. Radykalnie zmieniają się zadania na placu manewrowym, dochodzą również nowe kategorie AM i A2, zmienia się nieco także kategoria A.
Czas pokazać, jak zadania nałożone na nas przez dyrektywę unijną wykonuje się w praktyce.
Zobacz zarejestrowany przez nas materiał wideo:

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

i następny film

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Przypomnę, że slalom szybki należy wykonać przy średniej prędkości minimum 30 km/h. Ominięcie przeszkody należy wykonać z prędkością najazdową nie mniejszą niż 50 km/h.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

 

 


2012-09-21

Od września mandaty także na drogach wewnętrznych

 

zdj. J. Kaczmarek epiotrkow.pl

zdj. J. Kaczmarek epiotrkow.pl

Do niedawna policja na drogach wewnętrznych była bezradna. Właściciele takich dróg zyskali jednak nowe uprawnienia i policja będzie mogła interweniować na zarządzanej przez nich drogą.

Wcześniej policja nie mogła nic zrobić w przypadku kolizji na drodze wewnętrznej. Zdarzenia były traktowane jako zwykłe uszkodzenia mienia. Od 21 sierpnia, zgodnie z nowelizacją kodeksu drogowego, trzeba przestrzegać przepisów ruchu drogowego także na obszarze dróg osiedlowych oraz parkingów sklepowych, które oznaczone są jako „strefa ruchu”. Policja ma więc prawo wystawić mandat przykładowo za jazdę bez dokumentów lub prowadzenie w tym czasie rozmowy przez telefon komórkowy trzymany w ręce.

zdj. redakcja.regiomoto.pl

zdj. redakcja.regiomoto.pl

Wprowadzenie nowego pojęcia „strefy ruchu” jest rozszerzeniem zastosowania przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z pkt 16a ustawy z dn. 20 czerwca 1997 r. „strefa ruchu – to obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi”. Zarządca drogi może zatem się zdecydować, czy zostawić świadomie oznakowanie „droga wewnętrzna”, decydując się na możliwość egzekwowania jedynie obowiązującej tam organizacji ruchu w zakresie znaków i sygnałów drogowych (ale bez możliwości np. usunięcia pojazdu blokującego wjazd do garażu), czy też wprowadzić strefę ruchu.

zdj. nasze.fm

zdj. nasze.fm

Jeśli wprowadzi się strefę ruchu, droga wewnętrzna musi być jednak odpowiednio oznakowana przez zarządcę. To on ponosi także koszty związane z zakupem oznakowania. Wjazd do strefy ruchu musi być oznaczony znakiem D-52, czyli białą tablicą z napisem „Strefa ruchu” oraz symbolem samochodu. Z kolei wyjazd oznaczany jest znakiem D-53, który wygląda tak samo, ale jest przekreślony czerwoną linią.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-09-20

Dzisiaj krótki film o tym jak wymienić przysłowiowego kapcia w aucie. Myślę, że ta wiedza przyda się nie tylko kursantom Szkoły Nauki Jazdy ENIGMA, ale również tzw. niedzielnym kierowcom korzystającym już ze swego prawka. Zapraszam do obejrzenia materiału.

http://www.smartdriver.pl/awaryjna-wymiana-opony-obowiazkowa-umiejetnosc-kazdego-kierowcy-wideo?utm_source=newsletter092012&;utm_medium=newsletter&utm_campaign=092012


 

2012-09-17

O mgle słów kilka…

 

Piękna pogoda niestety powoli się kończy. Za oknem już niedługo przywita nas jesienno-zimowa plucha, a wraz z nią mgliste poranki. Nasza strefa klimatyczna sprzyja powstawaniu mgły w tych okresach

Jazda autem we mgle jak wiemy może być bardzo niebezpieczna. Czasami zdarza się, że ograniczenie widoczności jest tak znaczne, że nie powinniśmy kontynuować jazdy nawet z bardzo niską prędkością. Osobiście zdarzyło mi się  coś takiego jeden raz. Podróżując do domu natrafiłem na mgłę która uniemożliwiała zobaczenie czegokolwiek – jak przysłowiowe mleko, a nawet budyń ;) . Jedynym rozsądnym wyjściem było zatrzymanie się w bezpiecznym miejscu. I tu uwaga: lepiej nie stawać na środku drogi, warto poszukać zatoki, chodnika czy wjazdu na jakąś posesję.

Bezwzględnie należy pamiętać o tym, że w deszczu oraz mgle należy mieć włączone światła. I w tym przypadku światła do jazdy dziennej nie wystarczą. Co do samych światłem to w większości przypadków podczas jazdy we mgle z przodu bardziej przydatne są światła mijania. Drogowe nie nadają się gdyż paradoksalnie ograniczają jeszcze bardziej widoczność tworząc łunę, która nas oślepia. Jeżeli posiadasz światła przeciwmgłowe (pot. przeciwmgielne) przednie to również warto ich użyć – są zazwyczaj niżej osadzone i oświetlają drogę skuteczniej.

Tylne światło przeciwmgłowe nie do końca sprawdza się zawsze podczas mgły. Na pewno zawsze należy go używać na autostradzie, na której auta poruszają się bardzo szybko i mogą w porę nie zauważyć poprzedzającego pojazdu. W zamglony dzień również należałoby użyć go na szosie poza miastem i niezatłoczonych arteriach.

W mieście użycie tylnego światła przeciwmgłowego jest nie do końca wskazane – może bardziej oślepiać kierowców za Tobą niż im pomóc. Jeżeli w mieście widzisz u poprzedzającego pojazdu światła pozycyjne i przy tym masz zachowaną bezpieczną odległość to nie ma potrzeby używać tylnego przeciwmgłowego.

Podróżując we mgle pamiętaj o dobrej ocenie sytuacji. Mgła może sprawiać wrażenie iż na drodze nie ma żadnych przeszkód, ale to tylko złudzenie. Przede wszystkim zmniejsz prędkość i zwiększ uwagę! Zawsze może się zdarzyć nieoświetlony pojazd  lub pieszy którego w takich warunkach można zauważyć zbyt późno i nie będzie czasu na odpowiednią reakcję.

Niestety coraz bliżej nam do tych  mglistych dni… jesień tuż tuż, ale spokojnie -  już za kilka miesięcy znowu wiosna… potem lato i kolejne wakacje… ;)

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-09-08

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z dniem 19 stycznia 2013 roku egzamin teoretyczny na prawo jazdy ulegnie znacznym zmianom. Z Ministerstwa Transportu otrzymaliśmy następujące informacje:

Nowa baza pytań egzaminacyjnych nie będzie oparta na dotychczasowych zasadach, nie będzie tez publikowana.

Część teoretyczna egzaminu państwowego będzie obejmować: - 20 pytań z wiedzy podstawowej:

  • 10 pytań o wysokim znaczeniu dla bezpieczeństwa ruchu drogowego,
  • 6 pytań o średnim znaczeniu dla bezpieczeństwa ruchu drogowego,
  • 4 pytania o niskim znaczeniu dla bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego;

- 12 pytań z wiedzy specjalistycznej w zakresie poszczególnych kategorii prawa jazdy lub pozwolenia:

  • 6 pytań o wysokim znaczeniu dla bezpieczeństwa ruchu drogowego,
  • 4 pytania o średnim znaczeniu dla bezpieczeństwa ruchu drogowego,
  • 2 pytania o niskim znaczeniu dla bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego.

Każde pytanie zawiera jedną prawidłową odpowiedź oraz przypisaną liczbę punktów za udzielenie prawidłowej odpowiedzi, o następującej wartości: a)       3 punkty – pytanie o wysokim znaczeniu dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, b)       2 punkty – pytanie o średnim znaczeniu dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, c)       1 punkt – pytanie o niskim znaczeniu dla bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego.

Suma punktów możliwych do uzyskania podczas części teoretycznej egzaminu państwowego wynosi 74. Osoba egzaminowana uzyskuje pozytywny wynik z części teoretycznej egzaminu państwowego w przypadku uzyskania co najmniej 68 punktów. Czas trwania części teoretycznej egzaminu państwowego wynosi 25 minut.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-09-05

Co oznacza kod 01.01 na prawie jazdy? Wysoki mandat za niewiedzę

 
Jeśli lekarz zaleci kierowcy noszenie okularów lub szkieł kontaktowych, to ten musi to zrobić. Za ich brak grozi mandat. I to spory.
 

 

Dopiero teraz, gdy pani Wioleta z Bydgoszczy chce się zapisać się na motocyklowy kurs jazdy, zauważyła, że w jej starym prawie jazdy kategorii "B" - w rubryce "ograniczenia" - jest jakiś dziwny zapis 01.01. Co on oznacza? Czy chodzi o okulary? - pyta Czytelniczka. Pytań ma więcej, bo na co dzień zakłada soczewki  kontaktowe i w nich prowadzi auto. - A co, jeśli zatrzyma mnie policjant i stwierdzi, że za kółkiem powinnam mieć okulary? Czy łamię prawo?

Do 500 złotych - Łamie prawo i naraża się na mandat w wysokości od 20 zł do 500 zł bez punktów karnych - przestrzega podinsp. Maciej Zdunowski z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Bydgoszczy.

Kod 01.01 w rubryce prawa jazdy "ograniczenia" oznacza, że kierowca ma lekarskie zalecenie prowadzenia pojazdu w okularach. Kod 01.02 zobowiązuje go do zakładania okularów lub szkieł kontaktowych.

- Okulista wykonujący badanie kierowcy powinien bezwzględnie poinformować go o wadzie wzroku, zaleceniach do noszenia okularów lub szkieł kontaktowych i wyjaśnić, co oznaczają wspomniane kody -  mówi Bogdan Czajka, lekarz medycyny rodzinnej i samochodowej ze Zgłowiączki na Kujawach. -  Kierowca musi się zastosować do zaleceń lekarza. W przeciwnym przypadku grożą mu konsekwencje prawne.

Mało tego, na prawie jazdy powinno widnieć zdjęcie kierowcy w okularach. Dzięki temu policjant już na pierwszy rzut oka może się zorientować, czy kierujący musi czy też nie mieć "na nosie" szkła.

Jeśli na blankiecie prawa jazdy jest zapis 01.02 i kierowca ma założone soczewki, musi mieć na podorędziu także zwykłe okulary. To dlatego, że soczewki mogą mu wypaść i przestałby widzieć, co dzieje się na drodze.

Egzamin też w szkłach Badania okulistyczne musi przejść każdy kandydat na kierowcę. Zwykle odbywa się to na początku kursu nauki jazdy. Jeśli lekarz zaleci używanie odpowiednich okularów, kursant musi w nich przystąpić do egzaminu. Odpowiedni zapis musi się znaleźć w dokumentach, z którymi kursant melduje się w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego. - Jeśli zatem kursant nie pojawi się w okularach, egzaminator nie powinien go w ogóle dopuścić do egzaminu, odesłać z kwitkiem. Cóż, po prostu nie jest przygotowany do egzaminu - przypomina Bogdan Czajka.

 

 


 

 

2012-09-04

 

Jak informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego - rozpoczęto montaż nowych foto-radarów:

radar

 

Mimo poprawy jakości polskich dróg nie maleje liczba ofiar wypadków samochodowych. Jesteśmy na szarym końcu w europejskich statystykach. Jedną z głównych przyczyn jest nadmierna prędkość. Właśnie w drogowych piratów ma uderzyć nowy system fotoradarów. Staną w miejscach, w których jest najbardziej niebezpiecznie. Na Zachodzie obniżyły liczbę ofiar o średnio 40%. Główny Inspektorat Transportu Drogowego w dniu 14 sierpnia rozpoczął montaż nowo zakupionych urządzeń. Pierwsza partia 15 fotoradarów będzie zainstalowana na już stojących masztach, które zostaną oklejone na żółto. Zaczną fotografować piratów między innymi w miejscowościach: Knurowiec i Trzcianka pod Wyszkowem, przy ul. Pułkowej i Al. Stanów Zjednoczonych w Warszawie, w Zambrowie na Podlasiu, Horbowie i Rogoźnicy w województwie lubelskim. To kolejny etap budowy nowego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Jednym z długofalowych celów systemu jest budowa świadomości, że automatyczne urządzenia rejestrujące służą poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego, a nie zwiększaniu dochodów budżetowych. W Polsce występuje najwyższy wskaźnik wypadków ze skutkiem śmiertelnym w Unii Europejskiej - 109 osób na 1 mln mieszkańców. Wdrażany przez GITD nowy automatyczny system poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest wyjątkowo skutecznym i najbardziej efektywnym sposobem znacznego ograniczenia liczby wypadków drogowych. Polska realizuje rekomendacje Komisji Europejskiej w sprawie egzekwowania przepisów w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Komisja zaleca w niej, aby państwa członkowskie zapewniły stosowanie urządzeń automatycznej kontroli prędkości na autostradach, drogach drugorzędnych i drogach miejskich oraz zapewniły, że kontrole takie prowadzone będą w sposób gwarantujący ich skuteczność, czyli że prowadzone będą one regularnie na odcinkach dróg, gdzie naruszenia przepisów zdarzają się regularnie i gdzie powoduje to zwiększone zagrożenie wypadkowe. Doświadczenia krajów zachodnich jednoznacznie wskazują, iż wdrożenie systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym przynosi skutek w postaci spadku liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. We Francji, gdzie taki system wprowadzono w 2001 r. liczba śmiertelnych ofiar zdarzeń drogowych rokrocznie spadała z 8160 w roku rozpoczęcia funkcjonowania systemu do 4273 osiem lat później. W Holandii, skąd dane statystyczne przedstawiają się w dłuższej perspektywie czasowej, liczba osób, które zginęły w wypadkach spadła z 1281 w 1991 r. do 644 w 2009 r. - czyli dwukrotnie. Statystyki angielskie porównujące stan sprzed wprowadzenia systemu i po, wskazują na spadek liczby ofiar śmiertelnych i ciężko rannych w wypadkach o 35 %, a w przypadku wypadków z udziałem pieszych - o 55%. Dotychczas Główny Inspektorat Transportu Drogowego dysponował ok. 75 urządzeniami rejestrującymi oraz ok. 800 masztami przejętymi od policji i GDDKiA w pierwszej połowie 2011 r. Nowe fotoradary kupowane są ze środków unijnych - 85% kosztów pokrywa UE. Do końca roku w najbardziej niebezpiecznych miejscach ma stanąć 300 takich urządzeń.

 

2012-09-03

 

Cyfrowe lusterko wsteczne

 

 lusterko

                       

)

 

Kolejna nowa technologia została zastosowana. Cyfrowe lusterko wsteczne dające doskonały obraz, zamontowano w Audi. Nie musimy podkreślać, że ta nowinka dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo jazdy. Rewolucyjna technologia jeszcze pod koniec tego roku znajdzie się w wyposażeniu krótkiej serii Audi R8 e-tron. Model ten nie ma tylnej szyby, dlatego nie ma on też tradycyjnego lusterka wstecznego. Dzięki nowoczesnemu sterownikowi, obraz w lusterku zachowuje stały kontrast i jest doskonały. W ciemności, inteligentna regulacja zapobiega oślepianiu przez inne samochody. Kierowca może w każdej chwili przyciemnić wyświetlacz lub go wyłączyć. Audi pracuje nad tym, by w przyszłości na monitorze wyświetlały się dodatkowe informacje. Mała i bardzo lekka kamera, umieszczona jest w aerodynamicznej obudowie, podgrzewanej przy niskiej temperaturze powietrza. Kamerę wyposażono w kilkumilimetrowej średnicy obiektyw i - w porównaniu do zwykłego lusterka wstecznego - obejmuje stosunkowo dużą przestrzeń. Cyfrowe dane o obrazie dostarczane są do kolorowego monitora o przekątnej 7,7 cala, który zamontowano w miejscu tradycyjnego lusterka wstecznego.

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-08-31

Jak bez szwanku przejechać przez skrzyżowanie obok galerii  Echo? [WIDEO]

(reportaż GW)

 
                                            
 
Kielce, skrzyżowanie ulicy Świętokrzyskiej i alei Solidarności

Kielce, skrzyżowanie ulicy Świętokrzyskiej i alei  Solidarności (Fot. PaweA, MaA,ecki / Agencja  Gazeta)

 
To trudne skrzyżowanie z dużą ilością znaków i  pasów ruchu - ocenia instruktor nauki jazdy z kieleckiej szkoły Enigma. Wraz z  nim sprawdzaliśmy wczoraj, jak przejechać przez al. Solidarności i ul. Świętokrzyską. Skrzyżowanie to część wartej 300 mln inwestycji. Niedawno  pisaliśmy, że w ciągu dziewięciu miesięcy doszło tam aż do 47 kolizji.I za  każdym razem winni byli kierowcy. - Taka liczba zdarzeń w stosunkowo krótkim  czasie musi niepokoić - mówił Kamil Tokarski z zespołu prasowego świętokrzyskiej  policji. GDDKiA zapowiada monitorowanie sytuacji i wprowadzenie zmian. Ale to  może potrwać nawet do przyszłego roku. Dlatego poprosiliśmy o pomoc Artura  Plutę, szefa szkoły jazdy "Enigma" z Kielc, żeby w praktyce pokazać kierowcom,  jak bezpiecznie przejechać przez skrzyżowanie.
 
You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube videoYou need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video 
 
Trudno, duża ilość znaków i pasów ruchu - ocenił Marcin Szczepanek, instruktor  nauki jazdy z Enigmy i przewodnik podczas pokazu. Kierowcom zamierzającym  skręcić z al. Solidarności w lewo w ul. Świętokrzyską radzi ustawić się na środkowym pasie. - Wtedy wyjeżdżamy na rondzie na prawy pas, który jest nieco  dłuższy - tłumaczy. Ale przejazd nie jest łatwy. Czasami nawet  nie udało się nam ruszyć na zielonym świetle, a inni kierowcy zajeżdżali drogę, jadąc po części teoretycznie wyłączonej z ruchu. - Sytuację mogą poprawić specjalne elementy przykręcone do jezdni i porządkujące ruch - ocenił instruktor.
 
You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube videoYou need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-08-29

Rozpoczęliśmy szkolenie na nowym pojeździe - jest to TOYOTA YARIS  z silnikiem o pojemności 1,33L. Poniżej pierwsze zdjęcia nowego pojazdu:

DSCN5154 resize

 

 

 

 

 

 

 DSCN5148 resize

 

 

 

 

 DSCN5137 resize

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-08-24

 

 

Powiadom przyjaciela o tej stronie

  • Od:
  • Do:
  • Temat:
  • Treść:
Szanowny absolwencie Szkoły Naki Jazdy ENIGMA jeżeli jedziesz na urlop samochodem - przeczytaj koniecznie:
 

W dzisiejszych czasach wyjazd na wakacje zorganizowany przez biuro podróży łączy się ze sporym ryzykiem. Dlatego nie należy się dziwić, że wielu przezornych Polaków zdecydowało się w podróż samochodem. Jednak warto przeczytać kilka ciekawostek, które łączą się z podróżowaniem po Europie.

 
Jedziesz na urlop samochodem?Jedziesz na urlop samochodem?

Powszechnie wiadomo, że wszyscy znamy się na medycynie, prawie i motoryzacji najlepiej. Jednak nie potwierdzają tego statystki prowadzone w Europie. Przed podróżą, szczególnie za granicę warto się przygotować. Nie tylko pod względem wyposażenia, ale także wiedzy na temat panujących przepisów czy obyczajów. Coś co jest tolerowane w Polsce, niekoniecznie musi być respektowane za granicą.


W Szwecji wolno Chociaż prowadzenie samochodu wszędzie wydaje się tak samo proste, to jednak przepisy w wielu krajach bardzo się różnią, a ich nieznajomość może przysporzyć nam stresu i wydatków. Najniższa dopuszczalna prędkość poza obszarem zabudowanym możliwa jest w Szwecji (70 km/h). Najszybciej legalnie pojedziemy z kolei w Grecji i we Włoszech - nawet 110km/h poza obszarem zabudowanym. Na autostradzie w Niemczech (w niektórych miejscach) ciągle nie ma ograniczeń, za to w Szwecji, Francji i na Węgrzech często trzeba spoglądać na licznik, bo w tych krajach na niektórych autostradach nie wolno przekraczać 90 km/h. Po suto zakrapianej kolacji za kółko lepiej następnego dnia nie wsiadać w żadnym kraju, jednak jeśli już musimy to zrobić, to najlepiej w Wlk. Brytanii, Irlandii, Luksemburgu i na Malcie, gdzie dopuszczalna norma alkoholu we krwi to aż 0,8‰. W wielu państwach z surową karą spotkamy się za to, jeśli alkomat wykaże cokolwiek ponad 0,0‰. Będzie tak m.in. w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Rumunii czy Ukrainie. Wielu Polaków liczy na ostrzeżenia wysyłane radiem CB, ale mając taki sprzęt, trzeba pamiętać, że w kilku krajach potrzeba na niego specjalnych pozwoleń - w Rosji, Bułgarii, Szwecji, Słowenii, Serbii i Czarnogórze czy Turcji.

Na Słowacji lepiej mieć prawie wszystko Istotne różnice dotyczą również obowiązkowego wyposażenia samochodu. Nieubłagani są tutaj Słowacy. Przekraczając Tatry czy Beskidy, powinniśmy mieć w samochodzie: apteczkę, ostrzegawczy trójkąt, zapasowe żarówki i bezpieczniki, kamizelkę odblaskową (we wnętrzu, nie w bagażniku!), klucz do kół i podnośnik oraz linkę holowniczą. We Francji i Słowenii z tej listy odpuszczą nam tylko 3 ostatnie pozycje. W Niemczech, oprócz trójkąta ostrzegawczego, wymagana jest też apteczka z gumowymi rękawiczkami i kamizelka odblaskowa. Przed wyjazdem lepiej sprawdzić takie rzeczy, choćby spędzając kilka minut przy wyszukiwarce Google, bo uniknąć zapłaty otrzymanego za granicą mandatu będzie nam trudno. W większości krajów mandat zapłacić trzeba od razu (w Austrii policja ma nawet terminale płatnicze). W przypadku braku środków, w Austrii funkcjonariusz na poczet kary zarekwiruje nam np. telefon, nawigację, lub kamerę, na Słowacji policjant zatrzyma nasz paszport lub dowód osobisty, a w Niemczech istnieje nawet ryzyko, że zarekwirują nam samochód.


W obcych językach „dogada się za nas” pomoc assistance Coraz więcej kierowców nie wyobraża sobie już wakacyjnej podróży samochodem bez ubezpieczenia assistance. Bardzo często dodawane jest bezpłatnie do pakietu OC/AC, ale w takim przypadku może to być produkt podstawowy i konieczne jest sprawdzenie czy np. obowiązuje w kraju, do którego się wybieramy. Najważniejsze profity, jakie może nam dać takie ubezpieczenie, to naprawa na miejscu lub holowanie pojazdu do najbliższego warsztatu, udostępnienie samochodu zastępczego umożliwiającego kontynuowanie podróży, a w razie potrzeby także bezpłatny hotel.

Ważne też jest, aby usługi pomocowe assistance dostarczała firma, która ma międzynarodowe doświadczenia i jest w stanie szybko i sprawnie pomóc nam nawet w odległych i mało uczęszczanych turystycznie zakątkach Europy.  - Wielokrotnie już zdarzało nam się pomagać klientom z wykupionym pakietem assistance np. w sytuacji awarii samochodu na południu Hiszpanii czy kiedy zabrakło paliwa w północnej Szwecji w drodze na Nordkap. Nawet brak znajomości języka nie jest problemem w takiej sytuacji. Osoba wzywająca pomoc kontaktuje się telefonicznie z polskim operatorem, który organizuje pomoc i dogaduje szczegóły w miejscowym języku, niezależnie czy jest to szwedzki, hiszpański czy albański – mówi Agnieszka Walczak z Mondial Assistance.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

pojazdy elektryczne


2012-08-21

 Jak wybrać szkołę nauki jazdy? - PRZYSZŁY KURSANCIE PRZECZYTAJ TO

 

Redakcja „Gazety pl Częstochowa” rozmawiają z Grzegorzem Nowakiem, wicedyrektorem ds. egzaminowania w częstochowskim WORD. Poniżej jej fragmenty:

Czym kandydat na kierowcę powinien kierować się przy wyborze szkoły jazdy?

- Podstawowym błędem jest kierowanie się wyłącznie ceną kursu. Najważniejsza jest jakość szkolenia, a nie jego cena. Jeśli chcemy mieć pewność, że zostaniemy dobrze wyszkoleni, powinniśmy sprawdzić wyposażenie sali dydaktycznej, zobaczyć, jakim szkoła dysponuje placem manewrowym, poprosić o statystyki zdawalności, rozeznać, jakie doświadczenie zawodowe ma instruktor.

Bywa, że szkoły jazdy zachęcają kandydatów nie tylko ceną, ale i niemal ekspresowym kursem.

- Nie da się ukryć, że niektóre szkoły uczą fatalnie. Godzina jazdy powinna być godziną zegarową. To pełne 60 minut obecności kursanta za kółkiem. Niestety, zdarza się, że godzina jazdy to tylko 45 minut - tyle, ile wynosi godzina zajęć teoretycznych. Porządny kurs to najpierw 30 godzin teorii i dopiero po tych zajęciach powinno się siadać za kierownicą. Sale wykładowe powinny być wyposażone w plansze dydaktyczne, a placem manewrowym nie może być szkolne boisko i dwa pachołki w bagażniku. Wszystkie wymogi wobec ośrodków szkoleniowych są zawarte w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 27 października 2005 roku dotyczącym szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów oraz egzaminatorów. Warto przed wyborem kursu sięgnąć po te przepisy, by potem nie rozczarować się poziomem oferowanego szkolenia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Link do źródła: „Gazeta pl Częstochowa” - Marek Mamoń: „Zanim zdobędziesz prawo jazdy, sprawdź w których szkołach dobrze uczą jeździć” - http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,12245528,Zanim_zdobedziesz_prawo_jazdy__sprawdz_w_ktorych_szkolach.html

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-08-20

Kodeksy Drogowe w innych państwach - AUTOSTRADA

W czasie wakacji wiele podróżujemy, w tym także o innych krajów Europy i dalej. „Dziennik Gazeta Prawna” przypomina o obowiązku znajomości przepisów, w tym kodeksu drogowego kraju do którego wybieramy się. Oczywiście w wielu sprawach o pomoc możemy zwrócić się do konsulatów czy ambasady, ale nadal przepisy znać powinniśmy. Dla zilustrowania tej prawdy dziennik przywołuje sytuację w jakiej znalazły się jego dwie czytelniczki, które wybrały się na wycieczkę skuterami do Czech. Cytat: Panie zostały zatrzymane przez drogówkę na autostradzie, ponieważ ich skutery (o pojemności 50 cm sześc.) poruszały się zbyt wolno i zgodnie z prawem nie mogły jechać drogą tej kategorii. - Jechałyśmy z prędkością 65 km/h, natomiast okazało się, że w Czechach minimalna szybkość na autostradzie została wyznaczona na 80 km/h - tłumaczy pani Anna. W Polsce po tego typu trasach nie mogą się poruszać pojazdy, które na prostej drodze nie osiągają więcej niż 40 km/h. Co wcale nie znaczy, że jadąc samochodem przystosowanym do dużo szybszej jazdy, wolno nam te 40 km/h jechać. - Wolniejsza jazda przeczy samej idei i celowi autostrad i prowadzi do blokowania ruchu. Jeśli z jakichś przyczyn, np. technicznych, kierowca nie może jechać szybciej, wówczas przyjmuje się, że może on w ten sposób kontynuować jazdę tylko do najbliższego zjazdu z autostrady - mówi prof. Ryszard Stefański, prawnik, znawca ruchu drogowego z Uczelni Łazarskiego. Dodaje, że zasada ta nie obowiązuje oczywiście w trudnych warunkach atmosferycznych, np. ulewnego deszczu. Gorzej, że w odróżnieniu od polskich przepisów, u naszych południowych sąsiadów wymagane jest posiadanie uprawnień na jazdę skuterem. - W konsekwencji zarzucono nam jazdę bez uprawnień oraz stwarzanie zagrożenia na autostradzie. Za to wykroczenie wystawiono nam mandaty w wysokości 25 tys. koron, czyli ok. 4,5 tys. zł, co zrównoważyło wartość skuterów. Do tego dostałyśmy dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów w państwie czeskim. Na autostradzie pozbawiono nas skuterów, zabrano na posterunek, ale pomimo prośby z naszej strony nikt nie dał nam żadnego potwierdzenia zarekwirowania skuterów - opowiada nasza czytelniczka. Ich wydanie uzależniono od zapłacenia mandatu, w przeciwnym wypadku pojazdy mają zostać zlicytowane.” Zachęcamy do wnikliwej analizy przywołanego artykułu „Dziennika Gazety Prawnej”.

Link do źródła: „Dziennik Gazeta Prawna” – Piotr Szymaniak: „Kierowca musi znać zagraniczne przepisy” - http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/638791,kierowca_musi_znac_zagraniczne_przepisy.html

 

 

2012-08-18

Uważaj, nowy sposób na kontrolę OC

Prawie 1,8 tysiąca nieubezpieczonych kierowców zidentyfikował w tym roku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny - dzięki nowemu programowi, który wykrywa przerwy w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

Fundusz wykorzystuje w tym celu dane z największej w Polsce bazy polis komunikacyjnych.
– Wiele osób jest zaskoczonych skąd wiemy o tym, że nie mieli OC, skoro nie kontrolowała ich policja – mówi Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG. – Tymczasem od początku roku Fundusz uruchomił nowe narzędzie, które monitoruje bazę polis komunikacyjnych i wykrywa przerwy w ubezpieczeniu danego pojazdu – dodaje.
UFG jest administratorem bazy danych, w której znajduje się ponad 200 mln rekordów o sprzedanych ubezpieczeniach OC i autocasco (również w latach poprzednich). Ubezpieczyciele zobowiązani są w ciągu maksymalnie dwóch tygodni od daty sprzedaży polisy, przesłać informacje o tym do Ośrodka Informacji (OI) Funduszu. Aktualne zapełnienie bazy w zakresie komunikacyjnego OC sięga 98 procent. Z kolei terminowość nadsyłania danych stale rośnie i już ponad 75 procent tych informacji trafia do OI w ustawowym terminie.
Nowy, automatyczny system wykrywania nieubezpieczonych i związana z nim procedura uruchamiana jest cyklicznie. Następnie przeprowadzana zostaje weryfikacja w firmach ubezpieczeniowych czy zidentyfikowane, „podejrzane”, przypadki faktycznie dotyczą pojazdów bez OC.  I właśnie od początku roku, po zakończeniu kilku takich cykli weryfikacyjnych, UFG wysłało - do prawie 1,8 tysiąca posiadaczy pojazdów mechanicznych – wezwania o zapłacenie kary za brak tego obowiązkowego ubezpieczenia lub okazanie aktualnej polisy.
- Do końca roku będziemy się starać zakończyć  jak najwięcej takich cykli weryfikacyjnych i wstępnie szacujemy, że wezwania może otrzymać nawet 5 tysięcy osób – zapowiada Hubert Stoklas, wiceprezes UFG. - Liczba ta może się nawet podwoić, jeżeli jeszcze w tym roku uda nam się dodatkowo przeprowadzić kontrolę w oparciu o porównanie danych z Ośrodka Informacji UFG i Centralnej Ewidencji Pojazdów – dodaje i wyjaśnia, że chodzi o „zderzenie” daty zawarcia umowy OC z datą pierwszej rejestracji pojazdu w Polsce.
Właściciel każdego samochodu, motocykla, motoroweru, ciągnika etc. poruszającego się po polskich drogach ma obowiązek posiadać ważne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC). Musi je wykupić najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu. UFG szacuje, że bez tej polisy jeździ w Polsce około 200 tysięcy pojazdów. W 2011 roku z kar za brak komunikacyjnego OC Fundusz zebrał 13,8 mln złotych, to jest o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Wysłanych zostało prawie 29 tys. wezwań do zapłaty kary lub okazania ważnej polisy.

W tym roku podstawowa opłata karna za brak komunikacyjnego OC  wynosi 3 tysiące złotych (samochód osobowy, bez polisy przez ponad 14 dni). Kolejną konsekwencją braku tego ubezpieczenia – z której zdaje sobie sprawę tylko niewielka grupa kierowców - jest zwrot odszkodowania wypłaconego przez UFG ofiarom wypadku, spowodowanego przez nieubezpieczony pojazd. Najwyższe odszkodowania, które muszą zwracać nieubezpieczeni kierowcy sięgają 1 miliona złotych.

Źródło: UFG

 


2012-08-08

Za telefonowanie w czasie jazdy stracisz prawo jazdy

komkórka

Minął już ponad miesiąc od wejścia w życie nowych przepisów w sprawie tzw. punktów karnych. Policja ma już pierwsze statystyki - otóż ukarano 271 kierowców, którzy w czasie jazdy rozmawiali przez telefon komórkowy. Przypomnijmy w takiej sytuacji kierowca rozmawiający przez telefon komórkowy podczas jazdy i nie używający specjalnego urządzenia głośnomówiącego, otóż kierowca ten płaci mandat w wysokości 200 zł, ale też otrzymuje pięć punktów karnych. Niestety te same statystyki wskazują, iż kierowcy nie czują się dotknięci zmianami. A warto sobie uświadomić, iż kierowca zatrzymany przez patrol, już za piątym razem traci prawo jazdy. Dotychczas za to wykroczenie punktów nie było. - Kierowcy nie zdają sobie sprawy z tego, że jeśli pięć razy zostaną ukarani za to wykroczenie, stracą prawo jazdy, bo przekroczą liczbę 24 punktów karnych - wyjaśnia inspektor Dariusz Podleś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Dodaje, że równie niebezpieczne jest pisanie sms-ów i prowadzenie samochodu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-07-23

uwaga PRZERWA URLOPOWA

 

Od 28-07-2012 (sobota) do 05-08-2012 (niedziela) Szkoła Nauki Jazdy ENIGMA ogłasza letnią przerwę urlopową. Prosimy wszystkich kursantów, aby zechcieli do dnia 27-lipca (piątek) pozałatwiać wszelkie swoje sprawy związane ze szkoleniem, jazdami i egzaminami.

Najbliższy kurs prawa jazdy rozpocznie się dnia 06-08-2012 o godz. 16. Zapraszamy

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-07-19

Odblaskowy anioł stróż - w tych krajach musisz mieć kamizelkęOdblaskowy anioł stróż - w tych krajach musisz mieć kamizelkę

Gdy na drodze zdarzy się wypadek, przytrafi awaria pojazdu, warto zakładać kamizelkę odblaskową. Zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności i miejscach gdzie nie jesteśmy dostatecznie widoczni. Jaskrawe kolory i odblaski emitujące odbicie świetlne dadzą nadjeżdżającym kierowcom odpowiedni czas na reakcję.
Kamizelka to mały, cienki kawałek materiału najczęściej wykonany z poliestru. Dokładne parametry tego jak musi wyglądać i jakie warunki bezpieczeństwa spełniać, określa sporządzona przez Unię Europejską norma 471 (EN 471). Dopuszcza ona stosowanie trzech barw kamizelek odblaskowych - żółtej, pomarańczowej i czerwono-pomarańczowej. Kamizelka musi również w dolnej części, zarówno z przodu jak i z tyłu posiadać dwa refleksujące paski. O tym czy dany egzemplarz zgodny jest z EN 471, bez kłopotu znajdziemy na jej wewnętrznej metce. Kamizelkę bez problemu można prać w temperaturze 30 stopni Celsjusza i aby nie straciła swoich właściwości wizualnych należy chronić od promieni słonecznych i wilgoci.
W Polsce posiadanie na wyposażeniu samochody kamizelki odblaskowej nie jest konieczne. Obowiązek taki spoczywa tylko na kierowcach, którzy prowadzą pojazdy z sektora transportowego, służące do celów zarobkowych. W razie awarii obowiązek założenia kamizelki spoczywa również na pasażerach tego pojazdu. Nie we wszystkich krajach Europy panuje jednak tak liberalne podejście. W niektórych istnieje nawet wymóg wożenia kamizelki w kabinie, a nie jak powszechnie jest to czynione w bagażniku. Jak dokładnie to wygląda w rozbiciu na poszczególne kraje i z jakimi karami możemy się liczyć w przypadku nieprzestrzegania przepisów, obrazuje poniższa tabela. Kraje w Europie, w których obowiązuje posiadanie kamizelek odblaskowych (dane ADAC):

KRAJ TREŚĆ PRZEPISU MANDAT
Austria

Obowiązek nakładania kamizelki po wyjściu z samochodu na autostradzie, drogach szybkiego ruchu i drogach powiatowych

od 14 Euro 
Belgia Obowiązek posiadania kamizelki dotyczy aut osobowych i motocykli. Podczas awarii samochodu na autostradach. 50 - 1375 Euro
Bułgaria Obowiązek nakładania kamizelki przez wszystkich pasażerów w trakcie opuszczania zepsutego pojazdu poza terenem zabudowanym. Dotyczy także motocyklistów. 25 Euro
Chorwacja Obowiązek zakładania kamizelek przez wszystkich pasażerów podczas opuszczania pojazdu w terenie niezabudowanym. brak danych
Czechy Posiadanie kamizelek dla wszystkich pasażerów aut osobowych. Dotyczy także obcokrajowców. brak danych
Finlandia Sugerowane jest posiadanie chociażby pasków odblaskowych w momencie opuszczania pojazdu w niedostatecznych warunkach widoczności i w nocy. Dotyczy osób poruszających się pieszo i rowerzystów. brak danych
Francja Minimum jedna kamizelka na samochód oraz po jednej dla każdego pasażera podczas wysiadania z samochodu w trakcie awarii. Obowiązek posiadania kamizelki odblaskowej dla rowerzystów jadących po zmierzchu. od 90 Euro, rowerzyści od 22 Euro
Hiszpania Obowiązek nakładania kamizelki podczas wysiadania z uszkodzonego pojazdu. do 90 Euro
Luksemburg Obowiązek nakładania kamizelek przez wszystkich pasażerów, wysiadających z uszkodzonego pojazdu. Obowiązek jazdy w kamizelce przez motocyklistóworaz pieszych po zmierzchu w terenie niezabudowanym. od 74 Euro samochody/ od 49 piesi i motocykliści
Norwegia Dotyczy tylko kierowców i motocyklistów, podczas opuszczania uszkodzonego pojazdu po zmroku. Kamizelka musi być łatwo dostępna pod siedzeniem kierowcy. Dotyczy także obcokrajowców, ale tylko tych, którzy poruszają się pojazdem z norweskimi tablicami rejestracyjnymi. brak danych
Portugalia Obowiązek posiadania kamizelki we wszystkich samochodach z portugalskimi tablicami rejestracyjnymi (także auta z wypożyczalni). od 60 do 300 Euro
Rumunia Dotyczy samochodów ciężarowych do 3,5 tony. brak danych
Serbia Kamizelki odblaskowe dla kierowców i pasażerów aut osobowych, ciężarowych i autobusów od 32 Euro
Słowacja Jedna sztuka na wyposażeniu auta osobowego i motocykla. od 50 Euro
Słowenia Nie ma obowiązku posiadania kamizelek, ale w przypadku awarii pojazdu na autostradzie lub drogach szybkiego ruchu musi być założona. od 40 Euro
Węgry Obowiązek nakładania kamizelki przez pieszych i rowerzystów w terenie niezabudowanym po zmroku oraz w warunkach niedostatecznej widoczności nakładania przez pasażerów pojazdu, wysiadających z uszkodzonego pojazdu. ok. 120 Euro
Włochy Nakładanie kamizelek przez wszystkich pasażerów uszkodzonego pojazdu w terenie niezabudowanym. od 38 Euro

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-07-18 

Etykiety na oponach

W roku 2012 na terenie Unii Europejskiej ma zostać wprowadzony nowy system oznaczania opon, który umożliwi świadomy zakup opon, a także pozwoli na wiarygodne porównanie trzech podstawowych kryteriów jakimi są zużycie paliwa, przyczepność na mokrej nawierzchni oraz poziom emitowanego hałasu.

To bardzo cieszy, ponieważ zapewnienia producentów opon zostaną w jasny sposób zweryfikowane, przynajmniej w tych trzech punktach. Poza tym wszystkie opony będą oznaczane taką samą etykietą, aby można było łatwo je porównywać. Nowe oznaczenia dotyczyć będą opon osobowych, dostawczych i ciężarowych wyprodukowanych po 30.06.2012 roku.

Co to oznacza dla nas-kupujących? Wybór opon może przypominać wybór pralki, lodówki czy innego sprzętu AGD. Wszystko dlatego, że projekt etykiety na opony podobny jest do tych określających efektywność energetyczną sprzętu gospodarstwa domowego.

Litera A oznaczać będzie najlepiej sprawującą się oponę w tej kategorii, a G – oponę o najniższym (najgorszym) poziomie parametrów.

ZUŻYCIE PALIWA

Bezpośredni wpływ na zużycie paliwa ma opór toczenia. Jest to jedna z pięciu sił oporu w jadącym pojeździe. Tocząca się opona ulega deformacji i rozprasza energię. Utrata energii przez oponę określana jest terminem „oporu toczenia” i mierzy się ją w ilości energii utraconej na jednostkę miary przebytej drogi i jednostkę miary przyłożonej siły. Przy niższym oporze toczenia opona rozprasza mniej energii, co z kolei zmniejsza siłę oporu, a przez to zużycie paliwa i emisję CO2. Jest to więc najistotniejszy parametr pod kątem ochrony środowiska. Litera A określa oponę o najwyższej względnej efektywności paliwowej (zużywającej najmniej paliwa) a litera G – najniższej.

PRZYCZEPNOŚĆ NA MOKREJ NAWIERZCHNI

Opony o bardzo dobrej przyczepności do mokrej nawierzchni charakteryzują się krótszą drogą hamowania na mokrej drodze. Dlatego właśnie ta nawierzchnia brana jest pod uwagę jako najważniejsze kryterium oceny bezpieczeństwa potencjalnych użytkowników. Litera A oznaczać będzie oponę o najkrótszej drodze hamowania, a G-najdłuższej.

.

.

HAŁAS ZEWNĘTRZNY

Opony wytwarzające mniej hałasu są bardziej przyjazne dla środowiska jak i użytkowników. Hałas zewnętrzny określa się w decybelach. Na etykiecie oznaczony będzie symbolem jednej, dwóch lub trzech fal dźwiękowych. Jedna fala oznacza najniższy poziom wytwarzanego podczas jazdy hałasu. To znaczy, że opona wytwarza hałas na poziomie co najmniej 3 dB niższym, niż obowiązujący limit. Symbol trzech czarnych fal dźwiękowych wskazuje oponę emitującą największy hałas ( na poziomie pomiędzy maksymalnym obecnie dozwolonym a nowym, niższym poziomie, który wprowadzony zostanie Rozporządzeniem 661 w latach 2012 – 2016)

Niestety, póki co Unia Europejska nie wprowadziła jeszcze ani nie zatwierdziła oficjalnej metody testowania, która umożliwiłaby precyzyjny, jasny system oceny opon na nowej etykiecie.

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-07-13

Nowe prawo jazdy 2013 – kategorie AM, A1, A2 i A

nowe prawko
Nowy dokument i nowe kategorie, czyli zmiany w prawie jazdy, które wejdą w życie 19. stycznia 2013 r.
Jak prawdopodobnie wiecie, z dniem 19. stycznia 2013 roku w życie wchodzi ustawa o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r., która w swoim brzmieniu zmienia między innymi ustawę prawo o ruchu drogowym. Po naszemu rzecz biorąc, zmienią się m.in. warunki kategorii motocyklowych praw jazdy i tej kwestii poświęcę dziś kilka słów.
Do tej pory było bezproblemowo. W wieku 16 lat można było zrobić sobie A1 i śmigać sprzętami do pojemności 125 ccm i mocy 11kW (15KM). Od 18 roku życia zainteresowanie padało na pełną kategorię A, bez jakichkolwiek ograniczeń. Ewentualnie w grę wchodził motorower – do osiemnastki z kartą motorowerową, a dla pełnoletnich wystarczył dowód osobisty. Teraz natomiast mamy Unię Europejską, więc i przepisy muszą być twardsze. Czy to dobrze? Zastanówmy się o co chodzi.
Zatrzymując się jednak na chwilę przy samym „kartoniku”, jakim jest dokument prawa jazdy, trzeba wspomnieć, że również będzie on nowy. Przede wszystkim zostanie dopasowany do nowych kategorii oraz dyrektyw unijnych, co wpłynie na jego wygląd. Poza tym prawko nie będzie już bezterminowe – trzeba będzie wymieniać je co 15 lat. Ważność straci wyłącznie dokument, a nie same uprawnienia. Na lata 2028 – 2033 przewidziana jest także obowiązkowa wymiana praw jazdy dla osób ze starym kartonikiem, a więc czeka nas kolejna wizyta (i opłata) w urzędzie. Osoby, które mają prawko terminowe ze względu na stan zdrowia, będą musiały przy tej wymianie wykonać badania bez względu na pozostały termin.
Kolejną i chyba najbardziej palącą nowością są kategorie praw jazdy. Są one częścią projektu mającego na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej (w razie gdybyście się obawiali, że to pomysł naszych urzędników). Poza tym, wszystko sprowadza się do poprawy bezpieczeństwa, więc to chyba dobrze? Przybliżę więc po kolei, o co chodzi z kategoriami.
Kategoria AM – zastąpi ona kartę motorowerową. Uprawnia do kierowania motorowerem oraz czterokołowcem lekkim (definicję prawną tych pojazdów przytoczę później). O kategorię AM można ubiegać się mając 14 lat i uzyskuje się ją taką samą drogą, jak każde inne prawo jazdy. Oznacza to kurs i egzamin państwowy, a nie jak to bywało do tej pory, przychylność nauczyciela WF-u o często nikłych kwalifikacjach. Ci, którzy już posiadają kartę motorowerową i ukończyli 14 lat, podlegają płatnej wymianie karty na prawo jazdy AM z pominięciem egzaminu. Posiadanie jakiejkolwiek innej kategorii oczywiście uprawnia do prowadzenia pojazdów AM.
W tym przypadku chyba wszyscy się zgodzimy – mniejsza liczba nabuzowanych nastolatków ze znikomą znajomością przepisów wyjdzie wszystkim na dobre. To samo tyczy się też osób pełnoletnich, jeżdżących skuterami wyłącznie na dowód osobisty (skąd taki ktoś ma mieć pojęcie o przepisach ruch drogowego?), które teraz będą musiały postarać się chociażby o kategorię AM.
Kategoria A1 – wstępniak do motocyklizmu, pozostający mniej więcej taki sam, jak aktualnie. O uprawnienie pierwszego stopnia mogą starać się osoby od16 roku życia, a prawko takie daje możliwość kierowania: a) motocyklem o pojemności skokowej silnika nieprzekraczającej 125 cm3, mocy nieprzekraczającej 11 kW (15KM) i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,1 kW/kg, b) motocyklem trójkołowym o mocy nieprzekraczającej 15kW (20,39KM), c) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM.
Nawet Jorge Lorenzo dopiero niedawno zdał prawko kat. A2!
Kategoria A2 – drugi stopień w drodze do dużego sprzęta i jednocześnie totalna nowość w Polsce. Osiemnastolatkowie, którzy do tej pory mogli wsiadać na eRłany, czy inne litrowe Gixery, teraz będą musieli zatrzymać się tutaj – koniec, kropka. To też chyba dobrze, prawda? Posiadacze A2 mogą jeździć: a) motocyklem o mocy nieprzekraczającej 35 kW (47,59KM) i stosunku mocy do masy własnej nieprzekraczającym 0,2 kW/kg, przy czym nie może on powstać w wyniku wprowadzenia zmian w pojeździe o mocy przekraczającej dwu krotność mocy tego motocykla [to oznacza, że np. 96-konnego sprzęta nie można tak po prostu "zdławić" - przyp. red.], b) motocyklem trójkołowym o mocy nieprzekraczającej 15 kW (20,39KM), c) pojazdami określonymi dla prawa jazdy kategorii AM;
Kategoria A – czyli już możesz jeździć ze starszymi kolegami, a do tego na czym tylko chcesz. Pełne „A” wprawdzie pozwala na jazdę dowolnymi motocyklami, ale posiada swoje ograniczenie – minimalny wymagany wiek: a) 20 lat — dla pojazdów określonych w prawie jazdy kategorii A, jeżeli osoba co najmniej od 2 lat posiada prawo jazdy kategorii A2, b) 21 lat — dla motocykli trójkołowych o mocy przekraczającej 15 kW (20,39KM), jeżeli osoba posiada prawo jazdy kategorii A [czyli aby wejść na większą trajkę lub motocykl z wózkiem, musisz mieć roczne doświadczenie na dużych motocyklach - przyp. red.], c) 24 lata — dla pojazdów określonych w prawie jazdy kategorii A, jeżeli osoba nie posiadała co najmniej przez 2 lata prawa jazdy kategorii A2. Ograniczenia wiekowe obejść można wstępując do wojska, straży pożarnej, policji i straży granicznej. Ci funkcjonariusze mogą starać się o kategorię A już po osiemnastce.
Od 19. stycznia 2013 r. takie dokumenty już nie będą wydawane.
Krótko mówiąc, na pełnowymiarowe motocykle można wsiąść najwcześniej w wieku 20 lat pod warunkiem posiadania 2-letniego doświadczenia z kategorią A2. Z kolei nowicjusze mogą zacząć przygodę z dużymi sprzętami dopiero w wieku 24 lat – wtedy jest już w głowie trochę więcej oleju. Co o tym sądzicie?
Kategoria B1 – wbrew pozorom, też nas dotyczy. Quady to przynajmniej częściowo środowisko motocyklowe, które przez przepisy było traktowane trochę po macoszemu. Według nowego prawa, na poruszanie się pełnowymiarowymi quadami, czyli czterokołowcami pozwala dopiero kategoria B1 i można się o nią starać już w wieku 16 lat.
Kaski ochronne – no w końcu! Wraz z nową ustawą, nowelizowany jest zapis o używaniu kasków ochronnych. Teraz muszą je mieć kierowcy i pasażerowie nie tylko motocykli i motorowerów, ale w końcu też i quadów! Do tej pory na czterokołowcach można było poruszać się bez kasku, co było dość… nieprzemyślane. Oczywiście obowiązku nie stosuje się w przypadku motocykli z pasami bezpieczeństwa oraz czterokołowców z nadwoziem zamkniętym oraz pasami bezpieczeństwa.
Nowe kategorie wyszczególnione na dokumencie prawa jazdy.
Co to w ogóle jest czterokołowiec oraz motorower? Stare prawo niezbyt dokładnie regulowało kwestię quadów, czyli czterokołowców oraz elektrycznych skuterów. Teraz natomiast sprawa przedstawia się następująco:
Czterokołowiec – pojazd samochodowy przeznaczony do przewozu osób lub ładunków, z wyłączeniem samochodu osobowego, ciężarowego i motocykla, którego masa własna nie przekracza: a) w przypadku przewozu rzeczy 550 kg; b) w przypadku przewozu osób 400 kg.
Czterokołowiec lekki – czterokołowiec, którego masa własna nie przekracza 350 kg i konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h.
Motocykl – pojazd samochodowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej przekraczającej 50 cm3, dwukołowy lub z bocznym wózkiem — wielośladowy; określenie to obejmuje również pojazd trójkołowy o symetrycznym rozmieszczeniu kół.
Motorower – pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h.
Na sam koniec pozostawiłem sobie ostatni problem – czy „utrudnienie” zdobycia prawa jazdy przełoży się na zmniejszenie liczby nieodpowiednich osób na nieodpowiednich motocyklach, czy wręcz przeciwnie, przyczyni się do zwiększenia procenta „motocyklistów” jeżdżących bez prawka?

Artykuł z Motoromania

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-07-12

Wolne miejsca na kursie prawa jazdy

Pozostały 2 wolne miejsca na kursie prawa jazdy kategorii C rozpoczynającym się dnia 16-07-2012 o godz. 16 w Szkole Jazy ENIGMA. Zapraszamy.

 


2012-07-11

 

 

Dnia 11-07-2012 odył się w Szkole Jazdy ENIGMA filii CSKIDTJ DELTA egzamin państwowy pierwszej grupy osób  na kwalifikację zawodową w zakresie prawa jazdy kategorii C. Trzy-osobowa komisja egzaminacyjna pod przewodnictwem pana Stanisława Wodyńskiego przeprowadziła egzamin państwowy. Do egzaminu podeszło 7 uczestników kursu, którzy za pierwszym podejściem zdali pozytywnie test końcowy zawierający 30 pytań.  Po zakończeniu czynności egzaminacyjnych uczestnikom kursu - bardzo dobrego wyniku egzaminacyjnego pogratulował Pan Wodyński, wraz z całą komisją.

Poniżej pamiątkowe zdjęcie uczestników kursu w Szkole Jazdy Enigma- filia CSKIDTJ DELTA wraz z komisją egzaminacyjną:

DSCN4647 resize


2012-07-09

Finału konkursu Young European Truck Driver 2012

Znamy już zwycięzcę polskiego finału konkursu Young European Truck Driver 2012, który odbył się w dniach 6-7 lipca 2012 podczas zlotu Master Truck w Opolu. Na najwyższym stopniu podium stanął Wojciech Kobierowski, który w finałowej konkurencji „Knock the King” pokonał Patryka Walkowskiego, trzecie miejsce zajął Mariusz Mazurek.

 
Najlepszy młody kierowca w PolsceNajlepszy młody kierowca w Polsce Pierwszego dnia odbyły się cztery próby: sprawdzenie pojazdu przed jazdą (wykrycie usterek w zestawie), test drogowy podczas którego oceniana była jazda ekonomiczna i styl jazdy oraz sprawdzian z wiedzy „Zdrowie i Bezpieczeństwo”.
Zwycięzcą jazdy ekonomicznej został Patryk Walkowski. W konkurencji wykrywania usterek największą ich ilość znaleźli Piotr Krahel i Marcin Węcławiak.  Najrozleglejszą wiedzą z zakresu „Zdrowia i Bezpieczeństwa” wykazali się Patryk Walkowski i Wojciech Kobierowski.
Drugi dzień konkursu przebiegał pod znakiem najbardziej efektownej konkurencji: testów sprawnościowych. Sceneria zlotu Master Truck i tysiące zgromadzonych obserwatorów stworzyły niepowtarzalną atmosferę.
Zadaniem finalistów był wjazd tyłem do garażu, omijając stojącą na drodze przeszkodę w postaci beczki, po ustawieniu zestawu w garażu dojechanie jak najbliżej tylnej ściany. Następnie kierowcy musieli wjechać lewym kołem ciągnika w wycięty w kawałku płyty otwór. Kolejno każdy z kierowców musiał przejechać przez bramę ustawioną z dwóch beczek. Jej szerokość musiał sam dostosować.  Im mniejsza była różnica między szerokością bramy, a zestawu, tym lepiej. Po przejechaniu beczek uczestnicy celowali wskaźnikiem, umocowanym na środka zderzaka do tarczy rozłożonej na placu. Końcowym zadaniem było przewracanie czerwonego słupka, tak aby nie strącił dwóch słupków w kolorze niebieskim.
Po zaliczeniu testu sprawnościowego przez 9. Finalistów w oparciu o sumę punktów z konkurencji z dnia pierwszego (sprawdzenie pojazdu przed jazdą, zdrowie i bezpieczeństwo, test drogowy) i drugiego (plac manewrowy) wyłonionych zostało dwóch kierowców z największą sumą punktów.
Dwoma szczęśliwcami, którzy zakwalifikowali się do ścisłego finału zostali Patryk Walkowski (zdobył w sumie 61 punktów z 70 możliwych do zdobycia) i Wojciech Kobierowski (zdobył 54 punkty).
Po raz pierwszy w historii polskich konkursów w konkurencji finałowej zawodnicy rywalizowali twarzą w twarz w pojazdach ustawionych naprzeciwko siebie. Tym samym czyniąc finał jeszcze bardziej widowiskowym i wzmagającym i tak już duże napięcie zarówno wśród zawodników jak i zgromadzonej publiczności. Finał „Knock the King”, polegał na przewróceniu czterech czerwonych słupków ustawionych w czterech narożnikach zestawu, przednimi kołami ciężarówki i tylnymi narożnikami naczepy.
Wojciech Kobierowski jako pierwszy wykonał to zadanie, wygrywając tym samym finał krajowy konkursu Young European Truck Driver 2012.
Wojciech Kobierowski ma 35 lat. Pracował w firmie zajmującej się dystrybucją z transportem na potrzeby własne. Przez ostatnie trzy lata jeździł DAF-em 105. Jego pasja to rajdy pojazdami typu off-road.
Wojtek okazał się najlepszym spośród ponad 2.000 kierowców, którzy w tym roku zostali zakwalifikowani do polskiej edycji konkursu. Będzie reprezentował Polskę podczas międzynarodowego finału Young European Truck Driver, który odbędzie się we wrześniu w szwedzkim Södertälje - głównej siedzibie Scania. Tam zawalczy o główną nagrodę konkursu – nową Scania serii R o wartości 100 000 Euro. W 2007 roku międzynarodowy finał wygrał Polak, Marek Szerenos.
Konkurs Young European Truck Driver jest inicjatywą służącą promowaniu bezpiecznej i ekonomicznej jazdy wśród młodych, rozpoczynających karierę kierowców. Była to piąta edycja konkursu w Polsce. Konkurs Kierowców Scania odbył się w  tym roku w 39 krajach na całym świecie, do konkursu zgłosiło się ponad 50 000 młodych kierowców.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-07-09

UWAGA KIEROWCY ZAWODOWI

Posiadamy jeszcze wolne miejsca na egzamin kwalifikacji zawodowej e zakresie prawa jazdy kategorii C i D. Chętnych prosimy o zgłaszanie się do biura.

Egzamin odbędzie się dnia 11-07-2012 o godz. 17

 


 

 2012-07-09

Jak jeździć podczas ulewy

Kilka ostatnich dni to na przemian upały i ulewne deszcze, połączone z burzami, mocnymi wiatrami, a nawet gradem. Co gorsze, wcale nie zapowiada się na jakąś diametralną zmianę pogody. Radzimy zatem, jak powinniśmy się zachować, jeśli podczas jazdy złapie nas nawałnica.

 
Jak jeździć podczas ulewyJazda w czasie ulewy może być niebezpieczna. Największe zagrożenia podczas rzęsistego deszczu wynikają z pogorszonej widoczności oraz zalegających na drodze kałuż, które mogą znacząco wydłużyć drogę hamowania.
- Przede wszystkim, na zalanej deszczem drodze wydłuża się droga hamowania i łatwiej o poślizg – radzi Witold Rogowski, ekspert ogólnopolskiej sieci motoryzacyjnej ProfiAuto.pl. – Jeśli mamy zamknięty dach i szyby to deszcz czy burza wielkiej krzywdy nam nie zrobią, jednak przy ograniczonej widoczności powinniśmy jeździć ostrożniej: zdejmować nogę z gazu i wcześniej zaczynać hamowanie – dodaje ekspert ProfiAuto.pl.
Bezpiecznie na deszczowej drodze Kiedy podczas jazdy "złapie" nas oberwanie chmury, wielu kierowców zatrzymuje samochód, żeby przeczekać nawałnicę.
– Jednak pamiętajmy, że najgorsze co można zrobić, to stanąć wtedy w miejscu, w którym zagrażamy innym użytkownikom drogi. Jeśli prowadzenie w ulewie sprawia nam dużą trudność, nie zatrzymujmy się na poboczu, ale zjedźmy na parking – mówi ekspert ProfiAuto.pl.
Dodaje, że nawet jeśli jedziemy tylko do biura w centrum miasta warto zabezpieczyć się przed deszczem tak, jakbyśmy mieli iść tam pieszo: zabrać ze sobą parasol i kurtkę przeciwdeszczową. W bagażniku powinniśmy mieć parę rękawiczek warsztatowych, bo wymiana koła w deszczu nie będzie należała do przyjemnych czynności. Warto zabezpieczyć się na tyle, na ile to możliwe.
Cewka i filtr nie lubią wody Na co jeszcze powinniśmy zwrócić uwagę wybierając się w drogę w deszczowo-burzowej aurze? Z pewnością zadbać o opony, jeśli są "łyse", to przy większej ilości wody nasz samochód będzie miał dużo mniejszą przyczepność. Omijajmy kałuże, nie tylko ze względu na ryzyko poślizgu, ale także dlatego, że nie wiadomo co znajduje się pod nimi.
Duże ilości deszczu powodują, iż w niektórych miejscach, szczególnie w miastach na jezdniach tworzą się rozlewiska wodne. Często powstają one co jakiś czas w tych samych miejscach. Warto pamiętać o tym, gdzie widzieliśmy takie rozlewiska przed rokiem, a także w czasie jazdy słuchać lokalnych komunikatów radiowych o warunkach na drodze. - Wjeżdżanie na zalane ulice, nawet jeśli woda wydaje się być płytka, może się źle skończyć. Zwłaszcza kiedy wjeżdżamy szybko, możemy stracić tablicę rejestracyjną, urwać osłonę pod silnikiem, zalać elementy w komorze silnikowej. Wody szczególnie nie lubi aparat zapłonowy, cewka, przewody wysokiego napięcia i filtr powietrza. Woda może również dostać się do tłumika końcowego, co może spowodować przyspieszone rdzewienie – mówi Witold Rogowski.
Klima "zbiera" wilgoć Ekspert ProfiAuto.pl radzi też, by w czasie deszczu jeździć z włączoną klimatyzacją, bo "zbiera" ona wilgoć z wnętrza samochodu, a to eliminuje zaparowywanie szyb. Zwróćmy też szczególną uwagę na stan techniczny wycieraczek, jeśli są zużyte, to najlepiej je wymienić, żeby już w czasie deszczu nie irytować się na słabą widoczność. W czasie jazdy w niesprzyjających warunkach atmosferycznych wycieraczki i oświetlenie odgrywają zasadniczą rolę.
- W czasie ulewy w ciągu dnia najlepiej zamiast dziennych używać świateł mijania i absolutnie nie używać świateł przeciwmgielnych – radzi Witold Rogowski. –  Nie zaszkodzi też powrót do "zimowych" (gumowych) dywaników. O wiele łatwiej wylać z nich wodę, dzięki czemu nie będzie ona stać w aucie i parować nam na szyby – dodaje.
Gnijące skutki Jeśli zdarzy nam się wjechać w głębokie rozlewisko wodne i nabrać wody do auta, powinniśmy jak najszybciej je osuszyć. Zdaniem ekspertów, jeżeli samochód stał kilkadziesiąt minut zanurzony w wodzie ponad próg, nadaje się praktycznie na złom. Skutkami zalania pojazdu mogą być zaśniedziałe przewody elektryczne, rdza, czy gnijąca tapicerka.
– Z osuszaniem nie wolno zwlekać, bo wewnątrz mokrego auta błyskawicznie rozprzestrzeniają się grzyby i pleśń. W przypadku poważnych zalań koniecznie trzeba użyć osuszaczy lub dmuchaw dostępnych (za ok. 50 zł za dobę) w wypożyczalniach sprzętu budowlanego – mówi Wojciech Głowaty, właściciel wrocławskiego zakładu Caros Service.
 

 

 

 

2012 - 07 - 07

 

Tak szybko możesz jeździć po Europie

 

Wybierając się na wakacyjny wyjazd za granicę, warto jest znać dopuszczalne limity prędkości w poszczególnych krajach Europy. Okazuje się bowiem, że w kilku krajach młodzi kierowcy muszą jeździć wolniej i nie wszędzie poruszanie się po autostradzie oznacza minimum 130 km/h.

 
Tak szybko możesz jeździć po Europie

Pozostając przy drogach dostosowanych do osiągania najszybszych prędkości. Oczywiście prawdziwie el dorado panuje u naszych zachodnich sąsiadów. Na tzw. "autobahnach" w dużej części nie ma żadnych ograniczeń prędkości, z wyjątkiem starszych odcinków autostrad, gdzie dopuszczalny limit to 130 km/h. Podobnie jak w Polsce maksymalnie 140 km/h można podróżować jeszcze po autostradach w Bułgarii. Prędkość taka obowiązuje jednak tylko na odcinkach nowo wybudowanych tras.
W wielu krajach Europy uważni muszą być początkujący kierowcy. Na włoskich autostradach mogą jechać z prędkością nieprzekraczającą setki. We Francji i Chorwacji "żółtodzioby" muszą zredukować prędkość o 20 km/h od dopuszczalnych wartości. W przypadku Włoch i Francji za początkującego szofera uznawane są osoby, które posiadają prawo jazdy krócej niż trzy lata, zaś w Chorwacji przepis dotyczy wszystkich poniżej 25 roku życia.
Na drogach szybkiego ruchu, w większości krajów europejskich dopuszczalna prędkość waha się od 100 do 110 km/h. Są jednak kraje, w których te rozbieżności są bardziej zauważalne. Na przykład w Danii obowiązuje ograniczenie do 80 km/h, a w Belgii i Estonii do 120 km/h. Najszybciej po ekspresówkach jeździ się w Czechach - do 130 km/h.
Podobnie sytuacja wygląda jeśli chodzi o jazdę po drogach lokalnych, poza terenem zabudowanym. Znaczna część państw Starego Kontynentu ustawowo wytycza granicę na 90 km/h. Ale jeśli podróżujesz przez Danię, Holandię, Irlandię, Macedonię, Norwegię, Serbię lub Szwajcarię, to nie wolno ci przekroczyć 80 km/h. W terenie zabudowanym po całej Europie jeździ się maksymalnie 50-tką. Z jednym wyjątkiem - jeśli w Szwajcarii pojazd jest holowany to maksymalnie jeździmy 40 km/h. W Szwecji z kolei trzeba zachować czujność i patrzeć na oznaczenia dróg, ponieważ nie stawia się tam znaków informujących o dopuszczalnych prędkościach.
Dopuszczalne limity prędkośći w krajach Europy (stan na lipiec 2012, dane ADAC)

  TEREN ZABUDOWANY TEREN NIEZABUDOWANY EKSPRESÓWKI AUTOSTRADY
AUSTRIA 50 km/h 100 km/h 100 km/h 130 km/h
BELGIA 50 km/h 90 km/h 120 km/h 120 km/h
BUŁGARIA 50 km/h 90 km/h - 140 km/h*
CHORWACJA 50 km/h 90 km/h 110 km/h 130 km/h
CZECHY 50 km/h 90 km/h 130 km/h 130 km/h
DANIA 50 km/h 80 km/h 80 km/h 130 km/h
ESTONIA 50 km/h 90 km/h 100-120 km/h -
FINLANDIA 50 km/h 80-100 km/h - 120 km/h
FRANCJA 50 km/h 90km/h 110 km/h 130 km/h
GRECJA 50 km/h 90-110 km/h - 130 km/h
HISZPANIA 50 km/h 90 km/h 100 km/h 120 km/h
HOLANDIA 50 km/h 80 km/h 100 km/h 120-130 km/h
IRLANDIA 50 km/h 80 km/h 100 km/h 120 km/h
LITWA 50 km/h 90 km/h 110 km/h 130 km/h
LUKSEMBURG 50 km/h 90 km/h - 130 km/h
ŁOTWA 50 km/h 90 km/h 100-110 km/h -
MACEDONIA 50-60 km/h 80 km/h 100 km/h 120 km/h
NIEMCY 50 km/h 100 km/h 130 km/h brak lub znaki
NORWEGIA 50 km/h 80 km/h 90-100 km/h 90-100 km/h
POLSKA 50 km/h 90 km/h 100-120 km/h 140 km/h
PORTUGALIA 50 km/h 90 km/h 100 km/h 120 km/h
RUMUNIA 50 km/h 90 km/h 100 km/h 130 km/h
SERBIA 50 km/h 80 km/h 100 km/h 120 km/h
SŁOWACJA 50 km/h 90 km/h   130 km/h
SŁOWENIA 50 km/h 90 km/h 100 km/h 130 km/h
SZWECJA   prędkość według oznakowania    
TURCJA 50 km/h 90 km/h - 120 km/h
WĘGRY 50 km/h 90 km/h 110 km/h 130 km/h
WLK. BRYT. 50 km/h 95 km/h 115 km/h 115 km/h
WŁOCHY 50 km/h 90 km/h 110 km/h 130 km/h

* prędkość dopuszczalna na nowo wybudowanych odcinkach autostrady

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 2012-07-06

Wolne miejsca na kursie prawa jazdy

Pozostało 5 wolnych miejsc na weekendowy kurs prawa jazdy rozpoczynający się dnia 14-07-2012 ogodz. 10 Zapraszamy.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 2012-07-06

Orlen oferuje tańsze paliwo przy płatności gotówką

W każdy wakacyjny weekend klienci tankujący paliwo na stacjach Orlen i  Bliska zapłacą taniej. Oferta premiuje kierowców dokonujących płatności w  gotówce. W ten sposób poza zaoferowaniem oszczędności podróżnym koncern chce zwrócić uwagę na wysokie koszty akceptacji kart kredytowych i płatniczych oraz wesprzeć inicjatywę zrównoważonego rozwoju obrotu bezgotówkowego.
Od 30 czerwca do 2 września w każdą sobotę i niedzielę klienci stacji sieci PKN Orlen, płacąc gotówką za paliwo, otrzymają 10 groszy rabatu za każdy zatankowany litr benzyny, oleju napędowego oraz biopaliw Bio100 i Bio85.
PKN promuje gotówkę jako formę płatności, która jest nie tylko szybka, ale przede wszystkim tania. Z analiz wynika, że akceptacja płatności kartą debetową lub kredytową jest dla stacji benzynowej nawet ponad 40 razy droższa niż przyjęcie gotówki.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 2012-07-02

Rozporządzenia do ustawy o kierujących pojazdami.

 

Ministerstwo transportu opublikowało podpisane przez ministra Sławomira Nowaka rozporządzenia do ustawy o kierujących pojazdami. Okazuje się jednak, że jeszcze nie możemy mówić o tym, że jest to tekst formalnie pewny, bo podpisów nie złożyli jeszcze ministrowie obrony narodowej i spraw wewnętrznych. Bez tego akty prawne nie mogą zostać opublikowane w finalnej wersji.

Można jednak śmiało przypuszczać, że w tekstach już nic się nie zmieni. Zakończone konsultacje międzyresortowe powinny wystarczyć do tego, by pozostali ministrowie bardzo szybko podpisali omawiane rozporządzenia.

Nie mniej już teraz możemy zobaczyć w jakim kierunku poszły prace nad tekstami i jakie poprawki zostały wprowadzone do rozporządzeń. Zapraszamy do lektury:

1. Rozporządzenie w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców

 

2. Rozporządzenie w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach

 

3. Rozporządzenie w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2012-06-06

Długi weekend czerwcowy

Od 7 do 10 VI 2012 Szkoła Jazdy ENIGMA będzie nieczynna. Najbliższy kurs prawa jazdy na który zapraszamy wszystkich chętnych odbędzie się 11-06-2012 o godz. 16. 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 2012-05-28

Przetarg rozstrzygnięty. W Kielcach prawo jazdy na toyocie yaris

                       

Nowe samochody egzaminacyjne i prawdopodobnie nowe, wyższe ceny kursów dla kierowców – tak może być po wymianie przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach nissana micra na toyotę yaris.

 Rozstrzygnięto przetarg, jaki ogłosił Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach na nowe samochody do nauki jazdy. - Spośród czterech firm, które zgłosiły się do przetargu wygrała firma Toyota Romanowski. Zadecydowała cena – 369 tysięcy 777 złotych za 22 samochody, czyli 16.808 złotych brutto za pojazd - mówi Arkadiusz Kubiec, zastępca dyrektora w kieleckim WORD.
– Ale na podpisanie umowy trzeba poczekać dwa tygodnie. Tyle jest czasu na ewentualne odwołania – dodaje.
Jeżeli od decyzji nie będzie odwołań, zwycięzca będzie musiał dostarczyć samochody w ciągu 60 dni. Taka zmiana floty odbywa się średnio co około trzy lata. Wymiana samochodów na których zdawane są egzaminy oznacza w praktyce także wymianę aut we wszystkich szkołach jazdy. Już słychać głosy ,że wybór jaki został dokonany w WORD w Kielcach spowoduje wzrost cen kursów w szkołach jazdy.
– Toyota yaris trzeciej generacji to model produkowany dopiero od roku, nie ma go więc na rynku wtórnym, co oznacza po prostu wyższe koszty zakupu i potem eksploatacji – mówi Artur Pluta, właściciel znanej w Kielcach Szkoły Jazdy ENIGMA. –  W konsekwencji będą wyższe opłaty za kursy na prawo jazdy - dodaje.
Zarzut ten odpiera Marek Romanowski. - Do szkół wystąpimy z propozycją konkurencyjnego programu obsługi tych samochodów. Na pewno wszystkim się to opłaci - dodaje.

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 2012-05-28        
Ważne zmiany w prawie o ruchu drogowym  

  Likwidacja zielonej strzałki, zmniejszenie limitów prędkości - to propozycje zmian przygotowane przez zespół parlamentarny do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego. Posłanka PO Beata Bublewicz mówi, że większość kierowców nie zatrzymuje się przed skrętem, kiedy świeci się zielona strzałka.   

                         

Według badań - jak zaznaczyła Bublewicz - robi to jedynie 0,03 procent kierowców. Istnienie zielonej strzałki w połączeniu z jej powszechnym ignorowaniem przez kierowców przyczynia się do zwiększenia liczby wypadków, szczególnie z udziałem rowerzystów. Zespół proponuje też, by wrócić do poprzednio obowiązujących limitów prędkości - 130 kilometrów na godzinę na autostradzie, 110 na drodze ekspresowej i 50 w obszarze zabudowanym.

Parlamentarny zespół chce również wprowadzić przepisy, które spowodują nieuchronność kary. Właściciel pojazdu - według propozycji parlamentarnego zespołu - w ciągu 14 dni będzie musiał wskazać, kto prowadził pojazd, którym dokonano wykroczenia drogowego, wówczas jeżeli ureguluje dobrowolnie mandat, dostanie 20-procentową bonifikatę. Jeśli nie - konieczne będzie przesłanie oświadczenia sprawcy. Projekt ustawy, który miał by wprowadzić te przepisy, nie jest jeszcze gotowy.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2009-11-08
 
Worek z gazem eksplodujący w twarz wielu uratował skórę. W dzisiejszych czasach bez poduszki powietrznej ani rusz! Airbagi są wszędzie z przodu, z tyłu z boku. Chronią nawet kolana. Ale Ford wynalazł coś co jeszcze nawet nie śniło się inżynierom - jako pierwszy w świecie motoryzacyjnym wprowadza nadmuchiwany pas bezpieczeństwa - wynalazek łączy cechy tradycyjnych pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych. Nowe rozwiązanie ma zapewnić większe bezpieczeństwo pasażerom tylnej kanapy. Zdaniem inżynierów pas bezpieczeństwa pompowany niczym balon skuteczniej ochroni ludzi siedzących za plecami kierowcy - zwłaszcza dzieci, które najgorzej znoszą skutki zderzenia.
Jak działa nadmuchiwany pas bezpieczeństwa? Podczas uderzenia w ciągu 40 milisekund zimny gaz (ze zbiorniczka pod siedzeniem) napełnia poduszkę, która rozpiera taśmę pasa. Zdaniem konstruktorów taka "paso-poduszka" stabilniej utrzymuje człowieka w prawidłowej pozycji i zmniejsza ryzyko kontuzji. Urządzenie pomyślano tak, by do minimum doprowadzić obciążenia jakie znoszą głowa i szyja oraz by uniknąć urazów klatki piersiowej. W porównaniu ze zwykłym pasem ten dmuchany pięciokrotnie lepiej rozkłada energię jaka działa na tors. W badaniach Forda, ponad 90 procent osób, które testowały nadmuchiwane pasy uznało je za podobne lub bardziej wygodne w porównaniu do tradycyjnych taśm. Jak tłumaczą konstruktorzy technologia użyta w rozwiązaniu Forda jest inna niż w przypadku konwencjonalnej poduszki powietrznej, której działanie opiera się na reakcji chemicznej (rozgrzanie gazu do wysokiej temperatury). Dmuchane pasy rozprężają się wolniej i powstaje w nich mniejsze ciśnienie - nie ma potrzeby by wypełniały swoją objętością wolną przestrzeń np. między kierownicą a człowiekiem. Nadmuchiwane pasy bezpieczeństwa zadebiutują w 2010 roku nowej generacji Forda Explorera. Ale dla nas ważne jest to, że ten wynalazek pojawi się stopniowo we wszystkich samochodach Forda na całym świecie.
 

2009-11-02

 Prawo jazdy w jeden dzień

W Japonii polskie prawo jazdy (choć unijne) nie jest respektowane. Co robić w takiej sytuacji? Najlepiej postarać się o japońskie pozwolenie, bo o jeŸdzie bez ważnego uprawnienia lepiej zapomnieć – radzi portal MOTO pl. Ośrodki szkolenia oferują Europejczykom jednodniowy kurs zakończony państwowym egzaminem praktycznym i teoretycznym. Kurs nie jest tani, to wydatek nawet do 1000 zł. Jeśli zdamy, to prawo jazdy ważne będzie przez trzy lata. By je przedłużyć, jak każdy Japończyk będziemy musieli przejść badania kontrolne. Samo szkolenie - test składający się z kilkunastu pytań i obrazkowych sytuacji drogowych. I następnie wyjazd na miasteczko drogowe (kierowca bez uprawnień nie wyjedzie na prawdziwą ulicę. Jazda odbywa się po drogach w specjalnie wybudowanym miasteczku ze skrzyżowaniami, sygnalizacją i domami). Podczas jazdy egzaminator sprawdza nie tylko znajomość znaków i umiejętność jazdy, ale także, ale także czy do skrzyżowania dojeżdżamy na odpowiednim biegu, czy w ściśle określonym miejscu włączymy kierunkowskazy, a nawet, kiedy odwrócimy głowę sprawdzając, czy nic nie nadjeżdża z lewej czy prawej strony. Trasa jest zawsze taka sama.

2009-03-25

Quady. Pojęcia i obowiązujące przepisy

W ostatnim czasie na naszych drogach pojawiły się pojazdy czterokołowe określane często jako "quad". W celu przybliżenia tematyki związanej z takimi pojazdami, należy wyjaśnić kilka przepisów prawnych regulujących poruszanie się takimi pojazdami - tekst opracowany przez Zachodniopomorską drogówkę. Zgodnie z załącznikiem nr 1 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie homologacji typu pojazdów samochodowych mających dwa lub trzy koła, niektórych pojazdów samochodowych mających cztery koła oraz motorowerów w "Definicjach kategorii i typów pojazdów dla potrzeb homologacji typu pojazdu", określono co jest lekkim pojazdem czterokołowym oraz inny pojazd czterokołowy:
      1. Lekkie pojazdy czterokołowe, których masa bez obciążenia nie przekracza 350 kg (kategoria L6e), nie wliczając w to masy akumulatorów w przypadku pojazdów elektrycznych i których maksymalna prędkość konstrukcyjna nie przekracza 45 km/h oraz których:
      • pojemność skokowa nie przekracza 50 cm3, w przypadku silnika z zapłonem iskrowym lub
      • maksymalna moc nie przekracza 4 kW, w przypadku innych silników ze spalaniem wewnętrznym lub
      • maksymalna moc jest nie większa niż 4 kW, w przypadku silnika elektrycznego.
      Pojazdy te powinny spełniać wymagania techniczne stosowane do motorowerów trójkołowych kategorii L2e chyba, że przepisy dotyczące homologacji stanowią inaczej;
      2. Pojazdy czterokołowe, inne niż lekkie, o których mowa w pkt 1 lit. a których masa bez obciążenia nie przekracza 400 kg (kategoria L7e) (550 kg dla pojazdów przeznaczonych do przewożenia towarów), nie wliczając w to masy akumulatorów w przypadku pojazdów elektrycznych, i których maksymalna moc użyteczna silnika nie przekracza 15 kW. Pojazdy te powinny spełniać wymagania techniczne stosowane do motocykli trójkołowych kategorii L5e, chyba że przepisy dotyczące homologacji stanowią inaczej.
Tak więc przyjmując powyższe definicje należy stwierdzić, że pojazdy takie należy traktować jako motocykle trójkołowe jeżeli z homologacji nie wynika nic innego. A więc motocykle trójkołowe, to jest pojazdy posiadające trzy koła umieszczone symetrycznie (kategoria L5e), wyposażone w silnik o pojemności skokowej większej niż 50 cm3, w przypadku silnika ze spalaniem wewnętrznym, lub o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej większej niż 45 km/h. Idąc dalej powyższym rozumowaniem należy stwierdzić, że poruszając się takim pojazdem należy spełniać wymagania techniczne oraz wyposażenie określone dla motocykli tj. np.: należy używać hełmów ochronnych. Należy zauważyć, że takie pojazdy poruszające się po drogach publicznych muszą być zarejestrowane posiadać tablice rejestracyjne, mieć aktualne ubezpieczenie OC pojazdu a ponadto kierujący powinien posiadać uprawnienia do kierowania. Zgodnie z art. 23. ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124 poz. 1152 z póŸn. zm.) posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez niego pojazdu. Posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC najpóŸniej w dniu rejestracji pojazdu (art. 29 ust. 1 ustawy). W sytuacji, gdy pojazd nie jest zarejestrowany, posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC przed wprowadzeniem pojazdu do ruchu. Ustawodawca nie rozróżnia wprowadzenia pojazdu do ruchu na drodze publicznej i niepublicznej. Jako wprowadzenie pojazdu do ruchu rozumie się - wprowadzenie pojazdu na drogę, rozumianą zgodnie z art. 2 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Wszędzie tam, gdzie może dojść do szkody materialnej i niematerialnej osoby trzeciej, tj. w miejscu ogólnodostępnym, posiadacz pojazdu ma obowiązek ubezpieczyć się od szkód powstałych w związku z ruchem tego pojazdu. Zgodnie z art. 88 ustawy "Prawo o ruchu drogowym, w ust. 2 pkt. 4 określono, że do kierowania trójkołowym lub czterokołowym pojazdem samochodowym o masie własnej nie przekraczającej 550 kg, z wyjątkiem motocykla uprawnia prawo jazdy kategorii B1. Kategoria B1 jest kategorią niższej rangi niż kat B, więc posiadanie kat. B uprawnia też do kierowania wspomnianym pojazdem. Jeżeli "quad" będzie zarejestrowany jako motorower osoba pełnoletnia czyli taka, która skończyła 18 lat nie musi posiadać uprawnień do kierowania motorowerem, jednakże osoba w wieku od 13 do 18 lat powinna posiadać kartę motorowerową. Kierujący pojazdem samochodowym czterokołowym zarejestrowanym jako ciągnik rolniczy jest zmuszony do korzystania z tego pojazdu jak z typowego ciągnika rolniczego, z pełnymi konsekwencjami np. zakazu ruchu po drodze ekspresowej, do konieczności doposażenia pojazdu np.: w trójkątną tablicę wyróżniającą pojazd wolny, dwa boczne lusterka, gaśnicę itp. Ponadto zgodnie z art. 96. § 1 Kodeksu Wykroczeń właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który: 1) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania osobę nie mającą sprawności fizycznej lub psychicznej w stopniu umożliwiającym należyte prowadzenie pojazdu, 2) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej osobę nie mającą wymaganych uprawnień, 3) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, 4) dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu, 5) dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo, że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia, 6) dopuszcza do korzystania z pojazdu samochodowego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem, podlega karze grzywny. Tak więc również na rodzicach ciąży obowiązek właściwego korzystania z w/w pojazdów przez swoje pociechy. Dziecko w wieku do 10 lat na drodze publicznej nie może kierować jakimkolwiek pojazdem, z wyjątkiem kierowania rowerem pod opieką osoby dorosłej. Nie ma natomiast bezpośredniego zakazu kierowania pojazdem poza drogą publiczną. Jednak należy zastosować art. 1 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym, który odnosi się do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, gdzie ustawodawca określa, że przepisy stosuje się, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu. W przypadku wspomnianego dziecka kierowanie wymienionym quadem jest sytuacją zagrażającą jego zdrowiu i życiu. Dziecko w tym wieku z pewnością nie jest sprawne pod względem fizycznym, ani psychicznym do kierowania w/w pojazdem. Ponadto zgodnie z przepisami ustawy o lasach ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb. Niestosowanie się do powyższych zasad skutkować może odpowiedzialnością karną z art. 161 kw. Ponadto zgodnie z art. 105 kodeksu wykroczeń: § 1 Kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany. § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 popełnia osoba, pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany. § 3. W wypadkach określonych w § 1 i 2, jeżeli nieletni czynem swym wyrządził szkodę, można orzec nawiązkę do wysokości 1 000 złotych. W przypadku, gdy dziecko doprowadzi do realnego zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego poprzez kierowanie takim pojazdem za zgodą rodziców lub innych osób dorosłych, osoby takie narażają się na odpowiedzialność karną z art. 160 KK.

2009-03-25

 Z lusterkiem, czy bez?

Egzaminatorzy z gdyńskiej filii Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego nadal niezgodnie z prawem gnębią egzaminowanych - alarmują kursanci i właściciele szkół jazdy z Gdyni - donosi "Dziennik Bałtycki". To kolejny tego typu przypadek po tym, gdy kilkunastu pracowników PORD zostało kilka tygodni temu zatrzymanych pod zarzutem przyjmowania łapówek przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kilka dni wcześniej "Dziennik Bałtycki" ujawnił, że gdyńscy egzaminatorzy "okazywali kursantom niechęć i bezprawnie przymuszali ich do podpisywania oświadczeń, że ci nie wręczali łapówek". Tym razem, według relacji egzaminowanych, część pracowników gdyńskiego PORD znalazła kolejny fortel, aby wyprowadzić kursantów z równowagi. - Egzaminator złożył prawe lusterko w samochodzie, co uniemożliwiło mi zaliczenie rękawa - mówi jedna z kursantek. - Gdy spytałam, dlaczego to zrobił, usłyszałam, że rękaw zalicza się patrząc przez tylną szybę samochodu. Wiadomo jednak, jak kiepska jest w fiacie grande punto widoczność przez tę szybę, część osób uczy się więc jazdy na lusterka. Kursanci tacy niestety nie mają szans, aby przy podobnym zachowaniu egzaminatora zaliczyć rękaw.

2009-03-19

Nowa broń do walki z piratami drogowymi

Nowe radary, ISKRA-1 i RADIS, testowali sochaczewscy policjanci z ruchu drogowego - informuje Komenda Główna Policji. Urządzenia te w znacznym stopniu przewyższają dotychczas używane "suszarki": większym zasięgiem (do 800 m) oraz znacznie mniejszymi wymiarami ich zaletą jest przede wszystkim możliwość wykonywania pomiarów z radiowozu będącego w ruchu. Pojazdy można namierzać zarówno poruszające się w tym samym kierunku, jak i w przeciwnym, co stanowi o wyjątkowości i funkcjonalności tego radaru. Pomiar można wykonywać przez szybę samochodu, wybierać pojazd najszybciej jadący w grupie, a co ważne - niepotrzebne jest dodatkowe Ÿródło zasilania, co z kolei daje możliwość namierzania pojazdu np. z wiaduktu czy innego miejsca dostępnego jedynie dla patroli pieszych. Jego atutem jest także to, że dzięki zastosowaniu nowatorskich rozwiązań jest trudny do wykrycia przez antyradary. Już niedługo kierowcy z "ciężką nogą", będą mogli osobiście przekonać się o zaletach tego urządzenia. Zdaniem naczelnika sekcji ruchu drogowego podkom. Pawła Dubieleckiego to bardzo dobra broń do walki z piratami.

2009-03-19

Jechał bez prawa jazdy

Pędził prawie 160 km/h , a wracał z... egzaminu na prawo jazdy, które stracił za punkty karne. Ford mondeo z wideorejestratorem prowadzony przez sierż. sztab. Marka Zdrowiaka z zielonogórskiej drogówki jechał w kierunku Nowej Soli. Policyjne modeno wyprzedził pędzący pojazd. Policjanci ruszyli za nim. Kierowca szalał. Wyprzedzał inne auta zmuszając do zjechania na pobocze. Po chwili wyprzedził busa, który zjechał na pobocze przecinając linię ciągłą. Po zatrzymaniu "pirata" na radarze widać było, że jechał z prędkością niemal 160 km/h. - Proszę o prawo jazdy, ubezpieczenie i dowód osobisty - powiedział st. sierż. Robert Podgórski. Kierowca wyjął z portfela dwie małe kartki i bez słowa podał policjantowi. Okazało się, że to zaświadczenie o zdaniu, przed kilkudziesięcioma minutami, egzaminu na prawo jazdy. - To nie ma pan prawa jazdy - stwierdził st. sierżant. No nie mam - odparł kierowca renault. Dostał najwyższy z możliwych mandatów 1 tys. zł. - Zarobił pan też 15 punktów karnych - poinformował st. sierż. Podgórski. Głogowianin dalej już nie pojechał. Policjanci mu na to nie pozwolili, bo nie ma uprawnień do prowadzenia auta. Mężczyzna nie krył, że prawo jazd stracił kilka miesięcy temu. - Przejechałem tak bez prawka po Polsce 80 tys. km - powiedział.

2009-03-19

Rady dla motocyklistów


Z roku na rok w znaczący sposób wzrasta liczba motocyklistów w ruchu drogowym - komentuje "Gazeta Prawna". Pamiętajmy, że przyjemność jazdy musi łączyć się z bezpieczeństwem. Wsiadając na motocykl, musimy mieć świadomość, że jesteśmy narażeni na większe ryzyko wypadku niż kierowcy samochodów osobowych w podobnych sytuacjach - radzi dziennik. W chwili wypadku drogowego motocyklista doznaje o wiele poważniejszych urazów niż kierujący samochodem, którego przecież chroni karoseria, pasy, poduszka powietrzna. Kierując motocyklem, powinniśmy czuć się dobrze i pewnie, szanować innych kierowców, znać przepisy ruchu drogowego. Kilka rad dla motocyklistów
      1. Bezpieczna jazda na motocyklu oznacza, że to kierowca panuje zawsze nad pojazdem - nigdy odwrotnie.
      2. Nie popisuj się ryzykowną jazdą - nadmiernie szybka, pozbawiona wyobraŸni jazda często kończy się śmiercią lub kalectwem samego motocyklisty lub innych uczestników ruchu.
      3. Motocyklista nigdy nie powinien "wciskać się" pomiędzy jadące pojazdy. Kiedyś ktoś go nie zauważy.
      4. Zawsze zawczasu i wyraŸnie sygnalizuj wykonywane manewry.
      5. Jeśli czujesz gniew, frustrację lub agresję - nie siadaj za kierownicą!
      6. Jazda pod wpływem alkoholu i narkotyków może być przyczyną śmierci! Zrezygnuj z nich, jeśli nie chcesz, by ktoś postawił ci przydrożny krzyż.
      7. Jazda na motocyklu jest bardziej męcząca niż samochodem. Zdolności motoryczne są wykorzystywane w znacznie większym stopniu podczas jazdy motocyklem niż w czasie jazdy samochodem.
      8. Kask ochronny, ochraniacze, odpowiednie buty i rękawice - zwiększą twoje bezpieczeństwo.

2009-03-01

Kontroler prędkości ukarany za ... przekroczenie prędkości

Sąd grodzki uznał policjanta pracującego w nieoznakowanym radiowozie z wideorejestratorem za winnego popełnienia na służbie wykroczeń drogowych i wymierzył 800-złotową grzywnę. Policjant nie może się z tym pogodzić, szuka sprawiedliwości, sprawę opisuje miesięcznik "Policja 997". stanął przed bydgoskim Sądem Rejonowym XIV Wydział Grodzki. Usłyszał wówczas siedem zarzutów o naruszenie przepisów ruchu drogowego, traktowanych przez kodeks jako wykroczenia (głównie art. 97 k.w.): 1) o godz. 15.36 na drodze publicznej nr 25, jadąc w kierunku Bydgoszczy, poza obszarem zabudowanym, przekroczył prędkość o 89 km/h; 2) o godz. 16.31 w pobliżu ronda Bernardyńskiego w Bydgoszczy przejechał po chodniku ul. Kujawskiej; 3) o godz. 16.33 na ul. Jagiellońskiej poruszał się pasem dla autobusów, oznaczonym znakiem P-22 BUS; 4) o godz. 17.47 na ul. Armii Krajowej przekroczył dopuszczalną prędkość o 38 km/h; 5) o godz. 17.51 w Niemczu, jadąc w kierunku Żołędowa, miał na liczniku 75 km/h, zamiast obowiązujących na tym odcinku 40 km/h; 6) o godz. 17.53 w tej samej miejscowości przekroczył dopuszczalną prędkość o 71 km/h; 7) o godz. 20.26 na ul. Nad Torem w Bydgoszczy wykonał manewr skrętu w lewo w ul. Siedlecką, przecinając linię ciągłą. - Do winy się nie poczuwam - mówi sierż. Tomasz Lubiński. - Wszystkie te czyny, o które jestem oskarżany, nie były wynikiem lekceważenia przeze mnie ustalonych norm prawnych, ale konsekwencją nałożonych na mnie obowiązków służbowych. Przecież ja pełniłem służbę nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w kamerę do rejestracji wykroczeń drogowych. Kto choć trochę orientuje się w specyfice pracy z wideorejestratorem, ten wie, że nie da się dokonać zapisu prędkości "namierzanego" kierowcy bez dogonienia go, ustawienia się bezpośrednio za nim na tzw. ogonie i filmowania jego jazdy przynajmniej na odcinku 100 metrów. Niech mi ktoś wytłumaczy, jak to zrobić, nie przekraczając dozwolonych prędkości. To przecież absurd.Nadkom. Adam Jasiński, ekspert w Biurze Ruchu Drogowego KGP: To sprawa bezprecedensowa. Nie przypominam sobie, aby kontroler ruchu drogowego stawał kiedyś przed sądem za wykroczenia popełnione podczas wykonywania obowiązków służbowych. A zdarzenia takie są nieuniknione, zwłaszcza podczas pracy z wideorejestratorem. Obecnie obowiązujące przepisy - zarówno ustawa o Policji, jak również Prawo o ruchu drogowym - nie zawierają w swej treści kontratypu, który wyraźnie wyłączałby każdorazowo odpowiedzialność policjanta za naruszenie zasad bezpieczeństwa lub przepisów ruchu drogowego, do którego doszło podczas i w związku z wykonywaniem przez niego zadań służbowych. Na tej podstawie nie można jednak wywnioskować, że policjant podlega odpowiedzialności na ogólnych zasadach, gdyż zastosowanie może tu znaleźć kontratyp doktrynalny - Non facit fraudem, qui facit, quod debet (Nie czyni bezprawia, kto spełnia swą powinność). Generalnie należy przyjąć, że sytuacje, gdy za pomocą urządzeń samoczynnie rejestrujących prędkość (tzw. fotoradary) zapisywane są przekroczenia, których dopuszczają się policjanci prowadzący obserwację dynamiczną, nie mogą prowadzić do ich odpowiedzialności.Mecenas Grzegorz Wołek, obrońca sierż. Tomasza Lubińskiego: Przepisy nałożyły na Policję i w efekcie na funkcjonariuszy pełniących służbę obowiązek działania. To właśnie Policja jako pierwsza z definicji służby i swojej roli ma bezzwłocznie reagować i odpowiadać na każdy sygnał o nieprawidłowościach. Zaniechanie rodzić może odpowiedzialność z art. 231 k.k. Swoje ustawowe uprawnienia i obowiązki Policja realizuje w różny sposób, często z jednej strony ważąc bezpieczeństwo, z drugiej zaś konieczność ujawniania czynów zabronionych. W tym właśnie miejscu pojawia się kwestia funkcjonowania kontratypów, które wyłączają społeczne niebezpieczeństwo czynu (społeczną szkodliwość). W niniejszej sprawie właśnie z takim kontratypem, wypływającym z braku społecznej szkodliwości mamy do czynienia. Jest to kontratyp działania w granicach swojego uprawnienia lub obowiązku, kontratyp działań prawnych. W prawie karnym i w prawie o wykroczeniach obowiązuje zasada, że kto działa prawnie, nie może być za to pociągnięty do odpowiedzialności. Czasami jednak dochodzi do kolizji obowiązku nałożonego ustawą z zakazami również wynikającymi z ustawy, do zderzenia dwóch prawem chronionych dóbr. W takiej sytuacji znalazł się właśnie sierż. Tomasz Lubiński. Czy reagując na wykroczenia przeciwko porządkowi na drogach, sam ma teraz ponieść konsekwencje swej regulaminowej, godnej wyróżnienia postawy? Przecież chroni go instytucja kontratypu pozaustawowego. W mojej ocenie bydgoski kontroler ruchu drogowego jest niewinny.

2009-03-01

"Musimy pomóc w ratowaniu życia"

Agata Grzesińska ("Gazeta Wrocławska"): W "Polsce - Gazecie Wrocławskiej" przekonujemy Dolnoślązaków, jak ważna jest nasza zgoda na pobranie organów w razie śmierci. Kościół też jednoznacznie popiera transplantację organów. Wielu wiernych wciąż ma jednak wątpliwości. Czy księża są przygotowani, by ich przekonywać? Ks. Arbp Marian Gołębiewski (metropolita wrocławski): Tak. Są przygotowani, by włączyć się w taką akcję. Za stanowiskiem Kościoła stoją wypowiedzi najwyższego autorytetu - Jana Pawła II, który powiedział, że użyczenie swego organu jest aktem miłości bliźniego. Benedykt XVI także mówi pozytywnie o transplantacji. Część wiernych ma problem z przeszczepami z kilku powodów. Chodzi o emocjonalne przywiązanie do osób zmarłych. W polskiej, katolickiej mentalności pamięć o nich, zwłaszcza w dniu Wszystkich Œwiętych i w Dzień Zaduszny, jest bardzo żywa. Ale są też inne względy. Na naszej ziemi były obozy koncentracyjne, a w nich wielkie upodlenie i sprofanowanie zwłok. Ludzie boją się, by zbytnio nie szafować ludzkim ciałem, które ma swoją godność, jest siedzibą duszy nieśmiertelnej. Kolejną przyczyną lęku jest nieuświadomienie. Być może część obaw rodzi się z informacji o nadużyciach zasłyszanych w mediach. Kościół zgadza się na transplantacje z przestrzeganiem należytych zasad. Nie można dopuszczać do handlu organami, który jest całkowicie niemoralny, czy dokonywać przeszczepu, jeśli nie ma pewności, że dawca faktycznie nie żyje. Te sprawy od strony medycznej muszą być bardzo klarowne. Agata Grzesińska ("Gazeta Wrocławska"): Czy Kościół w pełni ufa lekarzom, gdy chodzi o uznanie przez nich, że dana osoba nie żyje? Na przykład, gdy tylko maszyna podtrzymuje funkcje życiowe? Ks. Arbp Marian Gołębiewski (metropolita wrocławski): Stanowisko Watykanu jest jasne. Póki człowiek żyje, nikt nie ma prawa przecinać wstęgi życia. Delikatny problem przy przeszczepach polega na tym, że czasem nie ma stuprocentowej pewności, czy ktoś zmarł. Bywają jednak sytuacje jasne, np. przy wypadkach. Skoro nie ma najmniejszej wątpliwości, że człowiek zmarł, lekarze mają otwartą drogę, by pobrać organ. Agata Grzesińska ("Gazeta Wrocławska"): Wielu ludzi po przeszczepie mówi, że dostali drugie życie. Poznał Ksiądz Arcybiskup osobiście kogoś takiego? Ks. Arbp Marian Gołębiewski (metropolita wrocławski): Pamiętam mojego wychowanka, kleryka, który zachorował na nerki. Gdy go wyświęciliśmy, liczyliśmy, że będzie miał przeszczep. Czekał na niego około siedmiu lat. Wiem, co dla chorego człowieka znaczą dializy. Jak są strasznie uciążliwe i wyczerpujące. Gdy znalazł się wreszcie dawca, było w tym coś niezwykłego. Pamiętam jego radość. Nawiasem mówiąc, potem tak utył, że zacząłem na niego krzyczeć, bo trochę się zaniedbał. Agata Grzesińska ("Gazeta Wrocławska"): Jak rozmawiać o przeszczepie z rodziną, która straciła bliską osobę? Ks. Arbp Marian Gołębiewski (metropolita wrocławski): To sprawa delikatna i trudna, ale nie można postępować wbrew rodzinie i bez jej udziału. Musimy szanować jej zdanie. Dlatego trzeba rozmawiać ze sobą o przeszczepach. Gdy bliscy znają zdanie zmarłego, łatwiej im się zgodzić.
Agata Grzesińska ("Gazeta Wrocławska"): Lekarze mówią, że rodzina czasem nie szanuje decyzji zmarłego. Czy należy ją przekonywać? Ks. Arbp Marian Gołębiewski (metropolita wrocławski): Jeśli rodzina żywi dużą rezerwę wobec przeszczepów, radziłbym to uszanować. Nic na siłę, bo można osiągnąć więcej złego niż dobrego. Żadnym dekretem nie rozwiążemy problemu. Potrzeba zmian w świadomości i w sercach. W informowanie ludzi muszą się włączyć lekarze, księża, nauczyciele. Uświadamianie trzeba zacząć w szkole, w środowiskach akademickich, w parafiach i skłaniać ludzi do pięknych i bohaterskich gestów. Bo to jest bohaterstwo, gdy ktoś gotów jest oddać swój organ, żeby ktoś inny mógł żyć. Agata Grzesińska ("Gazeta Wrocławska"): Miał Ksiądz Arcybiskup jakieś wątpliwości, czy kuria powinna włączyć się do kampanii "Polski-Gazety Wrocławskiej"? Ks. Arbp Marian Gołębiewski (metropolita wrocławski): Nie. Zetknąłem się z tym problemem jeszcze w PRL-u, gdy zaproszono mnie do Domu Partii, by ludzie usłyszeli, że Kościół zezwala na przeszczepy. Byli tam pacjenci po przeszczepie, w tym pani, która po przeszczepie urodziła piękne dziecko. Po spotkaniu niektórzy mówili, że ich opory ustąpiły. Teraz, w wolnej Polsce, głos Kościoła też musi być słyszalny. Musimy pomóc chorym i lekarzom w ratowaniu życia.

2009-03-01

Jak usprawnić system egzaminowania?

 Ministerstwo InfrastrukturyPytanie:W Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego na egzamin czeka się tygodniami. Wiadomości24.pl zapytały dyrektorów ośrodków, jakie - ich zdaniem - należy wprowadzić zmiany, by usprawnić system egzaminowania. Co na to ministerstwo? Odpowiedź:Problem oczekiwania na egzamin dłużej niż ustawowo określone 30 dni pojawił się wiosną 2006 r., wraz z wprowadzeniem aktualnego rozporządzenia w sprawie szkolenia i egzaminowania. Wydłużyło ono czas jazdy egzaminacyjnej, a także wprowadziło możliwość kontynuacji egzaminu, który już został oceniony negatywnie z powodu drobnych błędów. Spowodowało to wydłużenie czasu oczekiwania na wolny termin o ponad 100 proc. Wiadomości24.pl zapytały dyrekcje WORD-ów, jakie kroki - ich zdaniem - powinna podjąć administracja centralna, aby pomóc ośrodkom egzaminowania w uporaniu się z problemem niekończących się kolejek petentów. Co z ich punktu widzenia - jest wdrożone źle, co należy poprawić w systemie, by choćby doraźnie poprawić patową sytuację? Dyrektorzy na pytanie, co jest aktualnym powodem, który wpływa na powiększanie się kolejek oczekujących ponad ustawowo zagwarantowany czas, odpowiadają zgodnie: braku nadzoru nad etapem szkolenia. Są zdziwieni, że egzaminy wewnętrzne w szkołach jazdy nie stanowią dla abiturientów problemu, a na egzaminie państwowym, słuchacze niektórych OSK, nie są w stanie wyjechać z placu manewrowego, na którym to też, kończą swoją przygodę z WORD-em. Skoro 100 proc. kursantów zalicza końcowy egzamin wewnętrzny, to dlaczego egzamin państwowy zdaje tak mało? - zastanawia się Włodzimierz Twardoń, zastępca dyrektora WORD-u w Opolu. Według egzaminatora potrzebna jest kontrola szkół i nadzór nad tokiem szkolenia (z udziałem egzaminatorów), weryfikacja instruktorów, a także, co najmniej raz w roku obowiązkowe szkolenia lub seminaria. Taki pogląd podziela Janusz Kuwak, zastępca dyrektora ośrodka egzaminowania w Katowicach: - Różnica wyszkolenia między absolwentami szkół nauki jazdy jest czasami ogromna. Są szkoły bardzo dobre i bardzo złe - mówi. Rozmówca ubolewa, iż kuratela nad szkołami ogranicza się tylko do samej sfery dokumentacyjnej. - Aby nadzór merytoryczny był właściwy, organ nadzorujący powinien dysponować kadrą wykwalifikowanych pracowników o kwalifikacjach najlepiej wyższych niż podmioty przez nich kontrolowane - zastrzega. - Wniosek jest oczywisty, gdyby więcej osób zdawało egzamin, czas oczekiwania byłby krótszy - podsumowuje egzaminator z Katowic. - Rozwiązania strukturalne będące w gestii ministra infrastruktury to: skrócenie czasu egzaminu praktycznego realizowanego w ruchu drogowym do 24 minut, zgodnie z dyrektywami UE. Złagodzenie kryteriów zadania pierwszego, ze względu na jego czasochłonność. Potraktowanie pierwszej części egzaminu praktycznego, tak jak egzaminu teoretycznego - jego zaliczenie będzie ważne sześć miesięcy. Wówczas osoba, która uzyskała wynik negatywny z drugiej części egzaminu praktycznego byłaby zwolniona z konieczności zdawania placu manewrowego - wylicza dyrekcja WORD-u w Katowicach. - Każda z przedstawionych propozycji mogłaby systemowo lub doraźnie przyczynić się do skrócenia czasu oczekiwania na egzamin - dodaje wicedyrektor. Edward Płonka, dyrektor podbeskidzkiego ośrodka poinformował serwis internetowy Wiadomości24.pl, że ich propozycje zmian resort już otrzymał: - WORD w Bielsku-Białej wystąpił do Ministerstwa Infrastruktury o skrócenie czasu trwania egzaminu do 30 minut, zaproponował też skrócenie czasu trwania egzaminu na placu manewrowym przez przeniesienie zadania "ruszanie do przodu na wzniesieniu" do ruchu drogowego. Ośrodek zaproponował również zniesienie możliwości jazdy z egzaminatorem w ruchu drogowym osobom, które na placu manewrowym uzyskały ocenę negatywną.
Pytanie:Co na to Ministerstwo Infrastruktury? Odpowiedź:Podstawowym zadaniem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego jest zapewnienie, aby wszystkie osoby chętne do przystąpienia do egzaminu na prawo jazdy uzyskały tę możliwość w określonym prawem terminie - komentuje sprawę dla Wiadomości24.pl Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. - WORD nie powinny przenosić odpowiedzialności na inne podmioty, czy przepisy, jako wytłumaczenie dla braku realizacji tego obowiązku - podkreśla. Urzędnik wylicza, że WORD-y na bieżąco m.in. dokonują zakupów nowych pojazdów, a także zwiększają ilość etatów na stanowiskach egzaminatorów… - Dlatego też, jeżeli w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego obowiązek ten nie jest dotrzymywany, to właściwy marszałek województwa, w trybie pilnym, powinien uruchomić mechanizmy nadzoru i kontroli niezbędne dla zdefiniowania oraz likwidacji przyczyn takiej sytuacji - kontynuuje rzecznik resortu.
Pytanie:Jeden z ośrodków proponuje zniesienie możliwości jazdy z egzaminatorem w ruchu drogowym osobom, które na placu manewrowym uzyskały ocenę negatywną…
Odpowiedź:Jedną z podstawowych idei przyświecających zmianom w zasadach przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy, które weszły w życie w 2006 r., było między innymi przeprowadzanie praktycznej części egzaminu na prawo jazdy do końca, pomimo iż osoba egzaminowana popełniła już błędy skutkujące wynikiem negatywnym. Rozwiązanie to ma także wymiar edukacyjny. Osoby egzaminowane uzyskują w ten sposób pełną wiedzę na temat swoich umiejętności, co pozwala na lepsze przygotowanie się do następnego egzaminu - wyjaśnia rzecznik Karpiński.
Pytanie:Czy trwają jakieś działania nad usprawnieniem pracy w tym ogromnym mechanizmie i poprawą jakości kształcenia? Jeśli tak, to, nad jakimi zmianami pracuje Odpowiedź:Jak poinformowało Biuro Informacji i Promocji resortu, w projekcie ustawy o kierujących pojazdami przedstawiono nowe zasady nadzoru nad jednostkami prowadzącymi szkolenia dla kandydatów na kierowców oraz instruktorami nauki jazdy. "W tym celu określono: obowiązkowe monitorowanie procesu szkolenia poprzez prowadzenie statystyk osiąganych wyników egzaminów państwowych; przesłanki do przeprowadzenia kontroli ośrodka szkolenia kierowców, z wykorzystaniem analizy statystycznej osiąganych przez ośrodek wyników; dokładny zakres prowadzonej kontroli ośrodka szkolenia; uprawnienia i obowiązki osób przeprowadzających kontrolę; przesłanki i tryb wydania decyzji o zakazie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców" - czytamy w odpowiedzi na nasze zapytanie. Ministerstwo planuje, że przepisy te wejdą w życie w pierwszym kwartale 2010 r. Ministerstwo przygotowało projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów, w jego ramach zaproponowano poprawę przepisów w zakresie wyznaczania terminu egzaminu tak, aby kandydat na kierowcę, po ukończonym kursie na prawo jazdy, miał pewność, że przystąpi do egzaminu w ciągu 30 dni. Możliwość skrócenia części praktycznej egzaminu na kategorię B po upływie 25 minut pod warunkiem, że zrealizowano cały program egzaminacyjny, a wynik egzaminu będzie pozytywny. Zaproponowano także zmianę zasad wykonywania zadania pierwszego na placu manewrowym polegającą na wprowadzeniu wybiórczego sprawdzenia dwóch wybranych losowo elementów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo jazdy, oraz przeniesienie wykonania zadania polegającego na płynnym ruszeniu z miejsca, z zadania pierwszego do zadania drugiego (jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu). Resor planuje, iż ww. zmiany wejdą w życie w pierwszym kwartale 2009 r. Miejmy nadzieję, że planowane procesy pociągną za sobą przyśpieszenie pracy WORD-ów, co przełoży się nie tylko na pozytywną zmianę nastrojów środowiska związanego z nauką jazdy, ale także społeczeństwa.

2008-09-11

 Rząd szykuje rewolucję w egzaminach na prawo jazdy

We wrześniu rząd ma przyjąć ustawę o kierujących pojazdami. "Polska" dotarła do ostatecznej wersji projektu przygotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury. Jakie są najważniejsze zmiany w porównaniu do obecnego stanu? Oto one:
  • prawa jazdy wydawane będą na 15 lat, a nie jak dotychczas bezterminowo. Aby je przedłużyć, trzeba będzie przejść szczegółowe badania lekarskie. Kierowcy, którzy ukończą 56. rok życia, taką procedurę mają przechodzić nie co 15, ale co 5 lat.
  • Zasadniczo zmienią się egzaminy teoretyczne. Teraz są to trwające 25 minut testy, w których na poszczególne pytania może być kilka prawidłowych odpowiedzi. Jeśli mamy wątpliwości, możemy przejść do następnych pytań, a potem wrócić. Od nowego roku będą to testy jednokrotnego wyboru, ale pytania będą prezentowane jedno po drugim, jeśli któreś się ominie, nie będzie można do niego już wrócić.
  • Bardziej rygorystycznie będą traktowani świeżo upieczeni kierowcy. Przez dwa lata od zdania egzaminu będzie ich obowiązywał okres próbny. Jeśli w tym czasie dwukrotnie złamią przepisy i np. otrzymają mandaty, zostanie on wydłużony o kolejne dwa lata. Przez pierwsze siedem miesięcy nie będą też mogli przekraczać prędkości 50 km/h w mieście i 80 km/h poza terenem zabudowanym. Do tego przez pierwszy rok muszą jeździć z białą naklejką z zielonym liściem na przedniej i tylnej szybie.
  • Pojawi się też kilka nowych kategorii praw jazdy, dotyczy to głównie pojazdów jednośladowych. Trzeba będzie mieć prawo jazdy AM na motorower, którym teraz można było kierować bez żadnych dokumentów. Ale zdawać będą mogli już 14-latkowie.
Nowe prawo ma przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach oraz ujednolicić polskie przepisy z regulacjami przyjętymi w UE. - To bardzo dobry sposób na ukrócenie rajdowych zapędów młodych kierowców i wyeliminowanie z ruchu osób nieprzygotowanych - uważa Bruno Teske, koordynator egzaminatorów w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gdańsku. Dzisiaj Polska przoduje w europejskich statystykach pod względem wypadków drogowych. Co roku na polskich drogach ginie ok. 5,5 tys. ludzi, średnio 14,6 na 100 tys. mieszkańców. To trzykrotnie więcej niż średnia europejska. Czeka nas rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Do końca września Rada Ministrów ma przyjąć ostateczną wersję projektu nowej ustawy o kierujących pojazdami, który właśnie przygotowało Ministerstwo Infrastruktury. Później projekt trafi pod obrady Sejmu. Bazujący na jednej z dyrektyw unijnych dokument ma szansę wejść w życie w przyszłym roku. Gdy to nastąpi, diametralnie zmienią się kategorie praw jazdy i zasady egzaminowania. Dojdzie również do ujednolicenia przepisów obowiązujących w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. To efekt wstąpienia Polski do strefy Schengen. Innym powodem proponowanych zmian są także niedoświadczeni i źle wyszkoleni kierowcy, którzy stanowią główne zagrożenie na drogach. Według analiz Polska ma statystycznie trzy razy więcej zabitych na 100 tys. mieszkańców niż pozostałe kraje europejskie. Najliczniejszą grupę kierowców stanowią osoby między 18. a 24. rokiem życia, posiadające prawo jazdy krócej niż dwa lata. Liczba wypadków przez nie powodowanych wzrosła w ciągu ostatniej dekady aż o 10 proc. Stąd zmiany w ustawie. Okres próbny Ustawa wprowadza szeroki nadzór nad osobami, które dopiero co zrobiły prawo jazdy. Bez względu na wiek, w którym zdecydują się zdawać egzamin na prawo jazdy, czeka je dwuletni okres próbny, który będzie przedłużany o kolejne dwa lata, jeśli w tym czasie popełnią przynajmniej dwa wykroczenia. Według zapisów w projekcie dotyczyć ma to wszystkich, którzy uzyskali prawa jazdy kategorii B i A. Takie rozwiązanie obowiązuje już w Austrii, Estonii, Francji, Luksemburgu, Norwegii, Portugalii, Szwajcarii czy Szwecji. Naklejki z listkiem To nie jedyne obostrzenia dla najmniej doświadczonych kierowców. Przez pierwsze siedem miesięcy nie będą mogli przekraczać prędkości 50 km/h w mieście i 80 km/hpoza terenem zabudowanym, a przez rok na szybach ich aut mają być umieszczone białe naklejki z zielonym liściem. Jak pokazują doświadczenia krajów, które wprowadziły jazdę z osobą towarzyszącą lub okres próbny, liczba wypadków z młodymi kierowcami spadła od 20 do 50 proc. Skutery jak pojazdy Skutery i motorowery zostaną uznane za pojazdy silnikowe. Obecnie osoba pełnoletnia, aby móc nimi kierować, nie potrzebuje prawa jazdy, a nastolatki mogą nimi jeździć na podstawie karty motorowerowej. Według nowych przepisów te pojazdy, których pojemność silnika nie przekracza 50 cm sześc. będzie można prowadzić na podstawie nowej kategorii AM. W Polsce będzie można ją uzyskać już od 14. roku życia, podczas gdy np. w Wielkiej Brytanii, a także w niektórych innych krajach UE - dopiero od 16 lat. Oczywiście osoby posiadające tzw. wyższe kategorie prawa jazdy (A1, A2, B1, B) także będą mogły je prowadzić. Gdy z motoroweru zechcemy przesiąść się na mocniejszy pojazd (np. quada lub motocykl o pojemności nie większej niż 125 cm sześc.), będą nam potrzebne uprawnienia kategorii A1 (motocykle i tzw. trójkołowce) oraz B1 (quady). Możemy je zdobyć nie wcześniej niż w wieku 16 lat. O dwa lata później mamy szansę zdać na kat. A2, która uprawnia do poruszania się jeszcze mocniejszymi motorami. Aby dosiąść choppera czy ścigacza, będą potrzebne (tak jak dotychczas) uprawnienia kategorii A. Można się o nie starać w wieku 20 lat, jeśli już przez co najmniej dwa lata posiada się uprawnienia kat. A2. W przeciwnym razie dolna granica wieku wzrasta do 24 lat. Samochody osobowe Tutaj pozornie zmiany nie są duże. Praktyczna część egzaminu na kat. B, na którą będzie można zdawać w wieku 18 lat, będzie wyglądać jak obecnie. Zmieni się natomiast część teoretyczna. Znikną zestawy testów, a zamiast nich pojawią się pytania dotyczące konkretnych, symulowanych sytuacji. Każdy ze zdających będzie miał tylko pół minuty na udzielenie poprawnej odpowiedzi. Baza pytań będzie niejawna i szersza od obecnej. Czasowość dokumentów Prawa jazdy będą wydawane maksymalnie na 15 lat, chyba że lekarz zdecyduje o skróceniu tego czasu. Za każdym razem, aby odnowić taki dokument, będziemy musieli przejść serię badań lekarskich i psychologicznych. Gdy ukończymy 56. rok życia, badania trzeba będzie powtarzać co pięć lat. Wymiana dokumentów Zmieni się także wzór praw jazdy. Mają przypominać karty mikrochipowe. Zatem musimy się liczyć z dodatkowymi kosztami. Oprócz opłaty za ponowne wydanie dokumentu zapłacimy też za badania lekarskie. Wymiana praw jazdy ma być przeprowadzana w latach 2013-33.
Co na to eksperci? - Jeśli te zmiany w ustawie coś dadzą, to jestem za. Natomiast jeśli będzie to oznaczać wyłącznie nowe opłaty dla przyszłych kierowców, to jestem przeciwny. Po co kłamać, że będzie bezpieczniej? - komentuje projekt Sebastian Chwalibogowski z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Jego zdaniem wprowadzenie nowych przepisów niewiele zmieni, jeśli nie będą one konsekwentnie przestrzegane.

2008-09-14

 "Pomysłowy" kandydat na kierowcę

Kategorie: > Egzamin na prawo jazdy > egzamin teoretyczny > WORD18-latka spod Sierpca złapał na gorącym uczynku egzaminator z płockiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego - opisuje "Metro". - Chłopak do nauki ma stosunek niechętny, wcześniej już czterokrotnie oblał teorię - mówi Anna Lewandowska z płockiej komendy. Za piątym razem postawił na wspomaganie. - W Warszawie nawiązał kontakt z mężczyzną, o którym mówi tylko, że jest w wieku 40-45 lat. Ten człowiek zadeklarował, że pomoże zdać te nieszczęsne testy, obiecywał 100-procentową skuteczność - dodaje Andrzej Gawlik z sekcji dochodzeniowo-śledczej komendy. - W dniu egzaminu, w towarzystwie jakiejś kobiety spotkał się z 18-latkiem niedaleko WORD w Płocku. W samochodzie ta dwójka "uzbroiła" chłopaka jak szpiega wywiadu: dostał zegarek z kamerą, słuchawki bezprzewodowe, nadajnik. Kamerą w zegarku filmował monitor z pytaniami, obraz przesyłał drogą radiową do wspólników, a ci podpowiadali mu, wykorzystując mikroskopijną słuchawkę przytwierdzoną do ucha. 18-latek skończył przed czasem. Egzaminator sprawdził, wszystkie odpowiedzi były prawidłowe. - Ale instruktor coś podejrzewał, złapał chłopaka za rękę, na której był zegarek, i zapytał: "A co to jest?!" - relacjonuje Andrzej Gawilk. - A spod rękawa wysunęły się druciki. WORD zawiadomił policję. 18-latek trafił do komendy, opowiedział, że cała sprawa miała kosztować go półtora tysiąca złotych. Zapłacić miał po egzaminie. Na razie ze swej pomysłowości będzie musiał tłumaczyć się przed sądem. Grozi mu kara trzech lat więzienia.

2008-07-21

Prowadzenie pojazdu bez dokumentów

Kategorie: > Porada prawna > Prowadzenie pojazdu bez dokumentówPytanie: Mój syn jest wielkim amatorem motorów. Niestety zaczął najpierw na motorze jeździć (w Warszawie) zanim uzyskał uprawnienia. Krótko mówiąc chce jeździć po drogach publicznych bez prawa jazdy. Jakie konsekwencje mogą go spotkać w przypadku: 1. zatrzymania do kontroli przez policję, 2. spowodowania wypadku, 3. udziału w wypadku, bez swojej winy. Motor zarejestrował i posiada wykupione OC? - nie wiem czy to jest prawda.Odpowiedź: Zgodnie z art. 95 kodeksu wykroczeń "Kto prowadzi na drodze publicznej pojazd, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany". Zgodnie z art. 96 par. 1 pkt 2 kodeksu wykroczeń "Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej osobę nie mającą wymaganych uprawnień podlega karze grzywny". W przypadku spowodowania wypadku zastosowanie będzie miał art. 177 par. 1 kodeksu karnego, który przewiduje, iż "Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała polegające na naruszeniu czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, trwające dłużej niż 7 dni (art. 157 par. 1 kk), podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Zgodnie z art. 177 par. 2 kodeksu karnego, jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. "Przyjęcie, iż określone zachowanie stanowiło naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu wymaga wskazania, jaka zasada obowiązywała sprawcę w konkretnych okolicznościach oraz na czym polegało naruszenie tej zasady bezpieczeństwa. Uznanie, że w konkretnym wypadku doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa nie może opierać się jedynie na samym stwierdzeniu faktu, że nastąpił wypadek. Brak ustaleń w tym zakresie powoduje, że mamy do czynienia z dekompletacją znamion przestępstwa z art. 177 i w konsekwencji z niemożnością przypisania go sprawcy." (M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas "Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku komunikacyjnego w świetle regulacji nowego kodeksu karnego z 1997 r., cz. I" publikacja. "Palestra" 1999/1-2/19). Kwestią budzącą wątpliwości w doktrynie prawa jest sytuacja, gdy w wyniku naruszenie zasad bezpieczeństwa spowodowany zostanie wypadek, w którym inna osoba odniesie obrażenia ciała lub dozna rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż 7 dni. Zdaniem części nauki w takiej sytuacji zachodzi przypadek idealnego zbiegu występku z art. 157 par 2 kodeksu karnego oraz wykroczenia z art. 86 kodeksu wykroczeń (A. Marek "Odpowiedzialność karna za spowodowanie "lekkich" uszkodzeń ciała przez sprawcę wypadku w komunikacji" publikacja "Prokuratura i Prawo" 1999/3/7) . Przeciwnicy tego poglądu uznają, że spowodowanie wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego powstała tylko szkoda w mieniu lub obrażenia ciała albo rozstrój zdrowia na okres do siedmiu dni, nie jest w przestępstwem, a może stanowić tylko wykroczeniem (L.K. Paprzycki "Za co i kiedy odpowiada sprawca" publikacja "Rzeczpospolita". 1999/3/26). W art. 86 par. 1 kodeksu wykroczeń stwierdzono, że: "Kto, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny, albo w którym żadna osoba nie odniesie obrażeń ciała lecz powstanie szkoda w mieniu innej osoby, to w takich wypadkach sprawca poniesie odpowiedzialność za wykroczenie.

2008-05-30

 Koniec dokumentów bezterminowych

Będzie trudniej na egzaminie. Przybędzie kategorii. Dla młodych kierowców dwuletni okres próbny. I najważniejsze: znikną dożywotnie prawa jazdy! Można powiedzieć: sami tego chcieliśmy! Po wejściu Polski do strefy Schengen musimy dostosować polską ustawę o kierujących pojazdami do wymogów unijnych (nowa dyrektywa nr 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw jazdy). Co się zmieni? Wiele nowości na pewno nam się spodoba: dwuletni okres próbny dla młodych kierowców czy nowe kategorie motocyklowe. Inne raczej nie wzbudzą zachwytu - na przykład likwidacja dożywotnich praw jazdy! Polskie przepisy to istny kogel mogel - np. ustawa o ruchu drogowym z 1997 r. zmieniana była 60 razy. Nawet eksperci gubią się w zapisach. Jedno z drogowych kuriozów wskazała niedawno sejmowa komisja "Przyjazne państwo" (tzw. komisja Palikota). Kierowca z prawem jazdy kategorii D, a więc z uprawnieniami do kierowania autobusem, nie ma jednocześnie prawa do prowadzenia samochodu osobowego! Kiedy nowe przepisy wejdą w życie? Nie zostały wyznaczone żadne konkretne terminy. W czerwcu projekt ustawy trafi pod obrady Sejmu. Jedno jest pewne - zmiany, o których piszemy dziś w naszym informatorze są nieuniknione! Koniec dożywotniego prawa jazdy - informuje "Gazeta Wyborcza". To najpoważniejsza chyba i najbardziej kontrowersyjna z proponowanych zmian. Otóż mają zniknąć dożywotnie prawa jazdy! Teraz, jeśli ktoś nie ma przeciwwskazań zdrowotnych (głównie wady wzroku), prawko dostaje na zawsze. Nie musi przechodzić badań okresowych. Nikt nie sprawdza, czy powinien siadać za kierownicą. Mając nawet 90 lat i zszargane zdrowie, może nadal prowadzi samochód. Teraz ma się to zmienić - w krajach Unii w większości dożywotnich praw jazdy już nie ma lub właśnie są likwidowane. Od 19 stycznia 2013 roku administracyjny okres nowo wydawanych ważności praw jazdy w państwach członkowskich UE (więc także i w Polsce!) będzie wynosił 5, 10 lub 15 lat, zależnie od kategorii. Prawo jazdy będziemy odnawiać tak jak dowód osobisty. Ale nie wystarczy, że stawiamy się z nowym zdjęciem, zapłacimy za wymianę i - po kłopocie. W wypadku kategorii grup A i B będą potrzebne także wyniki badań potwierdzające spełnianie minimalnych wymagań w zakresie fizycznej i psychicznej zdolności do kierowania pojazdami. Dla "zawodowych" kategorii C i D jest to stały wymóg. Proponowane okresy ważności prawa jazdy nie są za długie:
  • Kategoria A1, A, B1, B, B+E - 15 lat
  • Kategoria C1, C, C1+E, C+E, D1, D, D1+E, D+E - * 5 lat (lub inny okres - w zależności od terminu badań lekarskich czy psychologicznych).
Uwaga! W Polsce dotychczasowe prawa jazdy mogą zachować ważność do stycznia 2033 roku. Wszyscy pamiętamy akcję wymiany prawa jazdy ze starych książeczek na plastikowe kartoniki. Okazuje się, że to nie ostatnia taka wymiana. W projekcie ustawy określono nowy unijny wzór prawa jazdy. Do niedawna w państwach członkowskich w tym samym czasie funkcjonowało w sumie około 110 wzorów, co powodowało znaczną liczbę fałszerstw i nieporozumienia z policją drogową. Jednolity unijny wzór stał się koniecznością, a nie biurokratyczną fanaberią. Jego wzór możemy poznać z załącznika I do dyrektywy 2006/126/WE: to plastikowa karta, zabezpieczona mikroczipem. Pojawiały się też nowe kategorie: AM - dla motorowerów; A, A1, A2 - dla motocykli (opisywaliśmy je szczegółowo przed chwilą). Na razie nie wiadomo jeszcze, kto i kiedy będzie musiał wymieniać w Polsce prawo jazdy. ródła unijne nieoficjalnie podają, że nie będzie to wcześniej niż w 2018 roku.

2008-05-30

 "Nie ma rąk, też robi prawko"

Nazywam się Anka Krupa. Mam 26 lat. Nie mam rąk. Taka się urodziłam. Dokładnie 21 sierpnia 1981 roku. Moja córeczka urodziła się pięć po siedemnastej, osiem miesięcy temu. Wychowuję ją sama. Tak się zdarzyło i już. Mieszkamy w Piekielniku, koło Czarnego Dunajca. Do miasta jest daleko, więc robię prawko. Samochodu nie mam i pewnie długo mieć nie będę, bo mamy z Emilką 1500 zł na miesiąc, ale słyszałam, że PFRON coś dopłaca, jak się ma "prawko". No to robię. U nas szkoły nie mają samochodów z automatyczną skrzynią biegów, lecz trafił się ktoś w Krakowie ( pięć godzin autobusem w tę i z powrotem). Jestem ze szkoły Elita i chciałbym panią uczyć. Może się uda" - brzmiał głos w słuchawce. Więc próbujemy. Po sześciu godzinach kursu już raz byliśmy na mieście. Oboje spoceni. Inni kierowcy mieli fajne miny: kobitka za kółkiem i na dodatek nogami kieruje! Niezłe show. Może i niezłe, ale mi bez samochodu naprawdę jest ciężko. Wszędzie autobusem - w piątek do pracy (uczę angielskiego w podstawówce na 6/22 etatu), w weekendy na studia (robię licencjat z zarządzania w Krakowie), a wrócić trzeba szybko. Dziecko czeka - opisuje swoją sytuację dzielna młoda kobieta, a my tę niecodzienną historię - za "Gazetą Wyborczą" - polecamy Państwu.

2008-05-30

"Nakładka bezuciskowa dla ciężarnych kierowców"

Artykuł nr 39, punkt 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym zezwala kobiecie w widocznej ciąży na jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Jest to ustawa z 1997 roku. Od tego czasu natąpił znaczny postęp motoryzacji. Wiekszość samochodów wyposażona jest w poduszkę powietrzną dla kierowcy, często też dla pasażera. Podczas raptownego hamowania lub uderzenia poduszki otwierają się. Prędkość z jaką się otwierają może być dla nas zagrożeniem, jeśli w danej chwili nie korzystamy z pasów. Dla bezpieczeństwa kobiety ciężarnej (kierowcy czy pasażera) ostatnio oferowane się nakładki antyuciskowe. Stosowanie nakładek eliminuje ucisk brzucha ciężarnej oraz ucisk w odcinku piersiowym, co znacznie poprawia komfort podróży i bezpieczeństwo przyszłej mamy. Może uchronić przed poronieniem, w przypadku gwałtownego hamowania. Dodatkową zaletą jest prosty montaż na zapiętych już pasach.
Krótsza nakładka powinna znaleźć się w okolicy szyja-klatka piersiowa, dłuższa centralnie na dolnej części pasa bezpieczeństwa, tak aby pas znajdował się koniecznie pod brzuchem. Nakładki są uniwersalne. Niezależnie od tego, czy lubisz nosić spodnie, spódnice, czy sukienki zawsze możesz je używać. Prawidłowe umieszczenie nakładek zapobiega przemieszczaniu się pasa bezpieczeństwa w trakcie jazdy. Firma ForService przeprowadzila testy w Państwowym Instytucie Motoryzacji oraz Instytucie Matki i Dziecka, aby uzyskać absolutną pewność, co do skuteczności działania nakładek ForBelly i ForComfort.

2008-05-26

 "Toyota nie zdała egzaminu w WORD"

Kategorie: > pojazdy egzaminacyjneWojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach odrzucił ofertę łódzkiego dilera Toyoty na dostawę 15 nowych aut. Wygrała propozycja Nissana, wyższa o około 7 tys. zł za sztukę. - Zabrakło szczegółowej kalkulacji kosztów dla każdego samochodu. A wyjaśnienia dilera nie uzasadniały aż takiej obniżki ceny - argumentuje odrzucenie oferty Toyoty Czesław Dawid, dyrektor WORD-u. Jak pisaliśmy niedawno, kielecki ośrodek ogłosił przetarg na dostawę 15 nowych samochodów, które mają zastąpić używane teraz ople corsy. Dziewięciu dilerów zaproponowało pięć modeli aut: toyotę yaris, nissana micrę, opla corsę, fiata punto i peugeota 207. Najtańszą ofertę przedstawiła firma Toyota AMX ze Rzgowa koło Łodzi. Pięciodrzwiową toyotę yaris z dwiema poduszkami, klimatyzacją i ABS-em chce sprzedać za ok. 20 tys. zł. Drugi był Nissan, który za micrę chce około 27 tys. zł. Trzeci - peugeot 207 - ok. 29 tys. zł za sztukę. WORD zażądał więc wyjaśnień od firmy spod Łodzi, w jaki sposób cena aut została skalkulowana. - Diler Toyoty odpowiedział nam, ale tej kalkulacji zabrakło. Wyjaśnił natomiast, że Toyota Motor Poland udzieliła dilerowi 20-procentowego rabatu. Poza tym diler otrzymał 600 tys. zł na reklamę i promocję, co umożliwiło mu takie obniżenie ceny - wyjaśnia Czesław Dawid. Podkreśla, że takie tłumaczenie nie przekonało komisji przetargowej. Zdecydowano jednogłośnie o odrzuceniu oferty AMX. - Wpływ na to miała też sytuacja sprzed roku. Wówczas za wybór oferty tej samej firmy, która była nawet trochę wyższa niż teraz, zostaliśmy ukarani przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - przypomina dyrektor WORD-u w Kielcach. Ośrodek zaprosi teraz dilera Nissana do podpisania umowy. Nastąpi to jednak nie wcześniej niż 11 czerwca. - Diler Toyoty może oprotestować tę decyzję. Jeżeli do tego nie dojdzie, jesienią pojawią się nowe micry - tłumaczy Czesław Dawid. Czy diler złoży protest? - To wielce prawdopodobne, ale poczekamy na oficjalną odpowiedź z WORD-u. Tym bardziej że można się zastanawiać, czy i oferta Nissana nie była rażąco niska - mówi Mariusz Gawlik z AMX.

Uwaga WAŻNE !!! Jako pierwsi w Kielcach prezentujemy zdjęcia nowych NISSANÓW!!
Informacja dnia: Dnia 7.09.2007 Word Kielce otrzymał 12 NOWIUTKICH Nissanów Micra. Będą one służyły do egzaminowania kandydatów na kierowców od dnia 1.10.2007. Zdjęcia te wykonano zaraz po dostarczeniu Nissanów do Kieleckiego dealera Nissana przy ul. Krakowskiej.








 

Ministerstwo Infrastruktury niniejszym przekazuje stanowisko w sprawie zasad wykonywania w czasie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców manewru hamowania awaryjnego oraz zadań sprzęgania i rozprzęgania pojazdu z przyczepą.

Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury w sprawie przeprowadzania w trakcie egzaminu państwowego manewru – hamowanie awaryjne
ZASADY: 1. Hamowanie awaryjne przeprowadza się na prostym odcinku drogi w ruchu miejskim lub na terenie ośrodka egzaminowania z zachowaniem poniższych warunków, a w szczególności minimalnej prędkości i elementu zaskoczenia w wykonaniu zadania. 2. Przed rozpoczęciem egzaminu w ruchu miejskim egzaminator informuje osobę egzaminowaną, że ruchu miejskim będzie wykonywany manewr hamowania awaryjnego i jednocześnie ustala sygnał na który osoba egzaminowana wykona manewr. (może to być sygnał słowny np.: "STOP", "HAMUJ"). Wszyscy egzaminatorzy w obrębie jednego WORD powinni używać jednego sposobu sygnalizacji rozpoczęcia manewru hamowania awaryjnego. 3. Miejsce do wykonania manewru hamowania awaryjnego wybiera egzaminator. Miejsce to musi być tak dobrane aby manewr hamowania awaryjnego mógł być wykonany bezpiecznie i nie powodował zagrożenia w ruchu drogowym. 4. Moment wykonania manewru hamowania awaryjnego, z założenia, musi stanowić zaskoczenie dla osoby egzaminowanej.
5. Prędkość wykonania manewru hamowania awaryjnego musi wynosić co najmniej 40 km/h, a pojazd znajdować się na co najmniej 3 biegu. 6. Po wybraniu odpowiedniego miejsca egzaminator wydaje polecenie rozpoczęcia manewru hamowania awaryjnego wcześniej umówionym sygnałem 7. Osoba egzaminowana po usłyszeniu wcześniej ustalonego sygnału do wykonania manewru hamowania awaryjnego:
   a. energicznie naciska na pedał hamulca,    b. kontynuuje manewr aż do zatrzymania pojazdu w możliwie najkrótszym czasie,    c. w ostatniej fazie hamowania, w razie możliwości, wciska pedał sprzęgła w celu nie dopuszczenia do unieruchomienia silnika pojazdu samochodowego,    d. po zatrzymaniu, dokonuje upewnienia się o możliwości jazdy, i kontynuuje jazdę. 8. Nie wymaga się przeprowadzenia manewru hamowania awaryjnego w przypadku kiedy w trakcie egzaminu w ruchu miejskim osoba egzaminowana zmuszona była poprzez czynniki zewnętrzne do wykonania tego manewru. (w tym przypadku nie muszą być zachowane procedury opisane powyżej)
Ze względów bezpieczeństwa w trakcie wykonywania manewru hamowania awaryjnego osoby przebywające w pojeździe egzaminacyjnym powinny mieć zapięte pasy bezpieczeństwa - jeżeli pojazd egzaminacyjny jest w nie wyposażony.
UWAGA! Należy zwrócić szczególną uwagę na dobór miejsca wykonywania manewru ponieważ za wykonanie manewru w sposób bezpieczny odpowiedzialność ponosi egzaminator.
KRYTERIA: 1. Manewr nie zostaje zaliczony w przypadku:
   a) wciśnięcia jako pierwszego pedału sprzęgła, Bardzo ważne jest aby jako pierwszy został wciśnięty pedał hamulca roboczego. Wciśnięcie sprzęgła jako pierwszego w trakcie wykonania manewru automatycznie dyskwalifikuje osobę egzaminowaną. (przy tym błędzie można dokonać powtórzenia manewru)    b) kiedy początkowa siła hamowania była zbyt mała (brak energicznej reakcji na sygnał do rozpoczęcia manewru – w 1 fazie hamowania powinno nastąpić zblokowanie kół pojazdu w przypadku pojazdu nie wyposażonego w ABS. W przypadku pojazdu wyposażonego w ten system powinno nastąpić co najmniej uruchomienie tego systemu. Należy także zwrócić szczególną uwagę na to w jaki sposób osoba egzaminowana operuje pedałem hamulca. Koła nie powinny po pierwszym wciśnięciu pedału hamulca pozostać zablokowane do zatrzymania pojazdu chyba, że z warunków ruchu wynika, że pozostawienie zablokowanych kół doprowadzi do najszybszego zatrzymania pojazdu – możliwe na suchej, szorstkiej i gładkiej asfaltowej nawierzchni.)    c) kiedy sposób wykonywania przez osobę egzaminowana manewru doprowadził do zmiany toru jazdy pojazdu (wyjątkiem jest sytuacja jeżeli osoba egzaminowana podczas egzaminu zmuszona jest przez warunki zewnętrzne do wykonania manewru hamowania awaryjnego połączonego koniecznością ominięcia przeszkody), – w tym przypadku egzamin zostaje przerwany z wynikiem negatywnym,
Należy zwrócić szczególną uwagę na fakt czy zachowanie samochodu spowodowane było brakiem umiejętności osoby egzaminowanej, czy np.: w związku ze złym stanem technicznym pojazdu (amortyzatory, klocki hamulcowe, tarcze itp.) lub stanem nawierzchni.    d) pojazd samochodowy lub przyczepa wpadł w poślizg niekontrolowany, którego efektem końcowym była znacząca zmiana toru jazdy pojazdu lub upadek, – w tym przypadku egzamin zostaje przerwany z wynikiem negatywnym,    e) w trakcie wykonywania manewru obydwie ręce osoby egzaminowanej nie spoczywają na kierownicy,    f) przed ruszeniem po zatrzymaniu osoba egzaminowana nie upewni się o możliwości jazdy. 2. W przypadku nie zaliczenia pierwszej próby egzaminator informuje osobę egzaminowaną, że manewr nie został zaliczony, oraz że manewr ten będzie przeprowadzony powtórnie.
Egzamin zostaje przerwany z wynikiem negatywnym w przypadkach wyszczególnionych w punkcie 1 lit. c i d lub w przypadku dwukrotnego nieprawidłowego wykonania manewru hamowania awaryjnego. Dopuszcza się odstąpienie przez egzaminatora od wykonania manewru hamowania awaryjnego w przypadku kiedy warunki atmosferyczne lub warunki ruchu drogowego nie pozwalają na bezpieczne wykonanie tego manewru – fakt odstąpienia od jego wykonania należy odnotować w protokole egzaminacyjnym z podaniem przyczyny odstąpienia. Unieruchomienie silnika pojazdu powstałe w wyniku wykonania manewru hamowania awaryjnego nie stanowi błędu.
Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury w sprawie sposobu wykonania zadań sprzęganie i rozprzęganie w czasie egzaminu państwowego na prawo jazdy
Mając na uwadze wynikającą z zapisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 14 grudnia 2001 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz. U. z 2001r. nr 150 poz. 1681 z późn. zm.) kolejność wykonywania zadań na egzaminie państwowym z której wynika, że pierwszym wykonywanym zadaniem jest zadanie sprzęgania w ocenie Ministerstwa Infrastruktury aby usprawnić wykonywane w trakcie egzaminu czynności i umożliwić jednolitą ocenę wykonywanych zadań sprzęgania i rozprzęgania dopuszczalne jest przyjęcie, poniższego sposobu postępowania:
Przyjęte założenia do wykonywania zadania: Przed rozpoczęciem egzaminu pojazd jest sprzęgnięty z przyczepą. Przyczepa i pojazd są przygotowane do dokonania rozprzęgnięcia. zasady podstawowe: 1. Kolejność wykonywania zadań przez kandydata na kierowcę:    a) rozprzęganie przyczepy (pozycja końcowa - pojazd obok przyczepy)    b) sprzęganie przyczepy z pojazdem (pozycja wyjściowa - pojazd obok przyczepy),    c) wykonanie manewrów na placu manewrowym zgodnie z zasadami zawartymi w § 9 instrukcji przeprowadzania egzaminów państwowych,    d) po prawidłowo wykonanych manewrach określonych w literze c) osoba szkolona wykonuje zadania w ruchu miejskim,
UWAGA! Zaleca się aby WORD zapewnił rękawice ochronne
2. Sprzęganie i rozprzęganie wykonywane jest przez osobę egzaminowaną. 3. Wszystkie czynności powinny być wykonane z odpowiednią starannością i zachowaniem zasad BHP. 4. W trakcie wykonywania sprzęgania i rozprzęgania, osoba egzaminowana może opuszczać pojazd silnikowy. Każde opuszczenie pojazdu powinno wiązać się z zaciągnięciem hamulca awaryjnego.
5. Dopuszcza się w czasie wykonywania sprzęgania i rozprzęgania stosowanie przez osobę egzaminowaną pomocy w postaci umieszczania tyczek i pachołków ułatwiających zlokalizowanie położenia pojazdów, haków i zaczepów. 6. Osoba egzaminowana podczas dokonywania sprzęgania i rozprzęgania nie musi zapinać pasów bezpieczeństwa. (zapinanie i rozpinanie pasów bezpieczeństwa w trakcie kiedy istnieje konieczność kilkukrotnego wsiadania i wysiadania z pojazdu, oraz w trakcie jazdy do tyłu spowoduje jedynie wydłużenie całego procesu wykonania zadania).
Generalną zasadą jest sprawdzenie umiejętności dokonania prawidłowego połączenia i rozłączenia przyczepy z pojazdem silnikowym, a nie równoległości, czy współosiowości podjazdów w czasie manewrów.
Czynności podczas rozprzęgania (zespół pojazdów jest sprzęgnięty):
   - zaciągnięcie hamulca awaryjnego pojazdu silnikowego i unieruchomienie silnika pojazdu    - zabezpieczenie pojazdu silnikowego i przyczepy przed samoczynnym przemieszczeniem się (przy użyciu klinów lub hamulca postojowego)
   - odłączenie przewodów elektrycznych i hamulcowych we właściwej kolejności (zabezpieczenie ich przed zabrudzeniem - włożenie do uchwytów)
   - wysunięcie podpory przyczepy i ustawienie przyczepy na podporze (jeżeli zaczep przyczepy jest wyposażona w podporę)    - rozłączenie pojazdu z przyczepą (odjechanie pojazdem)    - ustawienie pojazdu obok przyczepy.
Czynności podczas sprzęgania: 1. Podjazd pojazdem silnikowym przed przyczepę, 2. Cofnięcie pojazdem silnikowym w kierunku przyczepy w sposób umożliwiający dokonanie sprzęgnięcia. 3. Regulacja wysokości zaczepu przyczepy. (w przypadku gdy konstrukcja przyczepy to umożliwia) 4. Dokonanie, w zależności od rodzaju pojazdu, połączenia zaczepu przyczepy z hakiem lub zaczepem pojazdu silnikowego, oraz zabezpieczenie zespołu przed rozłączeniem. (kategoria C+E - uderzenie hakiem pojazdu w zaczep przyczepy do momentu gdy sworzeń haka wpadnie w ucho zaczepu przyczepy lub w przypadku naczepy podjazd siodłem pod odpowiednio ustawiony zaczep naczepy; B+E, D+E nałożenie zaczepu przyczepy na hak holowniczy pojazdu ciągnącego) 5. Po sprzęgnięciu pojazdów osoba egzaminowana dokonuje:    - podłączenia do pojazdu silnikowego przewodów elektrycznych przyczepy (przewód elektryczny nie może dotykać drogi i nie może ulec zerwaniu lub rozłączeniu w czasie jazdy - do podłączenia przewodu elektrycznego powinno nastąpić wyłączenie silnika pojazdu)
   - podłączenie przewodów hamulcowych przyczepy na zasadach opisany powyżej (nie dotyczy przyczep z hamulcem najazdowym).    - sprawdzenie działania świateł przyczepy. (Egzaminator informuje osobę egzaminowaną o działaniu lub nie działaniu świateł pojazdu silnikowego i przyczepy).    - podniesienie podpory zaczepu przyczepy i zabezpieczenie jej przed uszkodzeniem w trakcie jazdy, lub zwolnienia blokady wysokości zaczepu przyczepy (jeżeli zaczep przyczepy jest wyposażony w podporę)    - zwolnienie hamulca postojowego przyczepy (jeżeli jest w niego wyposażona - egzaminator powinien rozpoczynając egzamin poinformować zdającego czy przyczepa jest wyposażona w taki hamulec)
   - sprawdzenie i ewentualne ustawienie korektora siły hamowania (jeżeli istnieje)
Kryteria oceny: Zadania zostają nie zaliczone jeżeli:    1. osoba spowoduje bezpośrednie zagrożenie mogące skutkować uszkodzeniem pojazdu silnikowego, przyczepy oraz osób znajdujących się na placu manewrowym.    2. przed opuszczeniem pojazdu nie został zaciągnięty hamulec awaryjny pojazdu
Czas wykonania zadania:    W ocenie Ministerstwa Infrastruktury na wykonanie zadań sprzęgania i rozprzęgania powinno wystarczyć 15 minut.

2007-07-24

 "Najtragiczniejszy wypadek polskiego autokaru"

Katastrofa polskiego autokaru we Francji, w której zginęło 24 pielgrzymów, 24 zostało rannych, a dwie zaginęło, to najtragiczniejszy dotychczas wypadek z udziałem Polaków za granicą.
  • 1 lipca 19 polskich turystów zginęło, a 32 odniosło obrażenia, kiedy autokar wiozący pielgrzymów z Lubelszczyzny przewrócił się na rondzie w okolicach Balatonu na Węgrzech.
  • 4 lipca, polski autokar jadący na wycieczkę do Włoch i San Marino uległ wypadkowi w Górnej Austrii. Zginęły dwie osoby, a pięć zostało poważnie rannych.
  • 14 lipca doszło do wypadku polskiego autokaru w Rumunii, w pobliżu miasta Deva, około 400 km od Bukaresztu. Zginęło 6 osób - pięcioro dzieci i jedna osoba dorosła. Rannych zostało kilkanaście osób. Autobus wiózł 47 dzieci w wieku od 12 do 17 lat na kolonie do Bułgarii.
  • W czerwcu br. na Węgrzech miał miejsce wypadek polskiego autokaru wiozącego pielgrzymów z ośrodka maryjnego w Medjugorje. Zginęła jedna osoba, a 28 zostało rannych.
  • Kilka dni później, w wypadku polskiego autokaru jadącego z Olsztyna do Paryża, do którego doszło w Niemczech, zostało rannych 9 osób.
  • W kwietniu 2006 roku jedna osoba zginęła, trzy odniosły ciężkie obrażenia, a sześć lżejsze w wypadku autokaru z 20 polskimi turystami, do którego doszło w Egipcie.
  • W styczniu 2005 roku w wypadku polskiego autokaru, do którego doszło w Niemczech, na autostradzie A4, na północ od Chemnitz koło Frankenberga w Saksonii, dziewięć osób zostało ciężko rannych, a 20 odniosło lekkie obrażenia. Autokar jechał z Wałbrzycha do Norymbergi, Augsburga, Ulm i Monachium w Bawarii.
  • W maju 2005 roku 15 osób zostało rannych, w tym 3 ciężko, gdy polski autobus spadł z trzymetrowej skarpy w Czechach. Pod jadącym pod górę autokarem zarwało się pobocze. Na wycieczkę jechało z ośrodka w Ustroniu 32 uczestników czwartej edycji Rajdu Poczty Polskiej, głównie rodzice z dziećmi.
  • Dwa tygodnie później 19 polskich turystów wracających z wycieczki do Chorwacji, zostało lekko rannych w wypadku autokaru, do którego doszło w w Mohelnicy niedaleko Szumperka, także w Czechach.
  • W październiku 2003 roku w Egipcie, autokar z polskimi turystami, wracając z wycieczki z Kairu do hotelu w Hurghadzie, wypadł z szosy i dachował. Na miejscu zginęło 6 polskich turystów oraz egipski kierowca i przewodnik, 21 osób zostało rannych.
  • W lipcu 2001 r., w zderzeniu polskiego autobusu z jadącym przed nim TIR-em, zginęła jedna osoba, a pięć zostało rannych. Wypadek miał miejsce w Bułgarii, 50 kilometrów na zachód od Sofii, w rejonie miasta Kostenec.
  • Jedna osoba zginęła, a 15 zostało rannych w wypadku autokaru w sierpniu 2001 roku w Nowym Mieście nad Wagiem na Słowacji. Chcąc uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka z dużą prędkością samochodem osobowym, autokar zjechał z dwumetrowej skarpy i przewrócił się na bok. Słowacka policja sugerowała, iż przyczyną wypadku mogło być zmęczenie kierowcy, który stracił panowanie nad pojazdem.

2007-07-24

                                                          "Szwecja: jeden kilometr na godzinę za szybko - i już mandat"

W Szwecji przekroczenie dozwolonej szybkości choćby tylko o jeden kilometr na godzinę grozi słonym mandatem, sięgającym równowartości 800 zł - donosi "Gazeta Wyborcza". Według najnowszych danych, udostępnionych przez policję, w pierwszej połowie tego roku ukarano za zbyt szybką jazdę 94 tysiące kierowców. Stanowi to wzrost o 15 proc. w stosunku do roku ubiegłego i oznacza, że codziennie mandaty dostaje ok. 500 kierowców. Wzrost ten wynika ze stosowania przez policję szwedzką, wzorującą się na amerykańskich kolegach, tzw. "zerowej tolerancji". Oznacza to, że kary stosowane są już za przekroczenie szybkości o jeden kilometr na godzinę. Kategoria przekroczenia prędkości od 1 do 10 km przewiduje na drogach, na których obowiązują maksymalne szybkości 30 lub 50 km na godz., mandat w wysokości równej 822 zł. Za jazdę z szybkością 11-15 km większą niż dopuszczalna kara wynosi równowartość 986 zł. Najwyższy mandat - 1640 złotych - grozi na takich drogach za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 31-40 km. Natomiast jazda jeszcze szybsza grozi już sprawą prokuratorską i sądem. Na drogach z ograniczeniem szybkości do 70, 90, 110 lub 120 km za podobne przekroczenia kary wynoszą odpowiednio 617 i 822 zł. Za przekroczenie dozwolonej prędkości o 36 do 50 km płaci się 1640 zł, a każdy następny kilometr na godzinę więcej to spotkanie z prokuratorem i ewentualnie sądem. Niezapięcie pasa bezpieczeństwa przez kierowcę lub pasażera na przednim i tylnym siedzeniu kosztuje 617 zł. Brak fotelika lub innego specjalnego zabezpieczenia dla nieletniego pasażera to równowartość 1027 zł. Przejechanie na czerwonym świetle lub nieprzepuszczenie pieszego na przejściu kosztuje równowartość 1230 zł. Jazda samochodem bez włączonych świateł mijania - 493 zł. Jazda na oponach nie mających przepisowej głębokości bieżnika (opony letnie 1,6 mm, a zimowe 3 mm), kosztuje równowartość 490 zł. Jesli kierowca nie będzie miał przy sobie prawa jazdy, zapłaci równowartość 206 zł. Są to przykłady z długiego spisu mandatów, jakim posługuje się obecnie szwedzka policja. Natomiast wzrost liczby nałożonych kar za zbyt szybą jazdę nie wynika ze wzrostu liczby funkcjonariuszy na drogach. Jest to skutek ustawiania kolejnych automatycznych fotoradarów na najważniejszych trasach.

2007-07-24

Źródło: Echo Dnia

Do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kielcach dostarczymy 12 nissanów micra w kolorze czerwonym. Wszystkie będą miały klimatyzację, cztery poduszki powietrzne, regulację wysokości fotela kierowcy, elektrycznie sterowane szyby i lusterka oraz centralny zamek - informuje Adrian Wiączek z firmy AUTONISS, autoryzowanego dilera Nissana w Kielcach.
Za kierownicą nissana micra, a nie toyoty yaris przyszli kierowcy będą zdawać egzaminy na prawo jazdy kategorii B. Nowe samochody pojawią się w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Kielcach najpóźniej we wrześniu.
Przetarg na zakup 12 samochodów Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach ogłosił w kwietniu. Fiat zaproponował grande punto, Ford - fiestę, Nissan - micrę, Peugeot - 207, a Toyota model yaris.Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego wybrał ofertę Toyoty, która za 12 yarisów zażądała 260 tysięcy złotych. Z decyzją taką nie zgodził się jednak Nissan, który zaproponował 12 egzemplarzy modelu micra za 390 tysięcy złotych. Sprawa trafiła do Urzędu Zamówień Publicznych, a ten uznał, że oferta Toyoty jest dumpingowa i nakazał Wojewódzkiemu Ośrodkowi Ruchu Drogowego kupić nissany.Termin, w którym Toyota mogła złożyć protest już minoł, sprawa jest więc jasna, kupujemy nissany - informuje Czesław Dawid, dyrektor Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach.Nissany zastąpią na egzaminie państwowym na prawo jazdy kategorii B dwa fiaty punto (nie będzie ich już na egzaminie) oraz sześć z 14 opli corsa. Nowe samochody pojawią się w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Kielcach najpóźniej we wrześniu.Zanim będzie można na nich przeprowadzić egzaminy trzeba je dostosować, między innymi montując w nich kamery - mówi Czesław Dawid.

2007-03-29
 

Ministerstwo Transportu - "Nowe pytania i odpowiedzi w testach na prawo jazdy" - www.mt.gov.pl 
       

Zmieniły się pytania dotyczące pierwszej pomocy i używania świateł na testach egzaminacyjnych na prawo jazdy. Po nowemu odpowiadamy od 11 kwietnia. Pytań z pierwszej pomocy w testach było do tej pory 20. Specjaliści ocenili, że były niezgodne z najnowszymi standardami ratownictwa medycznego. Np. pytanie o stosowanie opaski uciskowej przy odcięciu lub zmiażdżeniu kończyny. - Po zaciśnięciu opaski za mocno część kończyny może wymagać amputacji, bo zostaną zmiażdżone nerwy. Lepiej założyć opatrunek tamujący krwotok - mówi nadkom. Rafał Ziółkowski, specjalista bezpieczeństwa ruchu drogowego w KWP w Gdańsku. Co robić w przypadku złamania? Dotychczasowa odpowiedź: unieruchomić miejsce złamania. Nowa: tylko zatamować krwotok. Ziółkowski: - Unieruchamianie należy do ratowników. Często świadkowie wypadków używają do tego parasolek czy sztachet z płotu. A dodatkowy ból może tylko pogłębić wstrząs. A masaż serca? Dziś obowiązuje zasada, że po dwóch wdmuchnięciach powietrza należy 30 razy ucisnąć mostek. Dotąd w testach zalecało się dwa wdmuchnięcia i 15 uciśnięć. Testy powstały pięć lat temu. Część z nich nie była już zgodna z zasadami pierwszej pomocy opracowanymi w 2005 r. przez Europejską Radę Resuscytacji. W środę prezydent podpisał ustawę, która wprowadza obowiązek całorocznego używania świateł mijania, reguluje czas pracy zawodowych kierowców i zmienia pytania w testach egzaminacyjnych. Ponad 20 nowych pytań zacznie obowiązywać 11 kwietnia. Od tego dnia zdający na prawo jazdy muszą na egzaminie wybierać odpowiedź zgodną z najnowszymi wytycznymi. Rafał Ziółkowski: - Teraz będziemy chcieli zaproponować Ministerstwu Transportu, żeby kierowcy, którzy przekroczyli liczbę punktów karnych i muszą przejść dodatkowe szkolenie, mogli być kierowani na kurs pierwszej pomocy. W ten sposób wyszkolilibyśmy nowych ratowników.

2007-03-29
 
Z albańskim prawem jazdy na polskich drogach
 
Pytanie: Dzień Dobry! Jestem obcokrajowcem i studiuje w Polsce. Czy mogę kupić samochodem zarejestrowanym w Polsce i jeździć tutaj? Nie mam prawo jazdy Polskie, ale mam prawo jazdy Albańskie zrobione w kraju które mogę jeździć za granice. Odpowiedź: Witam! Uprzejmie informuję, iż Albania jest państwem będącym stroną Konwencji o ruchu drogowym sporządzonej w Wiedniu i osoba posiadająca prawo jazdy wydane przez państwo będące stroną Konwencji w okresie 6 miesięcy od daty rozpoczęcia stałego lub czasowego pobytu, nie dłużej jednak niż przez okres ważności prawa jazdy może kierować pojazdem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Odpowiedzi udzieliła: Agnieszka Marciniak Dyrektor Biura Obsługi Interesantów Urzędu Miasta Szczecin

2007-03-23

Fotoradary straży miejskiej niekonstytucyjne
Już od dłuższego czasu mówiło się o tym nieoficjalnie. Teraz głosy te zostały usankcjonowane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Straż miejska nie może karać mandatem kierowców za przekroczenie prędkości, nawet jeśli zostali oni zarejestrowani przez fotoradar. Problemy z właściwą interpretacją stanu prawnego, tzn. czy straż gminna (miejska) może posługiwać się fotoradami, by na ich podstawie nakładać mandaty lub kierować sprawy do sądów grodzkich, wynikały ze sprzecznych ze sobą aktów prawnych - ustawy prawo o ruchu drogowym, ustawy o strażach gminnych oraz rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego. Sprawa trafiła do TK na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich. Na podstawie tej pierwszej ustawy straż miejska posiada uprawnienia jedynie do przemieszczenia lub usunięcia pojazdu z drogi w sytuacji, gdy został postawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu oraz unieruchomienia pojazdu poprzez zastosowanie urządzenia do blokowania kół, w przypadku pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione. Powyższa ustawa w ogóle nie wspomina o możliwości kontrolowania prędkości i wystawiana mandatów, ani też nie zezwala właściwemu ministrowi na nadanie dodatkowych kompetencji. Tymczasem ministertwo spraw wewnętrznych i administracji rozporządzeniem w sprawie kontroli ruchu drogowego rozszerzyło uprawnienia straży miejskiej m.in. właśnie o kontrolę ruchu drogowego w odniesieniu do kierujących pojazdami, którzy przekraczają dozwoloną prędkość mierzoną przy użyciu fotoradarów. W uzasadniu tej decyzji przedstawiciel MSWiA na rozprawie powołał się na ustawę o strażach gminnych, która daje prawo straży rejestrować obraz i dźwięk i za wykroczenia nakładać mandaty. W uzasadnieniu werdyktu TK czytamy "Zawarte w kodeksie drogowym upoważnienie do wydania kwestionowanego rozporządzenia, nie zawiera pozwolenia na przyznanie strażnikom dalszych, nieprzewidzianych w ustawie, kompetencji w zakresie czynności kontroli ruchu drogowego. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji przekroczył więc granice upoważnienia ustawowego, co narusza Konstytucję." Przepisy feralnego rozporządzenia utracą więc moc obowiązującą. Cóż to oznacza dla kierowców, którzy zostali zatrzymani przez straż miejską za zbyt szybką jazdę? Jeśli dopiero co dostali mandat lub dostaną go jeszcze w najbliższych dniach spokojnie mogą wyrzucić go do kosza. Jeśli sprawa trafiła już do sądu grodzkiego, wówczas to od jego decyzji będzie zależał dalszy los kierowcy. Większość prawników twierdzi jednak, że sądy będą takie sprawy oddalać. Najwięcej kontrowersji budzi sprawa już zapłaconych mandatów. Trybunał Konstytucyjny nie określił w wyroku, co należy w takiej sytuacji czynić. Część prawników, a także przedstawiciel RPO twierdzi, że jeśli już kierowca przyjął i zapłacił mandat sprawa jest zamknięta. Słychać też jednak głosy, że skoro TK uznał przepisy rozporządzenia za niezgodne z konstytucją, to można starać się o ponowne rozpatrzenie sprawy. Strażnicy miejscy na razie schowali swoje fotoradary, jednak być może nie na długo. Do Sejmu trafił już bowiem projekt nowelizacji ustawy prawo o ruchu drogowym, który ma uprawomocnić używanie przez straż miejską fotoradarów.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2007-03-23

 

 

 

 "Kolejne zmiany kadrowe w WORD"

 

Nie przyszedł na egzamin i zdał egzamin Jeleniogórska Prokuratura Okręgowa od kilku miesięcy rozpracowuje korupcyjną aferę w tamtejszym Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. To drugi po Wrocławiu ośrodek, w którym ujawniono kupowanie egzaminów na prawo jazdy na wielką skalę. Zarzuty popełnienia przestępstwa postawiono 33 osobom. W większości kursantom zainteresowanym pomyślnym zdaniem egzaminu. Pieniądze dawali instruktorowi jednej ze szkół nauki jazdy, który miał pośredniczył pomiędzy nimi, a innymi egzaminatorami. Żadnego z tych ostatnich na razie nie zatrzymano. Wiadomo jedynie, że pośrednik przyjął 29 łapówek. Od kilku tygodni przebywa w areszcie. Wśród zatrzymanych i podejrzanych w tej sprawie jest również lekarz, który wystawiał fałszywe zaświadczenia lekarskie kandydatom na kierowców. Prokuratura zapowiada, że już niedługo planuje kolejne zatrzymania w tej sprawie. Jednocześnie przypomina, że każdy, kto dawał łapówkę i sam to ujawni, nie będzie odpowiadał za przestępstwo. Przypomnijmy, że podobny jak w Jeleniej Górze proceder wykryto we Wrocławiu. Tu - jak twierdzi prokuratura - sprzedawaniem egzaminów na prawo jazdy zajęła się zorganizowana grupa przestępcza. Pośrednikiem był emerytowany oficer wojska. Niektórzy kursanci zdawali egzamin, nawet na niego nie przychodząc. We Wrocławiu zarzuty postawiono już 120 osobom. Do sądu trafiły już pierwsze dwa akty oskarżenia.

2007-03-23

 "Kiedy samochód za bardzo się kołysze"

Wymień amortyzatory Sprawne amortyzatory zapewniają nie tylko większy komfort jazdy, ale i bezpieczeństwo - przypomina "Rzeczpospolita". Po zimie, kiedy często jeździliśmy po dziurawych drogach, warto sprawdzić, czy samochód nie potrzebuje już nowych. Zniszczone drogi znacznie przyspieszają zużycie amortyzatorów, dlatego w Polsce w przeliczeniu na liczbę samochodów, wymienia się ich cztery razy więcej niż w Niemczech. W naszym kraju co dziesiąty samochód ma niesprawne amortyzatory, gdy piętnaście lat temu takich aut było 30 procent. O awarii amortyzatora świadczą wycieki na ich obudowach, które nie znikają po kilku godzinach, oraz duże przechyły nadwozia. W razie wymiany zużytych amortyzatorów, najlepiej jest zachować taki typ, który wybrał producent auta. Zalecana jest wymiana dwóch amortyzatorów na tej samej osi. W czasie zabezpieczania antykorozyjnego podwozia amortyzatory nie mogą być oblepiane biteksem, gdyż prowadzi to do ich przegrzania. W czasie normalnej jazdy miejskiej pracują one w temperaturze ok. 80 stopni C. Gdy temperatura przekracza 120 stopni C, guma uszczelek się niszczy i przestaje spełniać swoje zadanie. Dlaczego warto dbać o amortyzatory? Według przeprowadzonych w Niemczech testów auto bez ABS przy prędkości 100 km/h, ze sprawnymi amortyzatorami hamuje na dystansie 37,5 metrów. Z niesprawnymi o sile tłumienia zmniejszonej o połowę droga hamowania tego samochodu wydłużyła się do 39,1 metrów, a więc o 1,6 metra. W przypadku pojazdu wyposażonego w ABS wzrost drogi hamowania był jeszcze większy - z 38,2 do 43,6 metra. System zapobiegający blokowaniu kół przestaje bowiem hamować koło, które nie styka się z nawierzchnią. Na polskich, nierównych drogach ten efekt jest szczególnie niebezpieczny. Niesprawne amortyzatory przyspieszają też zużycie opon. Dla własnego bezpieczeństwa amortyzatory należy kontrolować co 30 000 km. Zanim jednak zbadasz amortyzatory, sprawdź ciśnienie powietrza w oponach.

2007-03-23

 "Koszmar egzaminu"

Prawo jazdy bez stresu Nie musisz wiedzieć, jakiego typu i mocy są wszystkie żarówki w samochodzie. Jeśli egzaminator ci powie, że nie zdałeś z tego powodu egzaminu na prawo jazdy, wolno ci się poskarżyć, a on może stracić pracę. Tak właśnie jest teraz w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego - czytamy w "Dzienniku Łódzkim". "Dwóch egzaminatorów zostało zwolnionych, a kilku kolejnych jest na cenzurowanym. Pozwalali sobie na złośliwą nadinterpretację rozporządzenia, określającego zakres i przebieg egzaminu. Na przykład zmieniali ustawienie lusterek bocznych, które wcześniej ustawił sam kursant, pytali o rodzaj i moc wszystkich żarówek w samochodzie albo o urządzenia pod maską samochodu, których nie wymienia rozporządzenie. Uznałem to za złośliwość wobec kandydatów na kierowców" - wyjaśnia Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD, który objął to stanowisko miesiąc temu. Na 110 skarg kursantów na przebieg i wynik egzaminu, jakie trafiły w ubiegłym roku do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, aż 75 dotyczyło łódzkiego WORD. Nie bez powodu. "O egzaminatorach z Łodzi i ich specyficznych metodach wiadomo było już wcześniej. Dlatego większość moich kursantów zdaje egzamin w ośrodkach w Piotrkowie czy Sieradzu, a nie w Łodzi - mówi Grzegorz Paszak, właściciel jednej z łódzkich autoszkół. Żeby nie było wątpliwości, czy egzaminatorzy rzeczywiście wyżywają się na przyszłych kierowcach, czy są tylko fałszywie oskarżani, nowy dyrektor WORD kazał zwiększyć liczbę kamer w samochodzie do trzech (gdzie indziej jest jedna lub dwie). Wydał też dodatkowe dyspozycje. Egzaminatorzy dostali nakaz rozstrzygania wszystkich spornych kwestii na korzyść egzaminowanego, a także zobowiązani zostali do unikania wszystkich sytuacji, które mogłyby niepotrzebnie stresować kursantów. Na początku marca zatrudniono także psychologa, który ma pomóc przyszłym kierowcom. Michał Gogolewski, nowy egzaminator w łódzkim WORD, jest za zmianami. - Trzeba wymagać, ale z uśmiechem, na luzie i bez stresu - mówi Gogolewski. Nie ma racji. Stres na egzaminie będzie zawsze, ale niech egzamin dla kierowców nie będzie egzaminem z odporności na złośliwość.

2007-03-23

 

Zdjął blokadę założoną przez straż miejską 
 
W lipcu ubiegłego roku strażnicy założyli blokadę na koło samochodu nieprawidłowo zaparkowanego przy pl. Matejki. Po jakimś czasie okazało się jednak, że pojazd wraz z blokadą zniknął. Po prostu - kierowca zdjął blokadę i odjechał. Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Krakowie. Zgodnie z jego wyrokiem kierowca będzie musiał zapłacić 300 zł na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Niepełnosprawnym, a także zapłacić straży miejskiej za uszkodzoną blokadę (300 zł). Gdy dojdą do tego jeszcze koszty sądowe (220 zł) oraz grzywna za parkowanie w niedozwolonym miejscu (200 zł), okazuje się, że samodzielne usunięcie blokady będzie kosztowało młodego kierowcę 1022 zł. Zamiast 200 zł.

2007-03-23

Bardzo nieletni "pirat drogowy"
 
W powiecie gryfickim policjanci gonili pirata drogowego uciekającego bmw blisko 180 km/h. Skręcając z dużą prędkością w tę drogę wpadł w poślizg. Auto stanęło na torach kolejowych, policjanci zaczęli wyciągać pasażerów. W stronę auta zbliżał się pociąg towarowy, który wyhamował o włos od policjantów. Piratem drogowym okazała się 14-latka wioząca dwóch pasażerów - 10- i 13-latka. Dziewczynka kierowca powiedziała policjantom, że pod nieobecność swoich rodziców zabrała samochód, który stał w warsztacie jej ojca. Zarówno ona i dwaj chłopcy zostali odebrani z komisariatu w Trzebiatowie przez rodziców, a uszkodzone bmw trafiło do prawowitego właściciela. Sprawa nieletniego pirata drogowego zostanie przekazana do sądu rodzinnego i nieletnich. Policjanci ustalają także dlaczego ojciec dziewczynki nie zabezpieczył odpowiednio dostępu do auta..

2007-03-23
 
Kierowca po spożyciu... batonika z likierem
 
Po zjedzeniu przez dziennikarza "Dziennika Wschodniego" trzech czekoladek z likierem alkomat pokazał 1,6 promila. Test wybranych łakoci zawierających alkohol wykonano wspólnie z Komendą Miejską Policji w Lublinie. Sprawdzano, jaki wynik wskaże alkomat tuż po zjedzeniu kilku rodzajów czekoladek. Policjanci byli zaskoczeni. Okazało się, że nawet po spałaszowaniu popularnego batonika "Pawełek" nie powinno się siadać za kółkiem, a trzy czekoladki z likierem wystarczą, byśmy zostali uznani za pijanego kierowcę. Oto wyniki minitestu "Dziennika Wschodniego": czekoladka z nadzieniem pistacjowym, "Solidarność" (3 sztuki) - 0,20 promila w wydychanym powietrzu; baton "Pawełek", Wedel - 0,38 promila; Baryłki, Wedel (3 sztuki) - 1,12 promila; czekoladki "Mon Cheri", Ferrero (3 szt.) - 1,60 promila. Po piętnastu minutach powtórzono test - wynik dla wszystkich czekoladek był taki sam: 0,00 promila. - W przypadku tak dużej różnicy należy zrobić trzecie badanie - mówi Witold Laskowski z lubelskiej policji. - Ale tym razem zabralibyśmy kierowcę do komendy, gdzie wynik zostałby potwierdzony na specjalistycznym sprzęcie. Zawartości alkoholu w wyrobach cukierniczych nie określa Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Ostre normy obowiązują jedynie w przypadku alkoholi płynnych. "Wynik testu jest szokujący - komentuje Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. - Wystąpimy do producentów słodyczy o rzetelne informowanie konsumentów o zawartości alkoholu w ich wyrobach".

5.03.2007

Jak quadem korzystać z drogi publicznej?
 
Quady to pojazdy przeznaczone na bezdroża. Ale może być też tak, że konieczne będzie skorzystanie z drogi publicznej. I co wtedy? Czy quadem można poruszać się po drogach publicznych? Jakie dokumenty są potrzebne? Aby poruszać się quadem po drogach miejskich należy posiadać prawo jazdy kategorii B lub B1. Jeżeli natomiast quad ma być kierowany przez osobę posiadającą tylko kartę motorowerową (od 13 roku życia), musi być on zarejestrowany jako tzw. lekki pojazd czterokołowy. Co to oznacza? Lekki pojazd czterokołowy, to pojazd, którego masa, bez obciążenia, nie przekracza 350 kg, a maksymalna prędkość konstrukcyjna nie przekracza 45 km/h oraz którego: - pojemność skokowa nie przekracza 50 ccm, w przypadku silnika z zapłonem iskrowym, lub maksymalna moc nie przekracza 4 kW (5,5 KM), w przypadku silników ze spalaniem wewnętrznym lub maksymalna moc nie jest większa niż 4 kW dla silnika elektrycznego. Ale co z rejestracją? Jeszcze do niedawna nie było przepisów, które regulowałyby rejestrację quadów. Sytuacja była dość dziwna, ponieważ rejestrowano je jako ciągniki rolnicze lub motocykle. - Kiedy rejestrowano quady jako pojazdy motocyklowe, był obowiązek jeżdżenia w kasku - mówi Mariusz Domienik, właściciel olsztyńskiej firmy Fuks, która sprzedaje m.in. quady. Obecnie sytuacja jest już jasna, ponieważ istnieją przepisy regulujące ich rejestrację. Quady i ATV zaliczają się do kategorii homologacji tzw. innych pojazdów samochodowych (L7e) i tylko zarejestrowanym pojazdem z homologacją można poruszać się po drogach publicznych. - Jeżeli pojazd nie posiada homologacji, w żaden sposób nie da się go zarejestrować - ostrzega Mariusz Domienik. Rejestracji w Polsce podlegają wszystkie quady, którymi mamy zamiar poruszać się po ulicach, nawet quady o pojemności silnika do 50 ccm, do jazdy którymi uprawnia tylko karta motorowerowa. Sprawdziliśmy jak to jest w olsztyńskim wydziale komunikacji - czytamy w "Gazecie Olsztyńskiej". Miły kobiecy głos wydał się lekko zdezorientowany pytaniem o quady. Kobieta przełączyła nas dalej. Po chwili słuchaliśmy już urzędnika wydziału: "do zarejestrowania nowego pojazdu konieczne jest świadectwo homologacji oraz dowód rejestracyjny, natomiast pojazd używany zarejestrujemy przedstawiając poprzedni dowód rejestracyjny".

5.03.2007
 
 
Sejm przyjął ustawę o czasie pracy kierowców
 
Kierowcy nie będą mogli prowadzić pojazdów komunikacji miejskiej dłużej niż 10 godzin w ciągu dnia - zakłada przyjęta przez Sejm nowelizacja ustawy o czasie pracy kierowców. W komunikacji miejskiej, tzn. na trasach nie przekraczających 50 km, w ciągu tygodnia czas prowadzenia pojazdów nie będzie przekraczał 60 godzin, a w kolejnych dwóch tygodniach - 90 godzin. W przypadku, gdy czas pracy kierowcy wynosi od 6 do 8 godzin, ma mu przysługiwać co najmniej półgodzinna przerwa. Gdy czas ten wynosi powyżej 8 godzin, przerwa musi być co najmniej 45-minutowa. Nowelizacja ma wejść w życie w kwietniu, razem z wymaganiami wynikającymi z jednego z rozporządzeń unijnych na ten sam temat. Przepisy tego rozporządzenia dotyczą ogółu kierowców wykonujących przewozy drogowe, choć z wyjątkami np. kierowców komunikacji miejskiej, co do których kraje członkowskie są zobowiązane ustanowić odrębne przepisy - piszą autorzy w uzasadnieniu. Rozporządzenie utrzymuje maksymalne normy czasu prowadzenia samochodu w ciągu doby, tj. 9 godzin z możliwością przedłużenia do 10 godzin dwukrotnie w tygodniu. Nowością jest określenie maksymalnej normy tygodniowego czasu prowadzenia pojazdu, tj. 56 godzin, przy jednoczesnym utrzymaniu normy dwutygodniowego czasu prowadzenia, tj. 90 godzin. Dzienny okres odpoczynku będzie wynosił, tak jak obecnie, 11 godzin bez przerwy. Utrzymana została także zasada, że nie więcej niż trzykrotnie w tygodniu kierowca może skrócić odpoczynek do minimum 9 godzin. Nowością jest przepis, zgodnie z którym kierowcy przysługuje co najmniej raz na dwa tygodnie prawo do odpoczynku tygodniowego w pełnym wymiarze 45 godzin (tzw. regularny okres odpoczynku). Utrzymano dotychczasowe rozwiązanie, że kierowca nie może prowadzić dłużej niż 4,5 godziny bez przerwy. Obowiązkowa, minimum 45-minutowa przerwa w prowadzeniu może być dzielona na dwie części - jedna z nich powinna trwać co najmniej 15 minut, druga co najmniej 30 minut. Teraz ustawa trafi do Senatu. Maciej Wroński, dyrektor Departamentu Dróg i Transportu Drogowego w Ministerstwie Transportu komentuje: Przyjęte przez Sejm zmiany w ustawie o czasie pracy kierowców powinny wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Posłowie wprowadzili odpowiedzialność administracyjną niektórych podmiotów, od których zależy bezpieczeństwo na szosie i które do tej pory były praktycznie bezkarne. Winnym przeładowania ciężarówki był np. załadowca, a w razie kontroli drogowej odpowiadał tylko przewoźnik, który nie miał na to wpływu.
Przepisy te mają wejść w życie 11 kwietnia tego roku. Tego samego dnia zacznie obowiązywać rozporządzenie (WE) Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz.Urz. UE L 102).

5.03.2007

Zmiany w Prawie drogowym Cały rok na światłach
 
Zamiarem ustawodawcy jest ustanowienie obowiązku używania przez kierującego pojazdem świateł mijania podczas jazdy bez względu na porę roku, dnia i przejrzystość powietrza. Przepis art. 51 ust. 1 w brzmieniu nadanym przez Senat wskazuje więc jednoznacznie, że kierujący pojazdem zawsze podczas jazdy musi używać świateł mijania - a więc przez cały rok i przez całą dobę. Jednakże kierowcy jeżdżący samochodami wyprodukowanymi do 31 grudnia 1970 r. podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza od świtu do zmierzchu nie będą musieli używać świateł mijania. Uzasadnieniem proponowanego rozwiązania jest zabytkowy charakter pojazdów wyprodukowanych przed 1971 r. oraz ich niewielka liczba. Ponadto senatorzy wskazali, iż instalacje elektryczne w tych pojazdach nie są dostosowane do ciągłego używania świateł mijania. Wymóg ten nie będzie również dotyczył kierującego pojazdem, który nie jest wyposażony w światła mijania, drogowe lub światła do jazdy dziennej. Kierujący takim pojazdem w czasie od zmierzchu do świtu lub w tunelu będzie zaś obowiązany używać świateł stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu.
Jak jeździć w tunelach? Projekt przewiduje też, że poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej 500 m, kierujący pojazdem będzie obowiązany utrzymywać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż: - 50 m - jeżeli kieruje pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 t lub autobusem; - 80 m - jeżeli kieruje zespołem pojazdów lub pojazdem niewymienionym wyżej. Według przepisów proponowanej nowelizacji, organ zarządzający ruchem na drogach będzie mógł zmniejszyć lub zwiększyć za pomocą znaków drogowych ww. dopuszczalny odstęp w zależności od obowiązującej w tunelu dopuszczalnej prędkości. Kierujący pojazdem w tunelu, podczas zatrzymania wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego, ma być obowiązany zachować odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż 5 m

2007-02-21

Osiemnastoletni łodzianin oblał w Sieradzu egzamin na prawo jazdy, bo - jak twierdzi - nie chciał zabić psa, który wybiegł na jezdnię.
 
Według relacji adepta, gwałtownie skręcił on w lewo, żeby ominąć zwierzę. Wtedy egzaminator kazał mu się zatrzymać, wytknął przekroczenie ciągłej linii i powiedział, że "trzeba było przejechać psa".
Egzaminator Jerzy Cyganek, od 10 lat pracujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Sieradzu, nie przypomina sobie tego zajścia sprzed trzech tygodni. Nagranie przebiegu egzaminu zostało skasowane, choć jeszcze przedwczoraj dyrektor ośrodka Henryk Waluda zapewniał reportera gazety, że dysponuje tym zapisem.
Wczoraj dyrektor tak to tłumaczył: - Egzaminowany nie odwołał się w wymaganym terminie 14 dni i dlatego nagranie zostało skasowane, choć początkowo sądziłem, że jeszcze je mamy. Dziennie przeprowadzamy 170 egzaminów, a średnio miesięcznie wpływa jedna skarga. Jestem zdziwiony zarzutami w stosunku do Jerzego Cyganka, bo to kulturalny egzaminator. Nie przypominam sobie, aby wcześniej ktoś się na niego skarżył.
W arkuszu egzaminacyjnym napisano - ujawnia "DŁ" - że osiemnastolatek nie zdał egzaminu, ponieważ nie zastosował się do znaku nakazu skrętu. Chłopak nie może tego zrozumieć. - Jak miałem się zastosować, skoro skręt był dopiero za 50 metrów, a wcześniej wyskoczył pies. Do znaku nakazu w ogóle nie dojechałem - utrzymuje. Marcin Siemiński z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, który nadzoruje WORD, mówi, że jeśli kandydat na kierowcę czuje się pokrzywdzony, może złożyć odwołanie w ciągu 30 dni. Obiecał, że urząd zajmie się tą sprawą "priorytetowo" jako "trudną, nietypową i ciekawą". Kandydat na kierowcę, który zastrzegł sobie anonimowość, nie zamierza jednak składać odwołania. Jak przyznaje gazecie, wkrótce znów będzie zdawał egzamin i nie chce mieć kłopotów. Tymczasem według Janusza Grdenia, szefa drogówki w Sieradzu, jeżeli chłopak mówi prawdę, egzaminator nie powinien sztywno trzymać się przepisu drogowego.
I zaznacza: - Pod warunkiem, że manewr nie stwarzał zagrożenia dla innych uczestników ruchu. Z kolei Krystyna Krzymińska z Fundacji "Zwierzyniec" w Wieluniu uważa, że chłopak powinien dostać wyróżnienie od organizacji zajmującej się pomocą zwierzętom - odnotowuje "Dziennik Łódzki".

2007-02-07

Nowe prawo na 'prawo jazdy' Wczoraj rząd przyjął projekt ustawy o osobach kierujących pojazdami. Projekt wprowadza nowe rozwiązania dotyczące uzyskiwania prawa jazdy. Nowością jest dwuletni okres próbny dla młodych kierowców.
 
Projekt zakłada m.in. o obowiązkowe badania psychologiczne kandydatów na kierowców i możliwość odbycia kursu w formie rozszerzonej, obejmującej jazdę specjalnie oznakowanym pojazdem z osobą towarzyszącą przez minimum jeden rok, pod nadzorem ośrodka nauki jazdy. Kurs jest przeznaczony dla osób od 16. roku życia. W czasie jego trwania uczestnicy wraz z osobą towarzyszącą muszą uczęszczać na zajęcia w ośrodku szkolenia kierowców, kończące się wewnętrznym egzaminem. Zmienią się także zasady uzyskiwania karty rowerowej i motorowerowej.Nowością jest także dwuletni okres próbny dla młodych kierowców. W tym czasie będą musieli oni poszerzać posiadaną wiedzę na temat zagrożeń i bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz poruszać się specjalnie oznakowanym pojazdem. Ponadto w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy po uzyskaniu uprawnień kierowcy będą musieli poruszać się z prędkością do 50 km/h na obszarze zabudowanym i do 80 km/h poza nim. W przypadku popełnienia wykroczenia kierowca zostanie upomniany listem ostrzegawczym. Większa liczba wykroczeń będzie powodować skierowanie na kurs reedukacyjny bądź cofnięcie prawa jazdy.
Zwiększono również wymagania wobec instruktorów nauki jazdy i ośrodków szkolenia kierowców. Instruktorzy będą mieć obowiązek corocznego uczestnictwa w warsztatach doskonalenia zawodowego. Rozszerzono katalog przestępstw wykluczających możliwość wykonywania pracy instruktora.Zmiany dotyczące ośrodków mają podnieść jakość szkolenia. Zgodnie z projektem będą one korzystać wyłącznie ze środków dydaktycznych z listy prowadzonej przez ministra transportu. W przypadku spełniania dodatkowych wymagań dotyczących bazy lokalowo-technicznej i pojazdów będą mogły starać się o zaświadczenie uprawniające do organizowania kursów rozszerzonych. Ośrodki będą też przeprowadzać egzaminy wewnętrzne. Wynik pozytywny będzie niezbędny do wystawienia zaświadczenia o ukończeniu kursu, negatywny da ośrodkowi możliwość zorganizowania dodatkowych zajęć dla kursantów. Ponadto projekt przewiduje wprowadzenie nowej części egzaminu praktycznego, obejmującego jazdę poza obszarem zabudowanym. Teoretyczna część egzaminu będzie się składać z testów jednokrotnego wyboru.Przebieg egzaminu będzie kontrolowany z użyciem urządzeń rejestrujących. Ich zapis będzie zachowywany przez dwa tygodnie. Będzie możliwe również przeprowadzenie niejawnej obserwacji przebiegu praktycznej części egzaminu. W projekcie zawarto także przepisy dotyczące egzaminatorów, prowadzenia ośrodków doskonalenia techniki jazdy oraz nadzoru nad ośrodkami szkolenia.
Głównym celem wprowadzanych zmian jest poprawa bezpieczeństwa na drogach poprzez podniesienie kwalifikacji kierowców oraz eliminacja oszustw i korupcji podczas egzaminów.